Budimex szacuje roczne możliwości przerobu w segmencie kolejowym na ok. 3 mld zł – poinformował członek zarządu Maciej Olek. W segmencie energetyki grupa liczy na kontrakty w obszarze energetyki jądrowej oraz modernizacji linii przesyłowych.


„Obecne możliwości grupy, jeśli chodzi o realizację projektów kolejowych, szacujemy na ok. 3 mld zł produkcji rocznie. W zeszłym roku był to poziom ok. 2 mld zł” – powiedział PAP Biznes Maciej Olek.
„Jesteśmy w stanie zwiększyć nasze moce produkcyjne o dodatkowy 1 mld zł, ale będzie to zależało od rodzaju przetargów, i możliwości realizacyjnych, bo w tym obszarze działamy na czynnej infrastrukturze i musimy się dostosować do bieżących potrzeb użytkownika i operatora linii. Ale 3 mld zł to kwota, którą chcielibyśmy realizować rocznie. Potencjał realizacyjny dla kolei dla całej branży budowlanej w Polsce wykracza znacznie poza 12 mld zł" – dodał.
W 2023 r. łączna sprzedaż grupy w segmencie budowlanym wyniosła 8,9 mld zł.
Zdaniem członka zarządu, odbudowa portfela w segmencie kolejowym jest wyzwaniem, gdyż przez ostatnie dwa lata na rynku było niewiele nowych zamówień.

„Jesteśmy w zawieszeniu, bo część zainicjowanych procesów nie zakończyła się podpisaniem umów, a nowych przetargów – po weryfikacji sytuacji przez nowy zarząd PKP PLK – jeszcze nie ma. Z rozmów z zamawiającym wynika, że pojawią się one w III-IV kw.” – powiedział.
„W ostatnich miesiącach jest lepiej - podpisaliśmy trzy nowe umowy z PKP PLK, ale nadal czekamy na ustabilizowanie i normalizację sytuacji, zaprezentowanie harmonogramów inwestycji i przetargów, byśmy mogli się do nich przygotować. Jeśli jednak pojawią się większe inwestycje, jesteśmy gotowi do ich realizacji” – dodał Olek.
Budimex informował w marcu o podpisaniu umów z PKP PLK na roboty budowlane na linii kolejowej nr 148 na odcinku Pszczyna – Żory oraz na linii kolejowej nr 104 na odcinku D Limanowa - bocznica Klęczany, a w kwietniu o umowie na zaprojektowanie i wykonanie robót budowlanych dla budowy nowych podstacji na linii kolejowej nr 38 na odcinku Ełk-Korsze.
Jak ocenił członek zarządu, problemem w ostatnich latach na rynku była także rentowność kontraktów kolejowych.
„Z jednej strony zmagaliśmy się z pandemią i skutkami wojny w Ukrainie, a z drugiej - implementacja mechanizmów waloryzacyjnych na historycznych kontraktach na kolei przebiegała w sposób nieporównywalnie wolniejszy niż na kontraktach drogowych, co powodowało duże trudności. Pokrywaliśmy koszty podwykonawców i dopiero podpisanie aneksów w zeszłym roku wyrównało sytuację” – powiedział.
Olek uważa, że dobrym i skutecznym rozwiązaniem byłby mechanizm waloryzacyjny pozwalający pokryć zwiększony koszt realizacji robót wykonawcy, wykraczający poza standardową kalkulację ryzyk.
„W Banku Światowym funkcjonuje mechanizm, który ma pokryć wykraczający ponad kalkulację wzrost kosztów danej inwestycji – bez limitu. Mechanizm działa w dwie strony – jeśli wskaźniki pokazują, że rynek idzie w dół - klient też płaci mniej” – powiedział członek zarządu.
Jego zdaniem, waloryzacja nadal będzie przedmiotem dyskusji na rynku przez najbliższe lata.
„Koszty kontraktów będą rosły, nie da się uniknąć przełożenia wzrostu kosztów i jednoczesnego wprowadzania zielonej energii, zmniejszania emisyjności, czy wzrostu płac” – dodał.
GRUPA CHCE REALIZOWAĆ INWESTYCJE ZWIĄZANE Z ENERGETYKĄ
Budimex chce uczestniczyć w realizacji inwestycji związanych z energetyką – celem grupy jest poziom 500 MW energii produkowanej z własnej infrastruktury.
„Poza zieloną energią, jeśli chodzi o tematy energetyczne i przemysłowe, kierunki na najbliższe lata są jasne – energetyka jądrowa, czy udział w modernizacji linii przesyłowych dla PSE, dla dystrybutorów energii” – powiedział Olek.
Dodał, że w obszarze modernizacji linii konieczna jest jednak zmiana warunków realizacji projektów.
„Brak wypracowania partnerskich warunków realizacji tych projektów będzie skutkował tym, że nie zostaną one zrealizowane, a bez modernizacji linii energetycznych nie będzie efektywnego offshore, rozproszonej zielonej energii, ani energetyki atomowej” – ocenił.
Członek zarządu uważa, że wypracowanie modelu współpracy na rynku przesyłu i dystrybucji energii jest możliwe.
„Potrzebne są gigantyczne nakłady na inwestycje i stworzenie otoczenia, w którym szansę na realizację projektów miałyby firmy lokalne, bo każdy rynek ma swoją specyfikę. Nawet doświadczenie zdobyte w budowie linii w innym kraju nie oznacza, że firma będzie potrafiła taką inwestycję zrealizować w Polsce. Widzimy to realizując kontrakty w Czechach, Słowacji, Niemczech, krajach bałtyckich – nie da się jeden do jednego przenieść doświadczeń z Polski” – ocenił.
Wskazał, że także z innymi zamawiającymi prowadzony jest dialog – dotyczy tego, by w kryteriach wyboru oferty swoje odzwierciedlenie znalazły kryteria pozacenowe i merytoryczne działalności.
Olek poinformował, że Budimex za granicą składa oferty w obszarach, w których czuje się pewnie pod względem kompetencji oraz zasobów, czyli w segmentach drogowym i kolejowym. W Polsce szykuje się także do startu w przetargach związanych z atomem.
„Jesteśmy w stałym kontakcie z Westinghouse i Bechtelem jako grupa, nasza spółka Mostostal Kraków też jest tutaj aktywna. W miarę pojawiania się przetargów będziemy w nich startować” – dodał członek zarządu.
Dominika Antoniak (PAP Biznes)
doa/ gor/






























































