REKLAMA

Barbie i Hot Wheelsy podrożeją. Szef koncernu Mattel załamuje ręce

2025-05-07 10:10
publikacja
2025-05-07 10:10
Dodaj Bankier.pl w Google

Stało się to, co Trump przewidział. W związku z prowadzoną przez prezydenta USA krucjatą celną ostrzegał, że "ceny zabawek mogą pójść o kilka dolarów w górę". Koncern Mattel, produkujący m.in. lalki Barbie i resoraki Hot Wheels w raporcie napisał jasno: "w razie potrzeby podejmiemy działania cenowe", by złagodzić straty.

Barbie i Hot Wheelsy podrożeją. Szef koncernu Mattel załamuje ręce
Barbie i Hot Wheelsy podrożeją. Szef koncernu Mattel załamuje ręce
fot. 8th.creator / / Shutterstock

Cła jak na razie nie wpłynęły na zyski w I kwartale 2025 roku - podał Mattel w opublikowanym raporcie uwzględniającym trzy pierwsze miesiące roku. To jednak może się niebawem zmienić. Dlatego też koncern zabawkowy chce w pierwszej kolejności zdywersyfikować swój łańcuch dostaw i wzmocnić pozycję poza Chinami. Jednak nie wyklucza przerzucenia kosztów taryf na klientów - cytuje CNN News. 

'To może oznaczać, że już niebawem laki Barbie czy Monster High, figurki PetShop czy Polly Pocket oraz samochody Hot Wheels staną się dla amerykańskich dzieci niedoścignionym marzeniem, a na pewno towarem luksusowym. Wprowadzone bowiem przez Trumpa 145-procentowe cła na towary z Chin uderzą bezpośrednio także w tę branżę, bowiem prawie 80 proc. wszystkich zabawek sprzedawanych z USA pochodzi z Państwa Środka. 

- Cła na zabawki wyniosą w tym roku około 270 mln dolarów i to nawet jeśli weźmie się pod uwagę wprowadzone środki łagodzące - poinformował Anthony DiSilvestro, dyrektor finansowy koncerny Mattel.

A ceny już rosną. Z analizy przeprowadzonej przez Telsey Advisory Group wynika, że cena lalki Barbie w stroju kąpielowym z sieci Target wzrosła o 42 proc. od połowy kwietnia. Trzeba za nią zapłacić 14,99 dolarów. Jednak jak zaznaczył dyrektor generalny Mattela, firma stara się, by od 40 do 50 proc. oferowanych zabawek nie kosztowało więcej niż 20 dolarów. Jednocześnie zaapelował do prezydenta o zerowe cła na zabawki i gry, które powinny wprowadzić wszystkie kraje świata.

Wakacje na giełdzie

- Zerowe cła ucieszyłybby opiekunów i ich dzieci. W ten sposób miałyby dostęp do zabawek - dodaje.

Mattel sprowadza swoje zabawki do USA z siedmiu krajów. Firma w 2026 roku planuje zmniejszyć import z Chin do USA do mniej niż 15 proc., a rok później - do mniej niż 10 proc. Na razie jednak Państwo Środka stanowi mniej niż 40 proc.

Jak na razie koncern nie planuje przeniesienia produkcji zabawek do USA, ponieważ nawet jeśli cła utrzymają się dłużej, to i tak taniej będzie wytwarzać poza Stanami Zjednoczonymi

- Wierzymy, że produkcja w innych krajach, w których możemy być wydajni i bardziej produktywni, jest najlepszą równowagą między produkcją poza USA a dalszym rozwojem produktu pod względem wzornictwa i kreatywności w Ameryce - powiedział Kriez.

Mattel, podobnie jak i inne firmy, wstrzymał się od publikacji całorocznych prognoz na 2025 rok, stwierdzając, że przy tak niepewnej sytuacji trudno będzie przewidzieć wydatki konsumentów.

***

Popkultura i pieniądze w Bankier.pl, czyli seria o finansach "ostatnich stron gazet". Fakty i plotki pod polewą z tajemnic Poliszynela. Zaglądamy do portfeli sławnych i bogatych, za kulisy głośnych tytułów, pod opakowania najgorętszych produktów. Jakie kwoty stoją za hitami HBO i Netfliksa? Jak Windsorowie monetyzują brytyjskość? Ile kosztuje nocleg w najbardziej nawiedzonym zamku? Czy warto inwestować w Lego? By odpowiedzieć na te i inne pytania, nie zawahamy się zajrzeć nawet na Reddita

Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Popkultura i pieniądze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki