Sierpniowe kontrakty na baryłkę ropy crude podrożały dziś na Nowojorskiej Giełdzie Towarowej o 64 centy (1%) w stosunku do piątku, do poziomu 59,39 USD. Wczoraj giełda ta nie prowadziła notowań ze względu na święto 4 lipca. W poniedziałek tydzień temu mieliśmy do czynienia z najwyższą w historii ceną ropy - 60,95 USD.
Pomimo, iż produkcja rafinerii rośnie ostatnio w USA z tygodnia na tydzień, raport rządowy w ostatnim tygodniu wykazał spadek zapasów destylatów do poziomu o 1,2% niższego od średniej dla tego okresu z ostatnich pięciu lat. Zapasy benzyny natomiast wzrosły do poziomu 2,1% powyżej średniej. Zmiany stanu rezerw w tym tygodniu zostaną wyjątkowo podane w czwartek 7 lipca, ze względu na wczorajsze Święto Niepodległości. Czwartkowy raport da inwestorom oczekiwane informacje na temat dynamiki popytu i stanu zapasów, które ukształtują tendencję zmian ceny ropy na najbliższe dni.
W zeszłym tygodniu weszła w życie decyzja OPEC z 15 czerwca o podniesieniu limitów wydobycia ropy. Było to piąte podwyższenie limitu w ciągu ostatniego roku. Kraje wchodzące w skład OPEC wydobywają 40% światowej produkcji tego surowca. W przypadku powrotu ceny baryłki ropy do poziomu powyżej 60 USD przedstawiciele OPEC zapowiadają rozważenie podniesienia limitu wydobycia o kolejne 500 tys. baryłek dziennie pod koniec lata. W zeszłym tygodniu rozmowy na ten temat zostały przerwane, gdyż po osiągnięciu w poniedziałek rekordowego poziomu ropa przez następne trzy dni taniała.
BaP





























































