REKLAMA
Dzień domów w Bankier.pl

Powtórzymy stare górnicze błędy? Ważna decyzja w sprawie kopalni Brzeszcze

Adam Torchała2021-05-11 13:25redaktor Bankier.pl
publikacja
2021-05-11 13:25
Powtórzymy stare górnicze błędy? Ważna decyzja w sprawie kopalni Brzeszcze
Powtórzymy stare górnicze błędy? Ważna decyzja w sprawie kopalni Brzeszcze
fot. Jakub Porzycki / / FORUM

Tauron zaproponował kopalnię Brzeszcze Jastrzębskiej Spółce Węglowej, ta jednak odmówiła. I całe szczęście. Trio to bowiem jak w soczewce skupia problemy z nieudolną reformą górnictwa. Miejmy nadzieję, że wnioski z poprzednich lat zostały wyciągnięte i nikt w rządzie nie będzie naciskał na JSW, by przejęła Brzeszcze.

Zakład Górniczy Brzeszcze to bodaj najbardziej symboliczna kopalnia dla polskiego procesu "restrukturyzacji" górnictwa. W 2010 roku odłączona od Silesii, która przejęta przez Czechów przez lata była symbolem udanej transformacji poza Skarbem Państwa (choć w 2020 roku koronawirus i "dekarbonizacja" kredytów wepchnęły ją w tarapaty). Brzeszcze poszły inną drogą, do 2015 roku pozostały w Kompanii Węglowej, choć były kopalnią przynoszącą największe straty w spółce.

I tutaj zaczyna się najciekawszy z obecnego punktu widzenia okres dla Brzeszcz. Kompania Węglowa tonęła - m.in. za sprawą Brzeszcz - więc zdecydowano, że spółka musi się pozbyć kopalni. Zamiast do zamknięcia doszło jednak do przekazania zgniłego jaja gdzie indziej. W 2015 roku zdecydowano, że Brzeszcze przejdą do półki Restrukturyzacji Kopalń, jednak tam długo miejsca nie zagrzały. Szybko dopięto bowiem kolejny transfer, tym razem do Tauronu. Zamysł był prosty, Tauron dzięki Brzeszczom miał zwiększyć pokrycie zapotrzebowania na paliwo swoich jednostek wytwórczych z ok. 40 proc. do 70 proc.

Brzeszcze podtopiły Tauron

Przypomnijmy jednak, że Brzeszcze przynosiły regularne straty i Tauronowi takie uszczęśliwienie na siłę nie było w smak. 30 września 2015 roku negocjacje zawieszono, Tauron bowiem nie chciał podpisać umowy na warunkach proponowanych przez SRK. 1 października 2015 roku prezes Tauronu, Dariusz Lubera, stracił stołek. Warto dodać, że wcześniej z sukcesami kierował spółką aż 7 lat. Nowy prezesJerzy Kurella szybko zakup Brzeszcz "klepnął" i kopalnia wkrótce trafiła do Tauronu.

Trudno nie powiązać tych wydarzeń i zwolnienia nie uznać za karę za niesubordynację. Tym bardziej, że operację przeprowadzano tuż przed październikowymi wyborami, które - wiele wskazywało - że rządząca wówczas Platforma przegra. Tak się też stało, wybory wygrało Prawo i Sprawiedliwość, nowego-starego prezesa Tauronu szybko wymieniono, ale schedę upychania zepsutych jaj po innych spółkach od poprzedników przejęto (jednym z naczelnych ratowników górnictwa stała się np. wkrótce PGE). Same Brzeszcze z kolei zyskały jeszcze na pozycji, bowiem wraz z nadejściem nowego rządu urząd premiera objęła Beata Szydło, która w latach 1998-2005 była burmistrzem Brzeszcz i mieszkała w okolicy kopalni.

fot. / / Tauron

Brzeszcze psuły więc Tauron ponad politycznymi podziałami. Warto dodać, że kopalnia do Tauronu trafiła teoretycznie za 1 zł. Była to jednak nie okazja, a swoisty samobój. Zgodnie z oczekiwaniami wszystkich, oprócz zamieszanych w transakcję przedstawicieli rządu, kopalnia zaczęła stanowić poważny ciężar w wynikach energetycznej spółki. Wiele setek milionów złotych strat sprawiły, że o "uśpieniu" Brzeszcz zaczęto znów mówić latem zeszłego roku, gdy przygotowywana była reforma górnictwa. Rząd jednak znów wówczas podkulił ogon i wycofał się z najbardziej radykalnych propozycji.

JSW już raz przypłaciła przejęcia niemal bankructwem

Obecnie promowany pomysł to wydzielenie aktywów węglowych ze spółek energetycznych do Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego. Dotyczy to także Tauronu, ale nie Tauronu Wydobycia, do którego należą Brzeszcze (a także zakłady Janina oraz Sobieski). - Tauron Wydobycie docelowo trafi do pomiotu wskazanego przez naszego głównego udziałowca, czyli przez Skarb Państwa. Czekamy na informacje - poinformował prezes Tauronu Paweł Strączyński. Wskazał, że tym podmiotem może być np. JSW, PGG, SRK, czy Węglokoks. - Kopalnia Brzeszcze dysponuje pokładami węgla koksującego i nie wykluczam, że nie byłaby interesującym kąskiem dla JSW - dodał.

Tutaj historia wiąże losy Brzeszcz i JSW. JSW, która przecież również ma swoje doświadczenia w przyjmowaniu wskazanych przez Skarb Państwa kopalń. W połowie 2014 roku, gdy węglowa bessa na dobre była już rozpędzona, JSW zakupiła od Kompanii Węglowej KWK Knurów-Szczygłowice za 1,5 mld zł. Mająca już swoje problemy spółka, by zrealizować transakcję, wyemitowała obligacje. Knurów kupiono więc na kredyt. Później obligacje te, w czasach niskich cen węgla, o mało nie doprowadziły do upadku JSW. W 2018 roku na Knurów poczyniono ogromny odpis, potwierdzając, że decyzja o jego zakupie była błędna.

Transfer deficytowych kopalń Kompanii Węglowej do radzących sobie nieco lepiej spółek nie tylko nie uratował górnictwa, ale także pogłębił problemy wspomnianych "zdrowszych" spółek. Z KW powstała Polska Grupa Górnicza, która - mimo wydzielenia niektórych podmiotów - jest chodzącym pasmem strat i problemów. Knurów z kolei o mało nie doprowadził do upadku JSW, Brzeszcze zaś stały się poważnym ciężarem dla Tauronu, skutecznie utrudniając restrukturyzację spółki w głównym obszarze jej działalności - energetyce.

Nie powtarzajmy błędów sprzed lat

Z tego punktu widzenia warto wsłuchać się w głos JSW dotyczący propozycji przejęcia przez Jastrzębian Brzeszcz. - Wypowiedź prezesa Strączyńskiego z Tauron nie była w żaden sposób uzgodniona z zarządem JSW. Nasza spółka nie planuje żadnych rozmów i spotkań związanych z ewentualnym zakupem kopalń, gdyż JSW nie będzie przejmowała aktywów węglowych (ani płatnie, ani bezpłatnie). Takich działań nie przewiduje strategia spółki ani żaden inny dokument - napisano w komunikacie JSW.

Jeżeli spółka mówi "nie", to znaczy "nie". Jak kończy się "uszczęśliwianie" na siłę, pokazała historia Brzeszcz i Tauronu. Pozostaje mieć nadzieję, że nikt z rządu nie będzie naciskał na JSW w sprawie przejęcia Brzeszcz, byłoby to bowiem powielaniem błędów sprzed lat. Pomijając już fakt, że ani Tauron, ani JSW nie są folwarkami tylko i wyłącznie Skarbu Państwa, a spółkami o mieszanej strukturze. Skarb Państwa dobrowolnie sprzedał część akcji w ręce prywatne, w tym obywateli w ramach akcjonariatu obywatelskiego. Spółki te zatem teoretycznie powinny kierować się kryterium biznesowym przy podejmowaniu decyzji, a nie tylko widzimisię Skarbu Państwa.

Niestety, interes spółki często przegrywa z interesem politycznym ubieranym w dobro kraju. Problem jednak, że z dobrem kraju często nie ma to nic wspólnego. Patorestrukturyzacja górnictwa trwa, brak zdecydowanych decyzji sprawia, że problem się nie rozwiązuje, a pogłębia. Historia już nie raz udowodniła, że przesuwanie kopalń z kieszeni do kieszeni nie wnosi nic dobrego, a wręcz przeciwnie - potrafi roznieść chorobę na zdrowiej funkcjonujące spółki. Sposób rozwiązania problemu Brzeszcz będzie więc kolejnym testem na to, czy rząd rzeczywiście chce przeprowadzać reformę górnictwa, czy dalej prowadzić politykę wymijania i kumulowania problemów na później.

Źródło:
Adam Torchała
Adam Torchała
redaktor Bankier.pl

Redaktor zajmujący się rynkami kapitałowymi. Zdobywca tytułu Herosa Rynku Kapitałowego 2018 przyznanego przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Swoją uwagę skupia głównie na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, gdzie trzyma rękę na pulsie nie tylko całego rynku, ale także poszczególnych spółek. Z uwagą śledzi również ogólnogospodarcze wydarzenia w kraju i poza jego granicami.

Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Komentarze (8)

dodaj komentarz
arzab
P. Adamie, wszystko o czym Pan pisze się zgadza poza jednym - trzeba precyzyjnie napisać, że to nie my powtórzymy stare, górnicze błędy ale powtórzą je rządzący ! My co najwyżej po raz enty się wkurzymy !
krrzysiek2
może niech kupi za swoje pieniądze obajtek- "wszystko mogę". Taki z niego genialny inwestor, niech udowodni swoją boskość i wyprowadzi kopalnię na prostą...
tomtom78
Witam.
Po pierwsze to Brzeszcze się pozbyły Silesi, ponieważ przez 5 lat nie było tam eksploatacji złóż a podawało się wydobycie , oczywiście na stratę Brzeszcze. Kiedy Brzeszcze było w Kompani Węglowej ratowało się Brzeszczańskin węglem wysokokalorycznym kopalnię Piast. Teraz jest w Tauronie i proszę się zorientować
Witam.
Po pierwsze to Brzeszcze się pozbyły Silesi, ponieważ przez 5 lat nie było tam eksploatacji złóż a podawało się wydobycie , oczywiście na stratę Brzeszcze. Kiedy Brzeszcze było w Kompani Węglowej ratowało się Brzeszczańskin węglem wysokokalorycznym kopalnię Piast. Teraz jest w Tauronie i proszę się zorientować jakie jest wydobycie węgla wysokokalorycznego w Brzeszczach a jakie w Janinie i Sobieskim. I gdzie tu sens artykułu jeżeli nie zna się wydobycia danej kopalni. Brzeszcze już dawno się odrobiły z tego co było tu zainwestowane. Nie pisze się o tym ponieważ jest to jedyna niewygodna kopalnia i to jeszcze w woj. małopolskim. Pozdr
antek10
pociągnąć do finansowej odpowiedzialności tzw "reformatorów"
kozey
Polska to nie jest kraj dla moich dzieci
arzab
Tak się zirytowałem czytając ten artykuł i komentarze, że niechcący kliknąłem i zgłosiłem do moderacji post "tolineusza" ( z którym się w pełni zgadzam i przepraszam )
tolineusz
Rozsądne spojrzenie na sprawę. Niestety patologia w górnictwie ma się dobrze i trwa w najlepsze. Określenie patologia nie jest wcale przesadzone.
mkx
"Jeżeli spółka mówi 'nie' ", to... " - to prezes rezygnuje ze stanowiska.

Powiązane: Górnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki