REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Budowa nowych reaktorów jądrowych pod górkę. Szwecja ma problem

2024-08-17 08:15, akt.2024-08-17 12:09
publikacja
2024-08-17 08:15
aktualizacja
2024-08-17 12:09

Zapowiadana przez rząd Szwecji od 2022 roku budowa nowych reaktorów jądrowych okazuje się trudniejsza niż przypuszczano. Politycy spierają się o model finansowy inwestycji, który - zdaniem opozycji - może okazać się zbyt kosztowny dla podatnika i nie gwarantuje niższych cen energii.

Budowa nowych reaktorów jądrowych pod górkę. Szwecja ma problem
Budowa nowych reaktorów jądrowych pod górkę. Szwecja ma problem
fot. polu_tsvet / / Shutterstock

Według zapowiedzi centroprawicowego rządu Ulfa Kristerssona w Szwecji dwa pełnoskalowe reaktory jądrowe lub ich odpowiedniki powstaną do 2035 roku, a 10 bloków będzie gotowych do 2045 roku. Dotychczas m.in. powołano pełnomocnika ds. rozwoju atomu oraz zniesiono moratorium na budowę nowych elektrowni jądrowych.

W opublikowanym w tym tygodniu raporcie rządowy ekspert Mats Dillen jako możliwe źródło finansowania wskazał model oparty na pożyczce od państwa dla inwestora, pokrywającej 75 proc. kosztów budowy czterech reaktorów wynoszącej 400 mld koron. Ustalona ma zostać również stała gwarantowana przez 40 lat cena za wytworzoną kilowatogodzinę.

"Na początku inwestycja będzie kosztować, nie ma miejsca na optymistyczne szacunki" - nie ukrywał Dillen na konferencji prasowej w Sztokholmie.

Propozycja rządowego ekonomisty spotkała się jednak z umiarkowanym przyjęciem ze strony koncernów energetycznych. Przedstawiciele szwedzkiego państwowego przedsiębiorstwa Vattenfall oraz fińskiego Fortum "czekają na konkretne decyzje, aby móc oszacować ryzyko". Władze zapewniają, że o modelu finansowania atomu postanowią najwcześniej w maju 2025 roku. O podaniu możliwej daty rozpoczęcia budowy na razie nie ma mowy, ale start inwestycji to raczej zadanie dla kolejnego rządu.

Tymczasem proponowany model finansowania atomu skrytykowali politycy opozycji. Socjaldemokraci zapowiedzieli nawet, że jeśli takie rozwiązania zostaną przyjęte, to po dojściu do władzy w 2026 roku mogą wstrzymać inwestycję. "Zaproponowane rozwiązania nie gwarantują tańszej energii, a narażają finanse publiczne" - podkreślił rzecznik ds. energetyki Partii Robotniczej - Socjaldemokraci, Fredrik Olovsson.

Będący obecnie również w opozycji Zieloni, koalicjant socjaldemokratów w latach 2014-2021, są przeciwni rozwojowi energetyki jądrowej. Partia Ochrony Środowiska - Zieloni przyczyniła się do wcześniejszego niż zakładano wyłączenia czterech reaktorów jądrowych.

Szwecja, która posiadała 12 reaktorów w latach 70. i 80., a gdzie obecnie działa sześć z nich, potrzebuje dwukrotnie zwiększyć produkcję prądu w ciągu 25 lat w związku z elektryfikacją transportu i przemysłu. Ma to pomóc osiągnąć cele klimatyczne.

Energetyka jądrowa zapewnia obecnie 30 proc. zapotrzebowania kraju na energię elektryczną.

Ze Sztokholmu Daniel Zyśk (PAP)

zys/ mal/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (4)

dodaj komentarz
proanty
A Chiny budują i budują. Gromadzą zapasy i rozwijają się i nie odwracają za siebie. A nasza Szlachetna Europa zanuża się w swoim własnym szambie coraz głębiej i głębiej przy gromkich oklaskach nas samych. Czas na nowy paszport...
chmiels
I co z tego skoro mają nieefektywny system socjalistyczny
proanty odpowiada chmiels
Też tak myślałem. A w rzeczywistości mają znacznie niższe podatki, decentralizacje władzy gospodarczej. U nich gospodarka po prosu nie oznacza obrotu pieniądzem jako towarem. Pilnują tylko jednego. By nie wyrósł im potworek nazywający sie Wall-Street bis
samsza
"nie gwarantują tańszej energii" bo tradycyjna el. jądrowa nie jest tania

z drugiej strony nie ma emisji CO2, dzięki czemu nie spłoniemy razem z planetą
:)

Powiązane: Szwecja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki