Sąd w Bangladeszu oskarżył noblistę Muhammada Yunusa, zwanego "bankierem biedaków", oraz 13 innych osób o defraudację o równowartości ponad 2 mln dolarów. Proces rozpocznie się 15 lipca.


83-letni Yunus, uhonorowany Pokojową Nagrodą Nobla w 2006 roku, nie przyznał się do winy. Zgromadzonym w sądzie dziennikarzom powiedział, że władze "nękają" go i innych pracowników przedsiębiorstwa Grameen Telecom, którego jest współzałożycielem.
Noblista został oskarżony o defraudację 250 mln taka (ok. 2 mln USD) z funduszu świadczeń pracowniczych Grameen Telecom.
Przedsiębiorstwo to jest właścicielem 34,2 proc. akcji największej w Bangladeszu firmy telefonii komórkowej Grameenphone, która jest spółką zależną norweskiego giganta telekomunikacyjnego Telenor. Yunusowi oraz innym osobom postawiono także zarzut prania brudnych pieniędzy, w tym nielegalne wysyłanie pieniędzy za granicę.
Yunus jest znany z wyprowadzenia milionów osób z ubóstwa dzięki swemu pionierskiemu bankowi mikrokredytowemu. Jest jednak skłócony z premier Bangladeszu Sheikh Hasiną, która zarzuca mu "wysysanie krwi" biedaków.

Noblista został 1 stycznia br. uznany za winnego złamania prawa pracy w Bangladeszu, bo w Grameen Telecom nie powstał fundusz emerytalny. Skazano go na sześć miesięcy więzienia, ale w oczekiwaniu na apelację zwolniono za kaucją. Według jego zwolenników proces był motywowany politycznie.
W sierpniu 2023 r. 170 zagranicznych osobistości, w tym były prezydent USA Barack Obama, opublikowało list otwarty potępiający "ciągłe nękanie sądowe" Yunusa.
mzb/ ap/































































