Dobra passa bitcoina skończyła się we wtorek. W środę i czwartek najpopularniejszą kryptowalutę spotkała bolesna korekta, która sprowadziła kurs niemal 19 proc. poniżej środowego maksimum. Dziś w nocy zadziałały jednak poziomy wsparcia, które podtrzymały rajd bitcoina w połowie lutego. Czy to już czas na wzrosty?


Ostatni raz bitcoin przebywał w okolicach 10 000 dolarów tydzień temu. Wykonując chwilowy taniec wokół tego poziomu, ostatecznie udał się w kierunku północnym, zatrzymując się ostatecznie tuż pod poziomem 12 000 dolarów – wynika z danych publikowanych przez serwis Coinmarketcap. W ciągu ostatni dwóch dni najpopularniejsza kryptowaluta skorygowała swój lutowy rajd, który niemal podwoił jej wartość. Korekta na całkiem rozsądnym poziomie sięgnęła niespełna 19 proc.
Wygląda na to, ze poziom w pobliżu 10 000 dolarów może okazać się kluczowy dla dalszego rozwoju sytuacji. Jeśli kurs najpopularniejszej kryptowaluty ma dalej rosnąć, wsparcia, które zadziałały ostatniej nocy oraz w połowie lutego, nie powinny zostać przebite. Jeśli faktycznie wzrosty się zmaterializują, przeszkodą kolejny raz stanie się poziom 12 000 dolarów. Jego przebicie powinno utorować drogę do dalszych wzrostów.
A wzrostom sprzyja stosunkowo spokojna atmosfera wokół rynku kryptowalut. Wprawdzie tu i ówdzie pojawiają się pojedyncze informacje o regulacji rynku, to jednak nie mają one na razie takiego natężenia jak w styczniu. Temat jednak będzie powracał wraz ze zbliżaniem się szczytu G20, czyli spotkania przedstawicieli państw reprezentujących największe gospodarki na świecie, które odbędzie się na przełomie listopada i grudnia.
Dziś wieczorem warto obserwować informacje o pozycjach dużych inwestorów na rynku kontraktów terminowych na bitcoina. Dane aktualne na 20 lutego opublikuje amerykański nadzór CFTC.
W piątek w południe notowania bitcoina trzymają się ponad poziomem 10 000 dolarów. Wprawdzie kurs notuje spadek o ponad 2 proc. w ciągu ostatnich 24 godzin, to jednak od nocnych minimów bitcoin zyskał już blisko 3 proc. O godz. 12:12 kurs bitcoina wynosi 10 145 dolarów - wynika z danych serwisu Coinmarketcap. Wartość całego rynku kryptowalut zbliża się ponownie do poziomu 450 mld dolarów.
Patrząc na największych rywali bitcoina wśród kryptowalut, widać, że odbicie na niektórych tokenach rozpoczęło się wcześniej niż na bitcoinie. Podczas gdy 24-godzinna zmiana kursu bitcoina jest ujemna, to ethereum zyskuje już ponad 3 proc., a ripple i bitcoin cash ponad 1 proc.
W dość spokojnym otoczeniu, jeśli chodzi o informacje dotyczące rynku kryptowalut, wyraźniej wybijają się wiadomości dotyczące emisji pierwszej krajowej kryptowaluty. Wenezuela zebrała ponad 4,78 mld juanów z emisji „petro”. Wenezuela nie była jedynym beneficjentem tego wydarzenia. Wzrosty zawitały także na kurs tokena o nazwie PetroDollar, którego wartość w ciągu dwóch dni wzrosła o 150 proc.
Unbelievable: website expired, no commits for 4 years, dev was Bryce Weiner, this abandoned dead shitcoin is pumping just because it has a similar name to the Venezuelan Petro. pic.twitter.com/dgc0lnU7Uw
— dark pill (@DanDarkPill) 22 lutego 2018
Jak napisał użytkownik Twittera o pseudonimie „dark pill”, brak jest jakichkolwiek wiadomości na temat tego tokena od 4 lat, strona internetowa nie działa, a kurs rośnie tylko z powodu zbieżności nazw. Być może jednak nie chodzi tu tylko o zbieżność nazw, a po prostu co „sprytniejsi” inwestorzy zastosowali metodę manipulacji kursu zwaną pump-and-dump.
Marcin Dziadkowiak
























































