REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Banki straszyły fikcyjnymi prawnikami

    Michał Kisiel2014-07-04 09:35analityk Bankier.pl
    publikacja
    2014-07-04 09:35
    Banki straszyły fikcyjnymi prawnikami
    Banki straszyły fikcyjnymi prawnikami
    fot. iStock / Thinkstock / / Thinkstock

    W zeszłym miesiącu brytyjskie media donosiły o niecnych praktykach firmy pożyczkowej Wonga. Przesyłała ona dłużnikom pisma rzekomo pochodzące z kancelarii prawnej. Faktycznie prawnicy podpisujący listy nie istnieli. Teraz okazuje się, że podobne praktyki stosowało kilka banków.

    Pomysł Wongi był prosty – klienci, którzy otrzymają pismo od prawników mieli być przekonani, że sprawa ich zadłużenia trafiła już do windykacji. To miało zmobilizować opóźniających się ze spłatami rat dłużników do uregulowania zobowiązania.

    Skandal wybuchł po tym, gdy klienci zorientowali się, że listy z ponagleniami to zwykły blef. Sprawa stała się przedmiotem dochodzenia tamtejszego nadzoru (FCA). Pożyczkodawca zgodził się na wypłacenie 45 tysiącom zastraszanych klientów 2,6 mln funtów odszkodowania za nieetyczne praktyki.

    Banki też korzystają z „prawników-duchów”

    Jak donosi „The Daily Mail”, bardzo podobnych chwytów imały się największe brytyjskie banki – m.in. Barclays, Lloyds, RBS i HSBC. Banki stworzyły fikcyjne marki kancelarii prawnych, podczas gdy pisma wysyłane do dłużników pochodziły w rzeczywistości z ich wewnętrznych departamentów prawnych.

    Barclays używał nazwy Mercers Debt Collections, Lloyds – Sechiari, Clarke and Mitchell Solicitors, a bank Halifax – Blair, Oliver & Scott. Taktyka stosowania “pseudonimów” miała wywrzeć presję na dłużników i sprawić, żeby wydawało się im, że process odzyskiwania długów jest już na znacznie dalszym etapie, niż był w rzeczywistości. Kredytobiorcy mogli mieć wrażenie, że skoro sprawa trafiła do zewnętrznej firmy, to na negocjowanie z bankiem może być już za późno.

    Niewykluczone, że brytyjskie banki czeka kolejny skandal – po sprawie wciskanych na siłę ubezpieczeń PPI oraz manipulacji wskaźnikiem LIBOR.

    Czy otrzymali Państwo kiedyś podobny list od rzekomego „windykatora” pochodzący w rzeczywistości z polskiego banku? Jeśli tak, prosimy o kontakt z redakcją – m.kisiel@bankier.pl

    Michał Kisiel

    Źródło:
    Przeczytaj w Pulsie Biznesu
    Ochrona zdrowia doszła do ściany. Skąd wziął się kryzys? Oto odpowiedzi na najważniejsze pytania
    Michał Kisiel
    Michał Kisiel
    analityk Bankier.pl

    Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (10)

    dodaj komentarz
    ~bubu
    zdaje sie owieczki, ze czas zaczac brac powaznie tzw. 'teorie spiskowe' . bank jak i korporacja to twor 'socjopatyczny', gdzie odpowiedzialnosc jest 'rozmyta' (pozostawiaja smrod po sobie ,a winnego brak - dzwon na informacje , idz do innego dzialu, bo nie nasza placowkasie tymzajmuje itd. )
    ~qq
    2600000/45000=.. niecałe 60 funtów na osobę, a to jest pikuś.
    ~Lis
    Ja mam problem z polskim bankiem, a konkretnie dawną Nordeą. Od jakiegoś roku ten bank usiłuje ze mnie ściągnąć opłaty za rachunek zamknięty już w 2010 r. Dostałam pismo z wkurzającym tekstem "w związku z brakiem wpływów na konto przez ostatnich 6 m-cy bank zgodnie z regulaminem wypowiada umowę". Tylko dlaczego tego pisma Ja mam problem z polskim bankiem, a konkretnie dawną Nordeą. Od jakiegoś roku ten bank usiłuje ze mnie ściągnąć opłaty za rachunek zamknięty już w 2010 r. Dostałam pismo z wkurzającym tekstem "w związku z brakiem wpływów na konto przez ostatnich 6 m-cy bank zgodnie z regulaminem wypowiada umowę". Tylko dlaczego tego pisma nie przysłano po 6 miesiącach, ale po 3 latach...? Z naliczonymi jakimiś horrendalnymi opłatami? Nie kumam.Próby wyjaśnienia sprawy są po prostu nieskuteczne. Tłumaczę im, że przecież osobiście zamykałam rachunek w placówce w tym 2010 r. (zmieniając pracę zmieniłam bank), a oni twierdzą, że nie mają takiego dokumentu. Próby wyjaśnienia czegoś w placówce też są nieskuteczne. W tzw. dowolnej placówce pracownicy twierdzą, że oni "nie mogą" nic wyjaśnić, w niczym pomóc i trzeba iść do placówki, w której się zakładało rachunek. Tamta placówka od czasu zmiany pracy jest mi wybitnie nie po drodze, ale raz się wybrałam. Pracownik mnie poinformował, że "nic nie może", kiedy pani dyrektor nie ma. Mieli dzwonić i wyjaśnić sprawę. I cisza. Póki się windykacja nie odezwała. Mam wybitnie tego dość. Najlepsze w całej sprawie jest to, że oni twierdzą, że mam im się wylegitymować dyspozycją zamknięcia rachunku, by tych kilkuset zł nie płacić. Ale przecież 1) po kilku latach nie przechowuję papierów z tego banku, bo po co mi były one, skoro ZAMKNĘŁAM konto; 2) zaczęli się po kilku latach upominać o zaległość za kilka lat, równocześnie powołując się na regulaminowy 6-miesięczny okres braku aktywności na rachunku. To czemu nie upomnieli się po 6 m-cach, tylko poczekali aż "dług" urośnie...?
    ~mialem-podobna-spraw
    napisz do Komisji Europejskiej w Brukseli.Po polsku.Opisz sprawe tak,jak dzisiaj .Serio.Popros o pomoc w wyjasnieniu sprawy. I zatrzymaj kopie listu - najlepiej poleconego, z potwierdzeniem odbioru.To dziala - serio. I kosztuje max 10-12 zl
    ~Lis odpowiada ~mialem-podobna-spraw
    I jaki był u Ciebie przebieg sprawy/efekt...?
    ~usunięty
    (wiadomość będzie usunięta przez moderatora)pamietacie bankiera kryptoreklamujacego wczoraj 'kancelarie adwokacka" proponujaca 550 zl ugode dla 100.000 (sto tysiecy) internautow ?
    ~kim-dzong-thussk
    wg onetu wczoraj abw probowalo wejsc do mieszkania internauty z elblaga ktory skrytykowal thuska w sieci -nie mieli nakazu sadowego, wiec facet wyprosil ich z domu -bialoruskie czy pln.koreanskie standardy demokracji i wolnosci slowa ?
    ~BANDIT
    jakbym czytał o praktykach naszych banków..........identycznie
    ~Ehh
    Dokładnie to samo robią u nas a najbardziej słyną z tych praktyk firmy windykacyjne podające się jako prawnicy i podają telefony by dzwonić w sprawie zadłużenia do prawnika a telefon kieruje do zwykłego windykatora telefonicznego.

    Powiązane: Wielka Brytania

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki