Zatrzymano produkcję w należącej do Orlenu rafinerii w Kralupach nad Wełtawą. Jest to kolejna polska rafineria na terenie Czech, która boryka się problemami technicznymi. Orlen zapewnia, że paliw nie zabraknie.
Jak poinformowali przedstawiciele firmy, w zakładzie w Kralupach nad Wełtawą niedaleko Pragi doszło do nadzwyczajnego zdarzenia w jednostce krakingu katalitycznego. Okazało się, że awaria jest na tyle poważna, że rafineria całkowicie wstrzymała produkcję benzyny na kilka tygodni. To nie pierwszy problem Orlenu w Czechach. Od ubiegłorocznego wybuchu w Litwinowie rafineria produkująca olej napędowy działa jedynie w ograniczonym zakresie.
Jak poinformował zespół prasowy firmy, jeśli zajdzie taka potrzeba, to paliwa będą kupowane u dostawców zewnętrznych.
W związku z całą sytuacją, Czeski Zarząd Państwowych Rezerw Paliwowych chce w najbliższych dniach dokładnie monitorować sytuację na czeskim rynku paliw. Instytucja ta będzie śledzić, czy dystrybutorzy nie próbują wykorzystać trudnej sytuacji czeskiego rynku paliwowego i sztucznie podnosić cen benzyny czy oleju napędowego. Jeśli zajedzie taka potrzeba, zarząd uwolni swoje rezerwy, czym uniemożliwi spekulacje cenami paliw.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Tomasz Dawid Jędruchów/Praga/dw































































