Po niemal czterech miesiącach częściowej blokady wypłat najbardziej liczące się giełdy wirtualnych walut za Wielkim Murem wznawiają normalne działanie. Tymczasem po stosunkowo mocnej korekcie cena bitcoina wraca w okolice 2400 dolarów.
W lutym największe chińskie giełdy kryptowalut zostały zmuszone do zawieszenia wypłat dla klientów. Był to efekt działań tamtejszego banku centralnego, który za cel postawił sobie wzmocnienie zabezpieczeń związanych z zapobieganiem praniu pieniędzy i kontrolą przepływu kapitału.
W tym tygodniu platforma BTCChina rozpoczęła „testy” wypłat kryptowalut po uruchomieniu bardziej restrykcyjnych procedur weryfikacji użytkowników. Podobną decyzję podjęła giełda OKCoin, gdzie obowiązywać mają dzienne limity dla wycofywanych wirtualnych walut uzależnione od poziomu weryfikacji klientów. W ślady pozostałych liczących się graczy poszedł także serwis Huobi.
Kurs bitcoina odrabia tymczasem straty po załamaniu w ostatnim tygodniu maja. Jeszcze 25 maja przekroczył granicę 2600 dolarów, by następnie spaść w okolice 2000 dolarów. Obecnie notowania najpopularniejszej kryptowaluty wahają się w przedziale 2400-2500 dolarów. Szerokim echem w mediach dostrzegających fenomen nowej formy pieniądza odbijają się coraz bardziej fantastycznie brzmiące prognozy. W ostatnich dniach na nagłówki trafił analityk Saxo Banku, który twierdzi, że w ciągu dekady jednostka kryptowaluty może kosztować nawet 100 tys. dolarów.




























































