REKLAMA

Boryszew chce w październiku przedstawić strategię, może poszerzyć działalność o utylizację odpadów

2021-07-08 11:30
publikacja
2021-07-08 11:30
Boryszew chce w październiku przedstawić strategię, może poszerzyć działalność o utylizację odpadów
Boryszew chce w październiku przedstawić strategię, może poszerzyć działalność o utylizację odpadów
fot. Tomasz Ras / / Puls Biznesu

Boryszew w październiku planuje przedstawić strategię rozwoju do 2026 roku, w której działalność grupy może być poszerzona m.in. o utylizację odpadów poprzemysłowych, medycznych, komunalnych - poinformował PAP Biznes w wywiadzie p.o. prezesa Boryszewa Wojciech Kowalczyk.

"Przygotowując naszą nową strategię, którą planujemy ogłosić w październiku, musimy zwracać uwagę na kierunki, które są istotne dla Unii Europejskiej, takie jak kwestie ekologiczne, środowiskowe, CO2 czy postęp technologiczny, w tym m.in. auta elektryczne. Obszarem, który ma dużą perspektywę na przyszłość, jest utylizacja odpadów poprzemysłowych, medycznych, komunalnych itp. Może być to element nowego segmentu działalności grupy Boryszew" - powiedział p.o. prezesa.

Boryszew specjalizuje się obecnie w produkcji komponentów do samochodów, przetwórstwie metali nieżelaznych oraz stali, a także chemii przemysłowej. W skład grupy wchodzi 36 zakładów produkcyjnych zlokalizowanych w 12 krajach na 4 kontynentach.

Kowalczyk podtrzymał wcześniejsze zapowiedzi dotyczące rozwoju OZE w grupie.

"Ze względu na wysokie ceny energii w Polsce, przemysł będzie szedł w kierunku autoprodukcji. Chcemy mieć OZE w ramach grupy Boryszew, ale musi to być rozwiązanie systemowe dla wszystkich zakładów. W przypadku fotowoltaiki, istotnym jej elementem poza samymi panelami jest kwestia magazynowania energii. Gdyby pojawiła się możliwość wyleasingowania magazynów energii, to chętnie z niej skorzystamy. Panele słoneczne produkują energię cały tydzień, a większość zakładów działa tylko przez 5 dni. Chcielibyśmy mieć możliwość zmagazynowania nadmiarów energii i wykorzystania ich w dowolnym momencie" - powiedział.

W maju Boryszew zdecydował o rozpoczęciu przeglądu opcji strategicznych związanych z określeniem kluczowych aktywów grupy. Pod koniec czerwca zapadła decyzja o otwarciu likwidacji spółki zależnej Hutmen, która produkuje i sprzedaje wyroby z metali nieżelaznych m.in z miedzi.

"Zdecydowaliśmy się na likwidację spółki Hutmen. Zakład wymaga istotnych, bardzo kosztownych modernizacji linii produkcyjnych. Po analizie okazało się, że skumulowane zyski spółki w perspektywie kilkunastu lat będą dużo niższe niż zyski ze sprzedaży 24 hektarów działki w centrum Wrocławia, na której stoją budynki zakładu. Produkcja będzie powoli wygaszana, cały proces likwidacji spółki zajmie od 6 do 9 miesięcy. Zakład zrealizuje w tym czasie planowo wszystkie zamówienia dla klientów. Jeśli chodzi o park maszynowy, to tam, gdzie będzie to możliwe, chcemy go wykorzystać w ramach grupy, a pozostałe maszyny sprzedać" - powiedział p.o. prezesa Boryszewa.

W pierwszym kwartale EBITDA grupy wzrosła o 13,6 proc. do 92 mln. Zysk netto wyniósł 29 mln zł wobec 38 mln zł straty rok wcześniej. Skonsolidowane przychody ze sprzedaży spadły w I kw. br. o 7,8 proc. do 1,45 mld zł.

Kowalczyk przewiduje, że wyniki Boryszewa w drugim kwartale nie pogorszą się w stosunku do pierwszych trzech miesięcy 2021 roku.

"Spodziewamy się dobrych wyników finansowych, drugi kwartał dla grupy Boryszew nie powinien być gorszy niż pierwszy. Otoczenie gospodarcze nam sprzyja i liczę na utrzymanie tej tendencji przynajmniej w najbliższym czasie. Dodatkowo, zerwanie łańcuchów dostaw podczas pandemii spowodowało, że klienci wybierają dostawców z Europy, co skutkuje tym, że akceptują wyższe poziomy cenowe, przywiązując większą wagę do bezpieczeństwa i pewności dostaw" - powiedział.

"W ostatnich miesiącach obserwujemy wzrosty ceny istotnych z poziomu grupy Boryszew surowców m.in. miedzi, aluminium. W sytuacji, gdy koszt tzw. wsadu do produkcji w segmencie metale rośnie, odzwierciedlamy to w cenach końcowych. W ostatnim czasie obserwujemy już jednak pewną stabilizację cen niektórych surowców" - dodał.

P.o. prezesa przypomniał, Że trzeci kwartał to okres, na który zaplanowane są czasowe przestoje produkcyjne związane z sezonem urlopowym u kluczowych klientów grupy, zwłaszcza w segmencie motoryzacyjnym. Cały czas Boryszew może odczuwać reperkusje po zablokowaniu kanału Sueskiego i braki, jeśli chodzi o dostawę mikrochipów.

Zdaniem Kowalczyka kondycja rynku motoryzacyjnego się poprawia, ale zwyżki cen nowych samochodów mogą ograniczyć ich zakupy.

"Rynek automotive na świecie wraca do poziomów sprzed pandemii, co widać po wzroście liczby rejestracji nowych aut, z drugiej strony wzrost cen surowców i komponentów wpływa na zwyżkę cen nowych samochodów, co może ograniczyć popyt. Oczywiście nie bez znaczenia pozostaje rozwój pandemii, który wpływa na decyzje zakupowe klientów końcowych" - powiedział.

"Przyszłość rynku motoryzacyjnego w dużej mierze będzie polegać na rozwoju aut hybrydowych i elektrycznych, a tutaj wiele zależy od wprowadzonych przez Unię Europejską regulacji, które będą decydujące, jeśli chodzi dynamikę rozwoju tego rynku. Obecnie ok. 40 proc. naszych części jest produkowanych na rzecz aut elektrycznych oraz hybrydowych. Udział ten może wzrosnąć w ciągu kilku lat nawet do 80 proc., jeśli pojawią się ostre regulacje UE dotyczące aut zasilanych konwencjonalnymi paliwami" - dodał.

P.o. prezesa wskazał, że wysokie ceny miedzi sprawiają, iż producenci zaczynają sięgać coraz śmielej po aluminiowe elementy do aut elektrycznych, które są obecnie trzy razy tańsze od miedzianych. Taka tendencja stanowi dobrą perspektywę dla należącego do grupy Boryszew zakładu Nowoczesnych Produktów Aluminiowych w Skawinie, oczywiście, przy założeniu utrzymania wysokich cen miedzi.

W skład segmentu motoryzacyjnego grupy Boryszew wchodzi działający przede wszystkim w Niemczech Boryszew Automotive Plastic (BAP), który liczy dziewięć zakładów, w tym dwie narzędziownie oraz Maflow posiadający siedem zakładów za granicą (Meksyk, Brazylia, Chiny, Indie, Włochy, Hiszpania, Francja) i cztery w Polsce.

"Prowadzimy rozmowy z Volkswagenem odnośnie poprawy efektywności grupy Boryszew Automotive Plastics i mam nadzieję, że po wakacjach podpiszemy porozumienie w tej sprawie" - zapowiedział Kowalczyk.

P.o. prezesa wskazał, że tegoroczne inwestycje grupy przekroczą 140 mln zł.

"Nasz tegoroczny Capex to ponad 140 mln zł. Część nakładów to inwestycje odtworzeniowe, reszta nowe – głównie w automatyzację produkcji w segmencie motoryzacja" - powiedział.

W I kwartale br. inwestycje Boryszewa sięgnęły 27,6 mln zł.

Kowalczyk poinformował, że Boryszew jeszcze nie zdecydował, czy bezpośrednio skorzysta z Krajowego Planu Odbudowy (KPO).

"Jeśli chodzi o segment metalowy, liczymy, że KPO przyspieszy wzrost gospodarczy w Polsce w ważnych dla Boryszewa obszarach jak rynek samochodów czy budownictwo. Przyglądamy się planom i na ich podstawie zdecydujemy, czy bezpośrednio skorzystamy z KPO. Dofinansowanie inwestycji na poziomie 25 proc. może nie być wystarczającą zachętą" - powiedział.

Krajowy Plan Odbudowy (KPO) stanowi podstawę do wypłaty środków z unijnego Funduszu Odbudowy. Z Funduszu Odbudowy, czyli instrumentu naprawczego po kryzysie wywołanym pandemią koronawirusa, Polska będzie miała do dyspozycji około 58 mld euro. Na tę kwotę składa się 23,9 mld euro dotacji i 34,2 mld euro pożyczek.

Ewa Pogodzińska (PAP Biznes)

epo/ mfm/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Pożyczka gotówkowa w PKO Banku Polskim RRSO 7,45%

Pożyczka gotówkowa w PKO Banku Polskim RRSO 7,45%

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki