REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Bank centralny Węgier podniósł główną stopę procentową aż o 300 pb

2008-10-22 11:29
publikacja
2008-10-22 11:29
Bank centralny Węgier nieoczekiwanie podniósł główną stopę procentową do 11,5 proc. To podwyżka aż o 300 punktów bazowych.

Dwa dni temu odbyło się planowane posiedzenie banku centralnego Węgier, na którym nie zdecydowano się na zmianę wysokości stóp. Dziś, by ratować forinta, bank na nieplanowanym posiedzeniu podniósł główną stopę z 8,5 proc. do 11,5 proc.

"- Węgry ratują swoją walutę, Polska musi się troszczyć o swoją - powiedział Piotr Kuczyński. - Pół godziny temu nie spodziewaliśmy się, że odpływ kapitału z Węgier jest tak duży, żeby zmusić bank do tak dramatycznej decyzji, ryzykując znaczne spowolnienie gospodarki - mówił Kuczyński" czytamy na portalu gazeta.pl.

"Problemy z płynnością banków na Węgrzech powodują, że forint zachowuje się, jakby był na huśtawce. Dla nas to problem, bo wraz z forintem w dół leci złoty. Ekonomista Ryszard Petru wskazywał na podobieństwa między bankrutującą Islandią a Węgrami. Chodziło o wysoki deficyt rachunków bieżących, czy silne osłabienie waluty. Eksperci podkreślają także, że dla inwestorów zagranicznych nasz region stanowi jeden organizm, z punktu widzenia światowych graczy Polska i Węgry to to samo" pisze portal gazeta.pl.

"Stopy na Węgrzech ostatni raz zostały zmienione na majowym posiedzeniu. Wówczas wzrosły one o 25 punktów bazowych do 8,5 proc., co było podyktowane walką z inflacją, która w znacznym stopniu pozostawała (i wciąż pozostaje) powyżej założonego przez bank centralny celu inflacyjnego na poziomie 3 proc." przypomina Marcin Kiepas z X-Trade Brokers.

"Forint zareagowała natychmiastowym wzmocnieniem na zaskakującą decyzję NBH. Umocnienie było jednak tylko krótkotrwałe i pół godziny po decyzji węgierska waluta praktycznie pozostawał na poziomach sprzed obniżki. Takie zachowanie sugeruje, że wbrew intencjom banku centralnego, dzisiejsza decyzja podjęta dwa dni po regularnym posiedzeniu, może być odebrana przez inwestorów jako krok desperacji. Sugeruje to również skala podwyżki stóp procentowych" ocenia Marcin Kiepas z XTB.

"Inwestorzy mają powody do nieufności wobec Węgier. Kraj ten jeszcze nie zdążył otrząsnąć się z kryzysu, który wybuchł w 2006 r. - kolejne rządy wydawały tam państwowe pieniądze na lewo i prawo, co doprowadziło w 2006 r. do deficytu budżetowego na poziomie 9,2 proc. PKB. Rząd musiał pokrywać swoje wydatki, zadłużając się, np. emitując obligacje i sprzedając je za granicę. W efekcie dług publiczny obecnie sięga 67 proc. PKB" informuje gazeta.pl.

Problemy Węgier przekładają się na sytuację Polski ze względu na postrzeganie przez globalnych inwestorów naszego regionu jako całości. Oznacza to, że węgierskie problemy nadal będą mogły przekładać się na spadek wartości złotego, który traci do euro i dolara nieprzerwanie od niemal 3 miesięcy. Ponadto, jak oceniają analitycy, wyprzedaż aktywów z naszego regionu nie ogranicza się do walut i papierów skarbowych. Inwestorzy pozbywają się również akcji notowanych na giełdach w Polsce, Czechach i na Węgrzech.

źródło: gazeta.pl/XTB

K.K./J.R.
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Women on Boards na ostatniej prostej. Firmy czekają na decyzję prezydenta
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Węgry

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki