REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Boeing nie dogadał się ze strajkującymi. "Historyczna" podwyżka nic nie dała

2024-09-13 09:50
publikacja
2024-09-13 09:50
Dodaj Bankier.pl w Google

Kilka dni temu zarząd Boeinga zaproponował strajkującym pracownikom 25-procentową podwyżkę płac, co przez związki zawodowe zostało ogłoszone "najlepszą ugodą, jaką kiedykolwiek wynegocjowali". Okazało się to jednak niewystarczające, ponieważ niemal 95 proc. strajkujących odrzuciło ofertę.

Boeing nie dogadał się ze strajkującymi. "Historyczna" podwyżka nic nie dała
Boeing nie dogadał się ze strajkującymi. "Historyczna" podwyżka nic nie dała
fot. David Ryder / / FORUM

30 tys. pracowników linii montażowej Boeinga w Seattle i Portland w piątek (13.09) o północy czasu lokalnego zakończyło pracę i rozpoczęło strajk. Jest to kolejny cios dla korporacji po serii jej ostatnich porażek. Szczególnie cierpi na tym reputacja nowego CEO Boeinga Kelly'ego Ortberga, który miesiąc wcześniej przejmując władzę, zobowiązał się do wyciągnięcia firmy z dołka.

Pomimo że zarząd związkowy rekomendował pracownikom przyjęcie warunków wstępnej umowy, to prawie 95 proc. członków odrzuciło ofertę, a 96 proc. poparło strajk. Umowa, która obowiązuje pracowników aktualnie, została wynegocjowana w 2008 roku, także w wyniku strajku, który trwał przez 8 tygodni.

Boeing przyparty jest do muru, ponieważ strajk może okazać się gwoździem do trumny firmy zmagającej się ostatnio z ujawnioną serią problemów dotyczących bezpieczeństwa i śmiertelnymi wypadkami. Należy też pamiętać o wątku kosmicznym, gdyż to właśnie przez wadliwą kapsułę Boeinga astronauci NASA utknęli na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, dłużej niż zakładano.

"Historyczna oferta" jest niewystarczająca

Wstępna umowa, którą finalnie odrzucili pracownicy, zawierała propozycję 25-procentowej podwyżki w ciągu czterech lat oraz zobowiązanie Boeinga do zbudowania kolejnego samolotu komercyjnego w rejonie Seattle, a także poprawę opieki zdrowotnej i świadczeń emerytalnych. Związkowcy nadal naciskają na swoją wersję kontraktu, która zakłada 40-procentowe podwyżki. 

Wakacje na giełdzie

Dyrektor generalny apelował do pracowników, zaznaczając, że strajk "zagrozi odzyskaniu rentowności przez firmę", jednak te słowa wydają się nie uspokajać wściekłych pracowników, jak zauważają zarządzający związkami zawodowymi. "Proszę, abyście nie poświęcali szansy na zabezpieczenie naszej wspólnej przyszłości z powodu frustracji przeszłości" - dodał Ortberg.

Oprac.: MT

Źródło:
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
od_redakcji
Wkrótce nastąpi zmiana ekonomiczna i ludzie nie będzie stać na latanie . Te samoloty to mają zgodnie z trendem napęd na baterie?
peluquero
Mogli brać póki jest ;)
po_co
Już i tak boeing pokazał jak niskiej jakości produkuje sprzęt, przeniosą część produkcji do zaprzyjaźnionych krajów jak np. Polska, Rumunia czy Bułgaria i będą produkować części 8 razy taniej.
Wciąż zachowają kontrolę i własność intelektualną, czego nie osiągnęliby transferując produkcję do Chin, a będzie taniej.

Zamiast
Już i tak boeing pokazał jak niskiej jakości produkuje sprzęt, przeniosą część produkcji do zaprzyjaźnionych krajów jak np. Polska, Rumunia czy Bułgaria i będą produkować części 8 razy taniej.
Wciąż zachowają kontrolę i własność intelektualną, czego nie osiągnęliby transferując produkcję do Chin, a będzie taniej.

Zamiast podwyżek pracownicy zobaczą wypowiedzenia.
elistheo
To nie takie proste przy tej branży.
Zresztą takie operacje robi się latami a tutaj nie ma czasu.
klimaciarz
Doszli do ściany. Polityka maksymalizacji zysków i minimalizacji kosztów, zawsze się tak kończy, z czasem.
tomitomi
nie sądzę , myślę ,że oni o tym wiedzą ,że to rządowe dotacje ( wojskowe programy ) są nie do zatrzymania i siano na ich robotę się znajdzie ,,,,

Powiązane: Branża lotnicza

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki