Masowa imigracja negatywnie wpłynęła na kraj, szczególnie na rynek pracy i dostęp do świadczeń socjalnych, oświaty lub służby zdrowia – takiego zdania jest większość mieszkańców Wielkiej Brytanii. Jedynie nieliczni twierdzą, że imigracja przynosi więcej korzyści niż strat.
60 proc. ankietowanych mieszkańców Wielkiej Brytanii negatywnie postrzega imigrację i twierdzi, że przyniosła ona więcej strat niż korzyści. Tylko 17 proc. z nich uważa, że jest odwrotnie, a pozostałe 23 proc. stawia na równi zarówno plusy, jak i minusy zjawiska. Takie są wnioski z badania zleconego przez lorda Ashcrofta.
Imigracja konkurencją dla Brytyjczyków?
Największe kontrowersje wśród rodowitych mieszkańców Wysp budzą sytuacje, w których imigranci domagają się benefitów oraz możliwości korzystania z usług publicznych, a w zamian nie dają nic od siebie. Kolejnym zarzutem jest wywieranie coraz większej presji na szkoły i szpitale.
![]() | » Chcą zakazu pracy dla imigrantów |
36 proc. ankietowanych Brytyjczyków twierdzi, że ktoś w ich rodzinie miał problemy ze znalezieniem pracy lub zarabia mniej w wyniku konkurencji ze strony pracowników migrujących. Co czwartemu (24 proc.) odmówiono dostępu do mieszkań i innych usług publicznych, ponieważ imigranci wydają się być traktowani priorytetowo. 83 proc. badanych zdarzyło się być leczonym w placówkach National Health Service przez personel pochodzący spoza Wielkiej Brytanii.
Wyniki badań potwierdza poniekąd opublikowana przez portal Migration Watch UK lista nieprawdziwych argumentów za masową imigracją, obalająca informacje przedstawiane przez lobby masowej imigracji. Autorzy podważają m.in. stwierdzenia, że imigracja zapewnia spore korzyści ekonomiczne, pomoże spłacić dług Wielkiej Brytanii, jest niezbędna do ożywienia gospodarczego na wyspach, a jednocześnie nie ma wpływu na rynek pracy ani wynagrodzenia.
Z kolei w kontekście samych imigrantów uważają, że nieprawdą jest mówienie na przykład, że imigranci nie są problemem, ponieważ ciężko pracują i płacą podatki, a w efekcie dokładają się do generowania środków na emerytury oraz że nie korzystają z mieszkań socjalnych.
Imigrant nie taki straszny
Brytyjczycy cenią jednak u imigrantów to, że podejmują pracę, której brytyjscy pracownicy unikają oraz fakt, że imigranci są gotowi pracować ciężej za niższe wynagrodzenia niż mieszkańcy Wysp. 13 proc. z ankietowanych twierdzi, że zatrudniają emigrantów do sprzątania lub prac budowlanych w domach.
Jak wyliczył Bank Światowy, na całym świecie do końca minionego roku 214 milionów ludzi wyjechało za chlebem. Jeden na stu zarobkowych emigrantów to Polak. W samym tylko 2012 roku emigranci na całym świecie przesłali do rodzin w swoich ojczyznach 530 mld dolarów – więcej niż wart jest roczny PKB Polski.
zb/bankier.pl



































































