REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Baltic Pipe leży już w poprzek Zelandii

2021-12-26 18:00
publikacja
2021-12-26 18:00

Duńczycy z Energinetu zdążyli przed zimą ułożyć cały odcinek gazociągu - przyszłego systemu Baltic Pipe - na wyspie Zelandia. Brakuje przyspawania go na obu końcach do reszty gazociągu i uporządkowania terenu. W Polsce Gaz-System układa rurę pod Wartą.

Baltic Pipe leży już w poprzek Zelandii
Baltic Pipe leży już w poprzek Zelandii
fot. RITZAU SCANPIX / / Reuters

Zelandia na ukończeniu

Rury są ze sobą zespawane, poddane próbom ciśnieniowym i w zasadzie gotowe do przesyłania gazu - poinformował duński operator przesyłowy. Brakuje jedynie przyspawania końców ułożonego odcinka do pozostałych części gazociągu. Od zachodu chodzi o rurę, która pokonuje cieśninę Wielki Bełt, od strony wschodniej rura będzie się kończyć w tłoczni Everdrup na wybrzeżu Zelandii. Stamtąd gazociąg pobiegnie pod Bałtykiem w stronę Polski i ten fragment jest już ułożony.

Energinet zwrócił już właścicielom gruntów 45 km z całego 70 km odcinka na Zelandii. Ostatnie prace planowane są na wiosnę i będzie to porządkowanie miejsc budowy, którego nie da się przeprowadzić zimą bez niepotrzebnych szkód w środowisku. Chodzi m.in. o naprawę systemów odwadniających na polach, czy ponowne nawiezienie warstwy gleby uprawnej.

WysokieNapiecie.pl

Likwidacja śladów prac

Koniec układania gazociągu oznacza m.in. likwidację 23 składów rur na Zelandii. Jak mówi menedżer budowy tego odcinka w Energinecie Willy Bjørn, w okolicy jest duże zapotrzebowanie na żwir i inne materiały do budowy dróg, z których korzystano, dlatego stosunkowo łatwo da się je wykorzystać ponownie. Przekażemy je właścicielom gruntów pod gazociąg czy sąsiadom, których tereny najbardziej ucierpiały podczas prac budowlanych - mówi Bjørn.

Prace na Zelandii ruszyły wiosną 2020 i powinny były zakończyć się w zeszłym roku. Jednak ich start zbiegł się z wybuchem pandemii, a jednocześnie wiosna okazała się bardzo mokra, co utrudniło roboty.

Europa przejechała się na drogim gazie

Europejscy konsumenci doświadczają właśnie rekordowo wysokich cen gazu ziemnego. Politycy zrzucają winę na zimę, Gazprom i Putina, ale prawdziwe przyczyny gazowego kryzysu leżą znacznie głębiej.

„Duże opady w tym kraju to generalnie duże wyzwanie dla projektów takich jak nasz. Ponadto mieliśmy wiele wyzwań technicznych, podobnie jak musieliśmy przerwać prace na okres, w którym nasze pozwolenie środowiskowe zostało cofnięte ”- mówi kierownik projektu Nina Frøkjær Vendelboe. I dziękuje właścicielom gruntów za cierpliwość.

Cofnięcie latem tego roku pozwoleń środowiskowych poskutkowało największymi opóźnieniami w budowie na wyspie Fionia (Fyn), leżącej na zachód od Zelandii, za wielkim Bełtem.

Kiedy zostaną ukończone prace? Na jakim etapie jest budowa w Polsce? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

Leszek Kadej

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (8)

dodaj komentarz
oilman
Jedna z nielicznych rzeczy, ktora sie PiS-owi udala w 100%
men24a
To ile dzisiaj kosztuje gaz z Norwegii ?
Rozumiem twoje rozumowanie, byle nie ruski ale ropa i wungiel już tak.
oilman odpowiada men24a
Tu chodzi o to, zeby nie miec jednego dostawcy:) Jak skoncza rure z Norwegii to bedziemy mieli 3:)
300_pala odpowiada sloneczkodzg
Ojej… Wungiel nadal od Putina ???
antek10 odpowiada sloneczkodzg
Ty zawsze plujesz na Polaka. Tak macie w PISie?
darius19
a to sie chlopaki ze stajni cara Putina, zmartwia. Ale moze okazja do nadgodzin bedzie. Bo to fatalna wiadomosc dla Gazpromu i bandyckiego rezimu.

Powiązane: Baltic Pipe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki