Dla wielu Polaków Australia to wymarzony, choć nie zawsze dostępny, kierunek emigracji. Najnowsze dane potwierdzają jednak, że rynek pracy na antypodach jest w najgorszej kondycji od lat.


Wyrównana sezonowo stopa bezrobocia w Australii wzrosła w kwietniu do 6,2% wobec 6,1% w marcu – poinformował tamtejszy urząd statystyczny ABS. Odczyt ten nie zaskoczył analityków, którzy pogodzili się ze wzrostem stopy bezrobocia w dwunastej największej gospodarce świata.
Już od 11 miesięcy wyrównana sezonowo stopa bezrobocia utrzymuje się w Australii powyżej 6%. Po raz ostatni taka sytuacja miała miejsce 12 lat temu.
Liczba osób zatrudnionych na pełen etat spadła o 21 900, podczas gdy liczba pracujących w częściowym wymiarze godzin wzrosła o 19 000. Wskaźnik aktywności zawodowej utrzymał się na poziomie 64,8%.

Na negatywne dane z rynku pracy od kilku miesięcy reaguje Bank Rezerw Australii. Dwa dni temu władze monetarne ponownie obniżyły stopy procentowe do rekordowo niskiego poziomu 2%. Była to już druga obniżka dokonana przez RBA w tym roku – wcześniej stopy na antypodach obniżono w lutym.
W opinii większości ekspertów ankietowanych przez agencję Reutera minicykl obniżania stóp procentowych został zakończony, a podstawowy wskaźnik ustalany przez bank centralny ponownie pójdzie w górę dopiero w połowie 2016 r. Niewykluczone jednak, że napływ dalszych negatywnych danych z gospodarki może skłonić bank centralny do dalszych cięć.
W ubiegłym roku australijski PKB wzrósł o 3,1% w ujęciu rocznym, podczas gdy prognoza RBA zakładała przynajmniej 3,6%. Dynamikę wzrostu gospodarczego w pierwszym kwartale poznamy 3 czerwca.
Michał Żuławiński





























































