REKLAMA

Banki centralne kupują akcje

Michał Żuławiński2013-05-07 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2013-05-07 06:00

Jednym z podstawowych zadań banków centralnych jest wypełnianie roli pożyczkodawcy ostatniej instancji. Ostatnio instytucje te coraz częściej stają się też "właścicielami ostatniej instancji". W pogoni za zyskiem banki centralne zachowują się jak typowi inwestorzy.

Banki centralne kupują akcje
Źródło: iStockphoto/Thinkstock

Trwający od pięciu lat kryzys finansowy przyniósł całą serię rzadko spotykanych wcześniej działań banków centralnych. Programy luzowania ilościowego, operacje Twist i LTRO, cięcie stóp do zera lub wręcz do wartości ujemnych - można mnożyć przykłady posunięć, które przed laty uchodziłyby za niekonwencjonalne, choć dziś nie dziwią już nikogo.

Rozochocone banki centralne nie tracą animuszu i stawiają kolejne kroki w nieznane. W niektórych krajach władze monetarne odgrywają już nie tylko rolę pożyczkodawcy ostatniej instancji, ale i inwestora lokującego kapitał w akcjach spółek.

Czy powstanie gospodarcze NATO? width=»Czy powstanie gospodarcze NATO?

Azja nadaje ton

Światowe banki centralne dysponują rezerwami walutowymi przekraczającymi 11 bilionów dolarów. W obliczu ciągłego zwiększania podaży pieniądza napędzającego wzrost cen akcji, rekordowo niskich rentowności obligacji oraz "programowego" odwrotu od złota jako fundamentu rządowych rezerw władze monetarne coraz chętniej inwestują w walory przedsiębiorstw. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez bank RBS, 1/5 spośród 60 pytanych przedstawicieli światowych banków centralnych stwierdziła, że ich instytucje już mają akcje lub planują je kupić.

Liderem w wyznaczaniu nowych trendów jest Japonia. Chcąc pobudzić inflację, tamtejszy bank centralny od lat pompuje w gospodarkę ogromne środki. Jednym ze sposobów wtłaczania nowych jenów na rynek jest kupno jednostek funduszy inwestycyjnych. Od chwili uruchomienia programu w grudniu 2010 r. Bank Japonii przeznaczył na ten cel ponad bilion jenów, a do 2014 r. chce wydać 3,4 biliona. Oprócz inwestowania w akcje BoJ lokuje środki także w funduszach rynku nieruchomości.

Wzorem sąsiadów podążył już Bank Korei, który od roku kupuje akcje chińskich spółek. Sami Chińczycy w udziały jeszcze nie inwestują, lecz złożyli enigmatyczną deklaracją mówiącą o "szukaniu nowych zastosowań" dla największych na świecie rezerw, sięgających 3,4 bln dolarów.

Świat ma dość szwajcarskiej tajemnicy bankowej»Świat ma dość szwajcarskiej tajemnicy bankowej

Izrael kupuje Applea

W akcje od dawna inwestują także banki centralne Czech i Szwajcarii. Nasi południowi sąsiedzi od 2008 r. ulokowali w tych instrumentach 10% swoich rezerw walutowych, szacowanych na 44,4 mld dolarów. Z kolei Helweci mają w akcjach już 15% "portfela inwestycyjnego banku centralnego", co w pierwszych trzech miesiącach tego roku przyniosło SNB zysk w wysokości 4,9 mld franków (43,7% całego zysku).

Największy entuzjazm wobec inwestowania w spółki przejawia w ostatnich latach Bank Izraela. Kilka dni temu jego rzecznik zapowiedział zwiększenie portfela akcyjnego o 100%, do poziomu 4,5 mld dolarów. Pierwszych zakupów władze monetarne Izraela dokonały w marcu ubiegłego roku. BoI inwestuje poza granicami kraju, głównie w pasywne fundusze oparte na indeksie MSCI. W portfelu izraelskiego bank centralnego znalazły się m.in. akcje Applea. Póki co inwestycja ta nie jest zbyt udana - Bank Izraela traci na niej 18%.

Michał Żuławiński
Bankier.pl

Komentuje Jarosław Ryba, analityk obszaru Inwestowanie Bankier.pl
Jarosław Ryba

Nowy paradygmat

Nasze pokolenie jest świadkiem zwrotu w podejściu do gospodarki wolnorynkowej. Po latach prosperity, które w drugiej połowie XX w. przyniósł światowej gospodarce rynkowy liberalizm, w XXI w. rola państwa ponownie rośnie. Trudno jednoznacznie scharakteryzować obowiązującą doktrynę, ponieważ podręczniki do ekonomii pisane są obecnie "na żywo". Nowy model to mieszanka wolnego rynku, interwencjonizmu państwa i jego instytucji oraz zaawansowanej inżynierii finansowej. Doktrynalnym założeniem w nowym modelu wydaje się chęć unikania kryzysów. Najprawdopodobniej zapłacimy za to dramatycznym spadkiem efektywności gospodarek.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
DomData wypływa na szerokie wody z pomocą Sebastiana Kulczyka. Kierunek: dostawcy mediów i Europa
Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~forex
Masz 18 lat? Chcesz inwestować na giełdach światowych i osiągać zysk bez wkładu własnego? Pisz do mnie lub na blogu 18hajs.blogspot.com
~schmapple
chociaz raz żydków powieźli. pozytyw.
~polak
Banki centralne robią wszystkie bańki spekulacyjne..........nawet na papierze toaletowym jak i zbożu i złocie.....
~ANALityk
teraz red - druk idzie w AKCJE! AKCJE! a za rok KREW TRAGEDIA . A SPONSORZY SIE SMIEJĄ ,SIE SMIEJĄ ;))
~Ave
Na końcu tej drogi jest niestety prawdopodobnie bardzo krwawa rewolucja i bunt ogromnej rzeczy ludzi doprowadzonej do ubóstwa przeciwko odgrodzonej murami i uzbrojonej po zęby wąskiej grupie która zawładnęła WSZYSTKIE bogactwa. Kto zwycięży? NIKT. Czekają nas czasy jak po upadku RZYMU. Kilkusetletnia zapaść Na końcu tej drogi jest niestety prawdopodobnie bardzo krwawa rewolucja i bunt ogromnej rzeczy ludzi doprowadzonej do ubóstwa przeciwko odgrodzonej murami i uzbrojonej po zęby wąskiej grupie która zawładnęła WSZYSTKIE bogactwa. Kto zwycięży? NIKT. Czekają nas czasy jak po upadku RZYMU. Kilkusetletnia zapaść cywilizacyjna.
~Wacek
Banki centralne niedługo zaczną kupować mieszkania, zboże, samochody, itp. Krach jest za rogiem, raczej miesiące niz lata..
~szalom
Decydenci zrobią wszystko by utrzymać się przy korycie. Niestety narody im na to POzwalają, Tylko naród może im w tym przeszkodzić.Grecy, Hiszpanie, Francuzi POkazali swoją bezradność więc decydenci wytaczają kolejne działa w obronie własnych interesów ( bo na pewno nie w interesie klasy robotniczej ).
~szalom
Od dawna pisałem, że banki centralne kupują akcje w celu zapobiegnięciu krachu.
Jaki problem dodrukować nieograniczoną ilość pieniądza bez POkrycia i wykupić cały świat.
Tak wygląda wojna gospodarcza XXI wieku. Za chwilę nawet Vincent zacznie drukowć bez ograniczenia ( POwinien to zrobić dawnoa zamiast zadłużać POlaków u obcych ).

Powiązane: Izrael

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki