REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Brak wolnego za święto przypadające w sobotę to uczciwe rozwiązanie

Łukasz Piechowiak2011-12-21 06:00główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2011-12-21 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google
W zeszłym roku część pracowników cieszyła się, że do kalendarza dni wolnych od pracy z powrotem dodano 6 stycznia. Jednak większość nie zwróciła uwagi na to, że równocześnie Sejm odebrał obowiązek udzielania dnia wolnego pracownikom za święto, które wypadało w sobotę. To niekorzystne dla pracowników rozwiązanie wbrew pozorom jest sprawiedliwe jak żadne inne.

NSZZ Solidarność uważa, że wprowadzona zmiana może być niezgodna z konstytucją. Co ciekawe, poparła ją Prokuratura Generalna, która przesłała do Trybunału Konstytucyjnego pismo w tej sprawie. Powody niezadowolenia są oczywiste – czasami święta wypadają w soboty, a zatem liczba wolnych od pracy dni przestała być stała, a zaczęła być zależna od kalendarza.

Przed zeszłorocznymi zmianami pracodawca miał obowiązek „oddać” pracownikom dzień wolnego za święto przypadające w dzień wolny od pracy. Zatem nawet jeżeli kalendarz był „niekorzystny”, to i tak pracownicy mogli cieszyć się stałą liczbą wolnych dni w ciągu roku. Teraz takiej możliwości nie ma.

Zdaniem Prokuratury Generalnej dzień świąteczny jest dniem wolnym od pracy, a to oznacza, że ten powinien być wolny realnie niezależnie od normalnego rozkładu czasu pracy. Co więcej, Prokuratura Generalna twierdzi, że nieuwzględnienie wpływu dnia świątecznego na wymiar czasu pracy pracownika sprawia, że święto traci swój charakter dnia ustawowo wolnego.

Zdanie PG teoretycznie jest bezstronne. Warto jednak zauważyć, że wprowadzona w zeszłym roku regulacja dotyczy każdego pracownika zatrudnionego na podstawie umowy o pracę, czyli większość pracowników szeroko rozumianego sektora budżetowego, w tym osoby zatrudnione w Prokuraturze Generalnej.

80% przeciw Trzem Królom


Po wejściu ustawy w życie liczba dni wolnych zwiększyła się do 11, tymczasem średnia unijna wynosi 9,6. Wcale nie staliśmy się przez to liderem w UE - najwięcej wolnego w Europie mają Węgrzy, Łotysze, Litwini i Estończycy – 12 dni. Najmniej, bo tylko 6 dni wolnego, jest w „świeckiej” Francji.



Wcześniej tylko w 8 krajach unijnych 6 stycznia był dniem wolnym od pracy - w Finlandii, Austrii, na Cyprze, w Grecji, Hiszpanii, na Słowacji, w Szwecji oraz we Włoszech. Dla porównania, uznawani za leniwych Grecy mają o dwa dni wolnego w roku mniej niż Polacy, Włosi i Finowie zaś o 4 dni.

W październiku zeszłego roku przeprowadziliśmy sondę z pytaniem, czy decyzja ustanowieniu święta Trzech Króli dniem wolnym była słuszna. Okazało się, że ponad 80% naszych użytkowników uznała zmianę za zbędną.

Nie dajmy się zwariować


Zeszłoroczna propozycja wprowadzenia 6 stycznia do kalendarza dni wolnych była typowym zabiegiem politycznym. Pracodawcy stawiali rzekomy opór twierdząc, że dodatkowy dzień wolny od pracy będzie łącznie kosztować biznes w Polsce ok. 1 mld zł. Zapis o tym, że znikają dni wolne za święta przypadające w sobotę, przeszedł bez echa – związki tak się skupiły na tym, by zyskać jeden dzień wolny, aż nie zauważyły, że tracą ich potencjalnie kilka.

Rząd od początku twierdził, że odebranie obowiązku oddawania dnia wolnego za święto wypadające w sobotę w zamian za Trzech Króli to kompromisowe rozwiązanie pozwalające „zachować zasadę proporcji”. Jednak wystarczy wziąć kalendarz do ręki, by stwierdzić, że Trzech Króli to nagroda pocieszenia w zamian za usunięcie bardzo niekorzystnego dla pracodawców zapisu.

O żadnej proporcji tutaj mowy nie ma. Jednak jest to rozwiązanie uczciwe, bo wcześniejszy zapis niesłusznie narażał pracodawców na dodatkowe koszty. Musiał bowiem oddać dzień wolnego w zasadzie bez żadnego uzasadnienia – święta to nie obowiązek. Pracownik równie dobrze, zamiast pójść do kościoła lub spotkać się z rodziną, mógł siedzieć w domu przed telewizorem. Co prawda pracodawcy nic do tego, jak kto świętuje, ale z drugiej strony, dlaczego ma z tego powodu ponosić dodatkowe koszty?

Walka nie ma sensu


Trudno jest powiedzieć, czy jest jakikolwiek sens „walki” związkowców. Trybunał Konstytucyjny w zasadzie może dowolnie zinterpretować ustawę – nie powinno nikogo zdziwić, jeżeli uznałby Trzech Króli za niekonstytucyjne, a „odebrane wolne za święta w soboty” za zgodne z ustawą zasadniczą. W ten sposób pracownicy mogliby stracić podwójnie. Powoływanie się na ekonomiczne aspekty również raczej nie będzie przemawiać do TK. Pracownicy znów mogliby przegrać – pytanie tylko, czy rzeczywiście przegrali?

Święto to święto i nie ma znaczenia, którego dnia wypadało. Szczególny nacisk trzeba położyć na katolicki wymiar świąt – nauka Kościoła zawsze podkreśla, że celebrowanie ważnego wydarzenia powinno mieć wymiar duchowy, a dlatego przecież nie ma znaczenia, czy odbywa się to we wtorek, sobotę czy niedzielę.

Szczególnie obnaża to hipokryzję osób, które starały się o przywrócenie Trzech Króli jako dnia wolnego. Ważne katolickie święto stało się niczym innym jak wymówką, żeby do pracy nie iść. Czy Boże Narodzenie będzie mniej świąteczne z tego powodu, że wypada w weekend? Jeżeli tak, to jest niczym innym jak świętem konsumpcji i nie ma nic wspólnego z katolicyzmem, do którego rzekomo tak jesteśmy przywiązani.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
 
Źródło:
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~ciapa
Dla przykładu w UK większość świąt to święta ruchome. U nas tylko Boże ciało i wielkanoc wypadają zawsze w ten sam dzień tygodnia. Dlatego z 11 dni robi się rzeczywiście 7-9.
~Ppp
Ta zamiana jest bez sensu, ponieważ Trzech Króli wypada w terminie, gdzie praktycznie nie bardzo wiadomo, co z tym zrobić. O ile kogoś nie stać na dwutygodniowy wyjazd, ze świąt wrócił i trudno, by wyjeżdżał jeszcze raz. Uczniowie męczą się przed końcem semestru, więc wyjechać i tak nie mogą, a dodatkowy dzień wolny zaburza tygodniowy Ta zamiana jest bez sensu, ponieważ Trzech Króli wypada w terminie, gdzie praktycznie nie bardzo wiadomo, co z tym zrobić. O ile kogoś nie stać na dwutygodniowy wyjazd, ze świąt wrócił i trudno, by wyjeżdżał jeszcze raz. Uczniowie męczą się przed końcem semestru, więc wyjechać i tak nie mogą, a dodatkowy dzień wolny zaburza tygodniowy cykl.
Oddawanie wolnego za święta było o tyle leprze, że było elastyczne – można się było dogadać z szefem, kiedy się je odbierze, by mieć dłuższy weekend, lub jak się ma coś do załatwienia.
Wspomniane w artykule straty w liczbie dni wolnych w roku faktycznie występują, ale w wymiarze 1 dnia na kilka lat, więc aż tak bardzo bym się nie czepiał.
Pozdr.
~nico
podniesienie akcyzy na olej napędowy przyniesie 2 mld zł tyle co dwa dni wolnego w jakieś kretyńskie święta katolickie,
~JArek
Rozwiązanie jest wyśmienite. Dlaczego w święta mamy wolne? Dlatego by mieć czas albo je "uświęcić" albo coś świętowac (jak 11 listopada np czy 3 maja). Jaki sens ma oddanie dnia wolnego gdy święto wypada w sobotę? Po co, to zwykłe rozdawnictwo.

Ja np nigdy nie odbierałem wolnego za święta w sobotę, nawet nigdy się
Rozwiązanie jest wyśmienite. Dlaczego w święta mamy wolne? Dlatego by mieć czas albo je "uświęcić" albo coś świętowac (jak 11 listopada np czy 3 maja). Jaki sens ma oddanie dnia wolnego gdy święto wypada w sobotę? Po co, to zwykłe rozdawnictwo.

Ja np nigdy nie odbierałem wolnego za święta w sobotę, nawet nigdy się o to nie upominałem.
~asdasd
Bez przesady. Tak jak jest, jest dobrze, tak jak było wcześniej też jest dobrze, po co w ogóle cokolwiek zmieniać? Czy ktoś jeszcze w ogóle duchowo przeżywa jakieś święta? Może lepiej dodajmy 10 dni urlopu wypoczynkowego, z którego każdy mógłby korzystać kiedy tylko chce, z zastrzeżeniem, że pracodawca nie może odmówić tego urlopu Bez przesady. Tak jak jest, jest dobrze, tak jak było wcześniej też jest dobrze, po co w ogóle cokolwiek zmieniać? Czy ktoś jeszcze w ogóle duchowo przeżywa jakieś święta? Może lepiej dodajmy 10 dni urlopu wypoczynkowego, z którego każdy mógłby korzystać kiedy tylko chce, z zastrzeżeniem, że pracodawca nie może odmówić tego urlopu w dniach, w których wcześniej były dni ustawowo wolne. Po co uszczęśliwiać kogoś na siłę wolnym w Boże Narodzenie, albo drugi dzień Świąt Wielkanocnych? Dlaczego nie dać wolnego w prawosławne Boże Narodzenie, albo jakieś święto muzułmanów? Dlaczego na siłę wysyłać na wolne ateistów w Boże Narodzenie? Każdy brałby wolne, wtedy kiedy chce, a nie kiedy sobie to wymyślił ustawodawca. Wtedy nie byłoby problemu, że w Polsce nie jest wolny Wielki Piątek albo Wielka Środa albo i nawet Święto Narodzenia Potwora Spagetti z Kosmosu =D
~Niemiec
6 stycznia jest też dniem wolnym w Niemczech. Nie wspomnę już o ich wolnym Wielkim Piątku, w które w rzekomo wielce katolickiej Polsce idzie się do pracy albo korzysta z urlopu...
~roo
Dni wolne w tygodniu niech zostana odliczone od urlopu wypoczynkowego.
Przecież to sprawiedliwe dlaczego pracodawca niby ma dawać wolne za wolne:D

Powiązane: Prawo przedsiębiorcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki