Kilka banków nie ukrywa, że ma zakusy na klientów obu instytucji finansowych. Apetytu nie kryje BRE Bank i jego szef Sławomir Lachowski. Z jednej strony bank myśli o klientach indywidualnych, z drugiej o firmach, które do tej pory miały otwarte rachunki w obu bankach i po ich fuzji będą szukały partnera do otworzenia drugiego rachunku.
Millennium natomiast już wykorzystuje to, że po przejęciu kontroli nad BPH przez inwestora Pekao (czyli włoski Unicredit) ten przestał udzielać kredytów hipotecznych we frankach. Dzięki temu Millennium udało się BPH odebrać dużą część potencjalnych klientów, którzy chcieli się zadłużyć we frankach. Dzięki temu w ubiegłym roku pod względem nowo udzielonych kredytów Millennium wyszedł na drugie miejsce wypierając BPH. Zbigniew Kudaś, szef detalu w Millennium, nigdy nie ukrywał, że zamierza walczyć o klientów innych banków. Teraz m.in. liczy na niezadowolonych z fuzji” – czytamy w „Pulsie Biznesu”.
Nową strategię, która największym stopniu dotyczy rynku detalicznego i średnich firm, przygotował również PKO BP. Nowy zarząd banku wiąże z nią wielkie nadzieje i ma jeszcze większe ambicje. Nawet nie ukrywa, że strategia jest wymierzona przeciwko Pekao i BPH, które początkowo mogą stać się od PKO BP większe.
— Do tej pory jeszcze nie pojawiły się oferty wyraźnie przeznaczone dla klientów Pekao i BPH. Ale myślę, że wiele banków już ma je gotowe i tylko czeka na hasło — mówi jeden z bankowców, zainteresowanych pieniędzmi klientów BPH i Pekao” – informuje dalej „Puls Biznesu”.
Fuzja BPH z Pekao nie objęła wszystkich placówek Banku BPH. Wydzielono z niego sieć 200 oddziałów, które zostały wystawione na sprzedaż. Do ostatecznych rozmów w sprawie przejęcia mini-BPH włoski UniCredit zaprosił amerykańską grupę GE.
Więcej na ten temat w dzisiejszym wydaniu „Pulsu Biznesu”, w artykule Beaty Tomaszkiewicz „Ostatni dzwonek na pogryzanie giganta”.






























































