REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Bez unijnego wsparcia grozi nam katastrofa

Łukasz Piechowiak2011-09-15 07:00główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2011-09-15 07:00

Polska energetyka oparta jest na węglu, a Unia chce obniżeniu emisji CO2. W zasadzie dla Polaków oznacza to tylko jedno – wzrost kosztów energii. Paradoksalnie najtańszy sposób na wytwarzanie energii elektrycznej, w wyniku ustanowionych limitów, może stać się najdroższym. Bez unijnego wsparcia, grozi nam po prostu katastrofa.

Minister gospodarki powiedział, że polityka energetyczna Unii powinna respektować przede wszystkim trzy cele: konkurencyjność, bezpieczeństwo dostaw oraz zrównoważony rozwój. Przy czym wicepremier Waldemar Pawlak zaznaczył, że finansowanie procesu przechodzenia do niskoemisyjnej energetyki będzie oparte o instrumenty opracowane przez Komisję Europejską w ramach budżetu UE. W teorii niezbędne przedsięwzięcia mają być finansowane z funduszy strukturalnych, spójności oraz środków na rozwój badań naukowych.

Akcyza w cenie energii elektrycznej nie jest problemem




Ograniczenie emisji dwutlenku węgla obecnie jest jedną z priorytetowych spraw Unii europejskiej. Niestety dla Polski, energetyka naszego kraju oparta jest na węglu. We Francji, Holandii, itd. wprowadzenie nowych limitów CO2 nie stanowi żadnego problemu. W naszym przypadku wiąże się to z olbrzymimi inwestycjami, za które bez wsparcia UE zapłaci polski podatnik. Zresztą, nawet w przypadku wykorzystywania środków unijnych, pośrednio za to płacimy.

Do tego należy pamiętać, że planowane inwestycje w nowe technologie, to tak naprawdę zakup już istniejących rozwiązań od wspomnianych Francuzów i Holendrów. Oczywiście, żeby je kupić, np. zbudować elektrownie atomową na licencji francuskiej, będziemy musieli się zadłużyć. To się nam nie opłaca oraz nas na to nie stać, szczególnie w sytuacji gdy węgla wystarczy nam jeszcze na kilkadziesiąt lat.

Limity nie są tak ważne jak podatki



Wicepremier poruszył temat konkurencyjności. W tej kwestii limity CO2 nie są takim priorytetem jak zwolnienia podatkowe. Niektóre gałęzie przemysłu są bardzo energochłonne, tak więc często udział opłat za energię stanowi 40% wszystkich kosztów. Ostatnio głośno mówi się o zwolnieniu przedsiębiorców z akcyzy na nośniki energii. Pod tym względem Polska jest czerwoną wyspą na mapie UE.

W tym momencie Polska ma najdroższą akcyzę na elektryczność




Günther Oettinger, Komisarz UE ds. Energii powiedział, że jeżeli koszty energii w Europie będą za wysokie, to kapitał odpłynie poza Europę. Jednak warto zauważyć, że w przypadku nowych limitów CO2, to ten kapitał najpierw odpłynie z Polski. Póki co wygrywamy stosunkowo niskimi kosztami pracy. Jednak gdy dojdzie do sytuacji, że łączne obciążenia przemysłu będą tylko odrobinę niższe niż u naszego zachodniego sąsiada, to niemieckie firmy nie zainwestują u nas, tylko u siebie. Nowe technologie, czyste powietrze, miejsca pracy – coś trzeba wybrać, nie można mieć wszystkiego.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~gro
Tytuł artykułu to nieprawda. Jeżeli unia bedzie nas wspierać - regulować i ograniczać, to grozi nam katastrofa. Podatek od CO2 jest tego przykładem. Unia promuje socjalizm w skali europejskiej - zabrać Polakom, dać greckim bankom. Socjalizm w skali kraju upada (Polska, Grecja, Francja, Włochy) a co dopiero w skali Tytuł artykułu to nieprawda. Jeżeli unia bedzie nas wspierać - regulować i ograniczać, to grozi nam katastrofa. Podatek od CO2 jest tego przykładem. Unia promuje socjalizm w skali europejskiej - zabrać Polakom, dać greckim bankom. Socjalizm w skali kraju upada (Polska, Grecja, Francja, Włochy) a co dopiero w skali europejskiej.

Powiązane: Energetyka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki