REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Bułgaria: nie ustają antyromskie zamieszki w mieście Radnewo

2016-05-06 00:46
publikacja
2016-05-06 00:46
Dodaj Bankier.pl w Google

Trwające od trzech dni antyromskie protesty w mieście Radnewo w środkowej Bułgarii były kontynuowane w czwartek wieczorem. Zostały sprowokowane atakiem czwórki Romów na bułgarskiego kierowcę, który w poniedziałek wymusił pierwszeństwo w dzielnicy romskiej.

Bułgaria: nie ustają antyromskie zamieszki w mieście Radnewo
Bułgaria: nie ustają antyromskie zamieszki w mieście Radnewo
/ YAY Foto

Starając się zapobiec dalszej eskalacji zamieszek, do jakich doszło m.in. poprzedniej nocy, MSW ściągnęło do Radnewa kilkusetosobowe oddziały - policji i żandarmerii z Sofii. Sprowadzono też dwie armatki wodne.

W manifestacji zorganizowanej w środę wieczorem uczestniczyło ok. 2 tys. ludzi. Doszło do starć z policją. Trzech funkcjonariuszy zostało rannych.

Przez cały czwartek Radnewo było praktycznie oblężone. Policja legitymowała od wczesnych godzin popołudniowych wszystkich, którzy próbowali wjechać czy wejść do miasta. Wpuszczano jedynie osoby zameldowane w nim na stałe. Kibice oraz narodowcy z pobliskich miast, którzy sprowokowali utarczki z policją w środę, zostali odesłani z powrotem.

Dzięki tym nadzwyczajnym krokom czwartkowa demonstracja przebiegała bardziej pokojowo. Mieszkańcy domagali się wysiedlenia Romów i wyburzenia domów w dzielnicy romskiej, która powstała, jak podkreślali, niezgodnie z obowiązującym prawem, stając się głównym ośrodkiem przestępczości w mieście.

Wakacje na giełdzie

Pod adresem policji, która - podobnie jak w środę nie pozwoliła protestującym przedrzeć się przez ogrodzenia i wejść do dzielnicy zamieszkiwanej przez Romów, kierowano okrzyki: Mafia oraz Ochraniacie przestępców!.

Uczestników protestu uspokoiła też zapewne decyzja miejscowego sądu o pozostawieniu w areszcie czterech sprawców poniedziałkowego napadu na kierowcę i bójki, jaka wówczas się wywiązała.

W ostatnich latach w Bułgarii dochodziło do wielu antyromskich wystąpień. W 2011 r. przez kilka tygodni kraj był ogarnięty falą protestów przeciwko przestępczości, której rozkwit był przypisywany właśnie Romom.

Władze bułgarskie unikają jakichkolwiek działań, które mogłyby być odczytane jako konfrontacyjne przez środowisko Romów. Licząca niemal 700 tys. mniejszość romska w Bułgarii to również ważna część elektoratu, którego głosów politycy nie mogą lekceważyć.

Z Sofii Ewgenia Manołowa (PAP)

man/ mars/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~Piada
To samo tylko w wykonaniu muzułmanów w Europie Zachodniej, najpierw azyl potem obywatelstwo i prawo głosu a następnie demografia zrobi swoje

Powiązane: Bułgaria

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki