Musimy się przygotować na to, co się wydarzy po zakończeniu wojny na Ukrainie – powiedział we wtorek na spotkaniu z dziennikarzami komendant główny policji gen. insp. Marek Boroń. Dodał, że policja liczy się m.in. ze wzrostem przestępczości z użyciem broni wykorzystywanej wcześniej na froncie.


Boroń zaznaczył, że po zakończeniu wojny do swoich rodzin w Polsce przyjadą Ukraińcy, którzy walczyli na froncie.
Musimy się przygotować na to, czy i w jaki sposób oni są w stanie funkcjonować w normalnym świecie poza frontem – powiedział komendant.
. Przewidujemy, że część z tych osób będzie miała problemy psychiczne, więc na ten temat rozmawiamy. Ale też przewidujemy wzrost przestępczości przy pełnej świadomości, że będzie demobilizacja wojsk na terenie Ukrainy. I również ta broń, która przestanie już być używana na froncie, może zostać wykorzystana przez zorganizowane grupy przestępcze do swoich działań – dodaje.
Broń i narkotyki: Czarne scenariusze po demobilizacji
Wyjaśnił, że przygotowania polegają na tworzeniu wydziałów do zwalczania aktów terroru kryminalnego i do zwalczania przestępczości cyfrowej w komendach wojewódzkich. Jednym z głównych zadań jest też przeorganizowanie Centralnego Biura Śledczego Policji oraz Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości i stworzenie jednego Narodowego Biura Śledczego.
– Zespół ma rozwiązywać problemy zarówno te w sieci, jak i te w realu związane z przestępczością zorganizowaną. Żeby dobrze rozpoznawać grupy i dobrze je zwalczać, trzeba mieć pełną wiedzę w zakresie ich funkcjonowania i działalności na całym świecie, a sieć jest dobrym miejscem do tego, żeby rozpoznanie mogło być wykorzystywane do bezpośredniego zwalczania zorganizowanych grup przestępczych – powiedział szef KGP.
Dodał, że problemem stanie się też wzrost przestępczości narkotykowej.
– Teraz narkotyki wykorzystywane są na froncie. Gdy wojna się skończy, grupy przestępcze, które dzisiaj zarabiają na tego typu działalności, będą chciały wejść też w inne rodzaje przestępczości i czerpać z tego zyski – zaznaczył.
Podkreślił, że żołnierze walczący teraz na froncie będą na pewno pożądani przez grupy przestępcze.
– Ci, którzy dzisiaj mają doświadczenie frontowe, są najlepszymi żołnierzami dla zorganizowanych grup przestępczych. Mają to doświadczenie bojowe, więc ich nie trzeba do niczego szkolić, tylko z nich skorzystać – wyjaśnił, dodając, że taka sytuacja była po zakończeniu wojny na Bałkanach.
Narodowe Biuro Śledcze – nowa siła uderzeniowa
Pytany, co NBŚ zmieni w walce z zorganizowanymi grupami przestępczymi, zaznaczył, że istniejące Centralne Biuro Śledcze Policji nie ma komponentu rozpoznawania przestępczości w sieci.
– A dzisiaj dobrze wiemy, że ta przestępczość ma bezpośredni wpływ na przestępczość w realu. Czyli inwestowanie poprzez kryptowaluty, pozyskiwanie tam informacji czy pozyskiwanie zleceń – powiedział.
Dodał, że policja chce też, aby takie wydziały związane z rozpoznaniem cyberprzestępczości powstały również w komendach wojewódzkich, a później w przyszłości w komendach miejskich. Żeby również ta pospolita przestępczość była diagnozowana i zwalczana.
Podkreślił, że chce, aby policja się zmieniała, mając na uwadze to, jak dzisiaj zmienił się świat.
Równolegle z powołaniem Narodowego Biura Śledczego w Komendzie Głównej Policji powstanie Biuro do walki z Cyberprzestępczością oraz rozbudowane zostanie dotychczasowe Biuro Zwalczania Przestępczości Ekonomicznej, w którym nacisk zostanie położony na walkę z korupcją. (PAP)
mas/ joz/



























































