Parlamentarzyści partii Silvio Berlusconiego grożą "zbiorową dymisją", jeśli 4 października zostanie on pozbawiony mandatu senatora. Ta zapowiedź wywołała irytację Kwirynału. Prezydent Giorgio Napolitano określił tę inicjatywę jako niepokojącą i wykluczył, by mogła ona skłonić go do rozwiązania parlamentu i rozpisania nowych wyborów.
We oświadczeniu szef państwa wyraża zdumienie inicjatywą parlamentarzystów Ludu Wolności i nadzieję, że znajdą inny sposób okazania solidarności swojemu liderowi. Napolitano odrzuca opinię, że perspektywa utraty przez Berlusconiego mandatu senatora - w następstwie wyroku utrzymanego w mocy przez Sad Najwyższy - równoznaczna jest z zamachem stanu. To normalna praktyka przyjęta w każdym państwie prawa, przypomina prezydent, podkreślając, że ani on, ani szef rządu nie mogą interweniować w tej sprawie.
Podczas narady, na której zapadła decyzja o zbiorowej dymisji, Silvio Berlusconi skarżył się, że od 55 dni nie może zmrużyć oka i stracił na wadze 11 kilogramów. Zwierzył się też, że chciałby, aby na jego nagrobku napisano, że był człowiekiem dobrym i sprawiedliwym.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Marek Lehnert/Rzym/mcm/






























































