Brytyjski Urząd Nadzoru Usług Finansowych nałożył na Barclays Bank karę w wysokości 26 milionów funtów za manipulowanie londyńskim fixingiem złota.
Wysokość kary, o której FCA informuje na swojej stronie internetowej to dokładnie 26 033 500 funtów. Oprócz banku jako całości, indywidualna kara spotkała jednego z jego pracowników – tradera Daniela Jamesa Plunketta.
Jak czytamy w komunikacie, 28 czerwca 2012 r. trader banku Barclays „wykorzystał lukę w systemach zabezpieczenia” i wpłynął na fixing cen złota. W efekcie manipulacji bank nie musiał wypłacić jednemu z klientów 3,9 mln dolarów, natomiast dodatkowymi środkami zasilone zostało konto, które obsługiwał Plunkett.
Były pracownik banku otrzymał karę w wysokości 95 600 funtów oraz zakaz pracy w sektorze finansowym. Stratę, którą w wyniku działalności nieuczciwego pracownika poniósł klient, bank zrekompensował w całości.

- Zachowanie Plunketta jest szczególnie poważne, ponieważ przedłożył on interes swój nad interes klienta. Swoimi działaniami mógł wyrządzić szkodę londyńskiemu fixingowi złota oraz brytyjskim i międzynarodowym rynkom finansowym – czytamy w komunikacie FCA.
Zarówno bank, jak i trader zgodzili się współpracować z FCA, w wyniku czego ich kary zostały obcięte o 30%. Gdyby nie to, Barclays zapłaciłby 37 190 800 funtów, a Plunkett 136 600 funtów.
W ramach fixingu cen złota pięć dużych europejskich banków drogą telefoniczną ustala między sobą cenę złota, która powszechnie uznawana jest za światowy benchmark. W oparciu o londyński fixing rozliczanych jest także szereg instrumentów pochodnych.
O manipulowanie cenami złota podejrzany jest także niemiecki Deutsche Bank. W ubiegłym roku śledztwo w tej sprawie rozpoczął niemiecki nadzór finansowy Bafin.
/mz































































