Grupa Asbis jest bardzo zadowolona ze sprzedaży we wrześniu. W czwartym kwartale rozpocznie działalność operacyjną w Grecji, rozmawia też o wejściu do kilku krajów w Afryce - poinformował PAP Biznes wiceprezes Costas Tziamalis. Nie wyklucza, że odbędzie się to przez przejęcia obecnych już tam graczy.


Costas Tziamalis poinformował, że Grupa Asbis, dystrybutor, deweloper i dostawca produktów, rozwiązań i usług IT oraz IoT na rynkach Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki, zidentyfikował kolejne kraje, które w jego opinii mają szanse na dobry rozwój.
"Ostatnio zdecydowaliśmy się na otworzenie spółki w Grecji. To 11-milionowy kraj, blisko nas, Cypr i Grecja mają wiele wspólnego, dlatego oceniliśmy, że będziemy w stanie sprzedawać tam większość naszych linii produktowych. To będzie jeden z naszych nowych rynków, na których do tej pory nie mieliśmy własnej spółki. Mamy tam już trochę klientów, ale nie są to jeszcze znaczące podmioty. Można więc powiedzieć, że jesteśmy dopiero na starcie" - powiedział w wywiadzie dla PAP Biznes wiceprezes Tziamalis.
Dodał, że grecka spółka Asbisu ma rozpocząć operacje w czwartym kwartale 2022 roku.
"Patrzymy również na kontynent afrykański, jesteśmy w trakcie rozmów dotyczących konkretnych krajów. Spodziewam się, ze w listopadzie będziemy mogli na ten temat powiedzieć więcej. Mamy biura i przedstawicielstwa w takich krajach jest Egipt, Maroko, Algieria czy Tunezja, co określamy jako Afrykę Północną, ale teraz rozważamy też inne kraje. Myślimy o akwizycji nowych biznesów w takich obszarach, na których do tej pory nie byliśmy obecni" - powiedział wiceprezes Grupy Asbis.

"Rynki takie jak Nigeria mają populację rzędu 200 mln mieszkańców, jeśli będziemy w stanie rozwinąć na tego typu rynkach obecność, będziemy mogli znacząco zwiększyć skalę naszego działania" - dodał.
Przy podejmowaniu decyzji o wejściu na nowe rynki, Grupa Asbis rozważa możliwości przejęcia obecnych już na nich podmiotów.
"Zatrudniamy analityków, firmy badawcze, analizujemy dane, jak chociażby przeciętne wydatki konsumentów na IT. Następnie identyfikujemy liderów i kluczowych graczy na rynku. Zamiast decydować się na inwestycję greenfield i zbudować oddział od podstaw, rozważamy model przejęcia któregoś z obecnych graczy w celu zdobycia udziałów w rynku. Mamy mocną pozycję gotówkową, więc jest to dla nas dobre rozwiązanie. Jesteśmy na etapie analiz, żeby zrozumieć, w jaki sposób każdy z tych rynków funkcjonuje" - powiedział.
Wiceprezes Tziamalis podtrzymuje zainteresowanie przejęciami.
"Analizujemy obecnie klika opcji związanych z przejęciami. Jeśli dojdzie do ich realizacji, wzmocnimy naszą obecność w kilku krajach. Są to jednak obecnie analizy, jeśli dojdzie do konkretnych rozmów, będziemy o tym informować. Jesteśmy spółką notowaną na giełdzie, mamy benchmarki, jeśli chodzi o wyceny spółek. Nie zdecydujemy się na zakup żadnego podmiotu, jeśli będzie on droższy od nas" - powiedział.
ASBIS ZADOWOLONY ZE SPRZEDAŻY WE WRZEŚNIU, NIE WYKLUCZA PODNIESIENIA PROGNOZY
Skonsolidowane przychody Asbisu w sierpniu 2022 roku wyniosły ok. 207 mln USD, co oznacza spadek o ok. 15 proc. rdr. Największą sprzedaż wypracował Kazachstan, Słowacja oraz Bliski Wschód. Asbis rozwija również działalność w regionach Adriatyku i na Bałkanach. Grupa nie publikowała jeszcze danych za wrzesień, ale wiceprezes Tziamalis jest zadowolony z poziomu sprzedaży w tym miesiącu.
"Jesteśmy wyjątkowo zadowoleni z wyników sprzedażowych we wrześniu. Poziom przychodów okazał się wyższy od moich oczekiwań. Widzimy po ośmiu miesiącach od wybuchu wojny w Ukrainie, że nasza grupa jest przygotowana i zmotywowana, by odzyskać część utraconych przychodów z rynku rosyjskiego i białoruskiego. Potwierdziło się to we wrześniu. Rynki takie jak Kazachstan czy Środkowy Wschód, ale także Ukraina, zachowywały się bardzo dobrze" - powiedział.
"We wrześniu mieliśmy premierę iPhone 14, więc smartfony były tą kategorią, która miała duży wpływ na przychody. Również takie kategorie jak produkty sieciowe, akcesoria, laptopy i tablety cieszyły się wysokim popytem" - dodał.
Prognoza Asbis Enterprises na 2022 rok zakłada osiągnięcie 2,2-2,4 mld USD przychodów i 48-52 mln USD zysku netto.
Wiceprezes Grupy Asbis ocenia, że po danych sprzedażowych za wrzesień widać, że grupa jest na dobrej drodze, żeby znaleźć się przy górnej granicy naszej prognozy przychodów na 2022 rok.
"Jeśli chodzi o to, czy będziemy korygować nasze prognozy w górę, to trzeba pamiętać, że jesteśmy do tego zobligowani, jeśli spodziewamy się przekroczenia prognozy o plus 10 proc., a to by oznaczyło osiągnięcie 2,7 mld USD przychodów. Nie jesteśmy jeszcze gotowi do takiego podniesienia prognozy. Jeśli jednak w listopadzie, przy ogłaszaniu naszych wyników za 9 miesięcy, kiedy już będziemy znali wstępne wyniki sprzedaży za październik, okaże się, że przychody roczne mogą przekroczyć ten próg, z pewnością podniesiemy prognozy" - powiedział Costas Tziamalis.
W 2021 roku grupa zrealizowała rekordową sprzedaż na poziomie blisko 3,1 mld USD. Wiceprezes ocenia, że powtórzenie tego wyniku w 2022 roku byłoby bardzo trudne, biorąc pod uwagę prawie zerowe przychody z Rosji.
"Sytuacja geopolityczna zmienia się dynamicznie, ale bardzo dokładnie ją monitorujemy. Nasze przychody wypracowane we wrześniu były bardzo obiecujące, ale osiągnięcie poziomu 3,1 mld USD wydaje się niezwykle trudnym zadaniem. Weszliśmy już w najlepszy dla naszej branży kwartał, więc pracujemy na najwyższych obrotach. Pamiętajmy też, że nie walczymy o same przychody, zyskowność jest dla nas najważniejsza" - powiedział.
W drugim kwartale spółka wypracowała rekordową marżę brutto na sprzedaży, 9,35 proc. Przedstawiciele spółki mówili wcześniej, że na poprawę rentowności wpłynęła m.in. rezygnacja z przetargów w Rosji, które były realizowane przy niewielkich marżach. Na wzrost rentowności Asbisu przełożył się również rozwój oferty produktowej, m.in. o markę Logitech.
"W tym roku marża brutto rośnie, widzieliśmy to w drugim kwartale tego roku. Spodziewamy się, że będzie ona wysoka również w trzecim kwartale. W drugim kwartale odnotowaliśmy pozytywny wpływ praktycznie zerowej sprzedaży w Rosji na naszą marżę brutto" - powiedział Tziamalis.
Po pierwszej połowie roku Asbis wypracował 27 mln USD zysku netto, czyli 52 proc. górnego ograniczenia prognozy na cały rok.
Pod koniec września Asbis otworzył w Ałmaty, największym mieście w Kazachstanie, salon iSpace, który ma status Apple Premium Partner. Jest on siódmym salonem Apple prowadzonym przez Asbis w Kazachstanie. Na początku października grupa wprowadziła do oferty produkty do fizycznego bezpieczeństwa. Nowa linia produktowa obejmie telewizyjne systemy dozorowe (CCTV), systemy zarządzania nadzorem wideo, analitykę, oprogramowanie specjalistyczne, kontrolę dostępu i produkty interkomowe.
Pierwszą firmą z tego sektora, której produkty Asbis włączył właśnie do oferty dystrybucyjnej jest Milesight. Umowa obejmuje Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabię Saudyjską, Łotwę, Litwę, Estonię oraz Polskę.
"Stale zwiększamy nasze portfolio produktów. Podpisujemy umowy z nowymi dostawcami z różnorodnych segmentów. Wprowadzamy nowe produkty, również do portfolio marek własnych. Jeden z ostatnich naszych produktów, który ma szansę osiągnąć sukces, to bardzo ekonomiczny grzejnik elektryczny marki AENO, który został przez nas zaprojektowany i wyprodukowany w Polsce. Widzimy duży popyt na tego typu produkty. Pracujemy nad urządzeniami używanymi w kuchni, jak miniroboty próżniowe, szczotki do czyszczenia, itd. Będziemy je oferować pod własną marką AENO i liczymy na rosnący ich udział w naszych przychodach" - powiedział Tziamalis.
Obecnie 85 proc. przychodów Grupy Asbis to sprzedaż IT i elektroniki, resztę stanowią usługi i oprogramowanie.
"Patrzymy jak dalej rozwijać oba segmenty, chcemy notować wzrosty w każdej linii produktów i usług. Mocno inwestowaliśmy przez kilka ostatnich lat w rozwój naszych usług" - powiedział wiceprezes.
KONIUNKTURA NA RYNKACH ZACZYNA POWOLI ZWALNIAĆ
Wiceprezes Grupy Asbis zwraca uwagę, że rynek w centralnej i wschodniej Europie staje się trudniejszy.
"W Polsce, Słowacji, w Czechach, na Węgrzech, w regionie Adriatyku, koniunktura powoli zwalnia w stosunku do poprzednich lat. Myślę, że w przyszłości sytuacja może się jeszcze się pogorszyć zanim zacznie się poprawiać. Przy obecnych warunkach rynkowych trzeba się naprawdę napracować, żeby zrobić dobry biznes, ale my to robimy od 30 lat. To nie jest dla nas nic nowego. Nasze rynki zawsze były wymagające" - powiedział.
"Część firm nie przetrwa w trudniejszych warunkach rynkowych. Może więc dojść do konsolidacji na rynku, w której chcemy aktywnie uczestniczyć" - dodał.
Costas Tziamalis przypomina, że tradycyjnie czwarty kwartał jest najlepszym okresem w branży IT.
"Sądzę, że podobnie będzie to wyglądało w tym roku, pomimo wojny, rosnących cen energii i wielu różnych czynników, które powodują spadek siły nabywczej konsumentów. Podajemy nasze wyniki w przeliczeniu na amerykańskiego dolara, co oznacza, że w lokalnej walucie otrzymujemy niższe koszty. Mamy jednocześnie niższe zyski brutto. Pomimo rynkowej zmienności i tego, że euro jest poniżej kursu dolara, nie notujemy strat, dzięki temu, że mamy wewnętrzny dział zajmujący się ryzykiem walutowym, który jest bardzo sprawny" - powiedział.
"Nasza polityka cenowa jest taka sama jak reszty dystrybutorów, czyli jeśli dostawca zmienia ceny dla nas, my będziemy zmieniać cenę dla naszych końcowych odbiorców. Ceny wielu surowców ustabilizowały się, stały się bardziej przewidywalne. Nie musimy więc podnosić cen, nie widzimy takiej potrzeby" - dodał.
Najlepsze rynki dla Grupy Asbis obecnie to Kazachstan, Uzbekistan i Ukraina.
"Kazachstan, Armenia, Gruzja, Azerbejdżan czy Uzbekistan performują lepiej, również dlatego, że dużo czasu i wysiłku poświęcamy na wzmacnianie naszej pozycji na tych rynkach. W czasach, gdy mieliśmy silną pozycję w Rosji, nie były one dla nas najważniejsze. Jednak teraz, po zamknięciu sprzedaży w Rosji, przykładamy do tego regionu dużo więcej uwagi" - powiedział wiceprezes.
"Jesteśmy pełni szacunku dla Ukraińców, nie tylko ze względu na to, jak dzielnie walczą z agresorem, ale też jak prowadzą biznesy i jak są gotowi i zmobilizowani do odbudowy swojego państwa. Widzimy duże starania zmierzające do zdigitalizowania Ukrainy, dlatego oczekujemy tam dużego wzrostu przychodów" - dodał.
Wiceprezes Costas Tziamalis zakłada, że tradycyjnie w lutym Asbis poda prognozy na 2023 rok.
"Jeśli obecna sytuacja znacząco się nie pogorszy, a wojna w Ukrainie nie ulegnie eskalacji, w lutym 2023 roku podamy prognozy na cały przyszły rok, tak jak to robiliśmy co roku. Z powodu warunków rynkowych nie mogę powiedzieć już teraz jak będzie wyglądał 2023 roku. Mogę jednak zapewnić, że przygotowując budżet na kolejny rok zawsze zakładamy wzrost sprzedaży" - powiedział.
Asbis Group jest dystrybutorem, deweloperem i dostawcą produktów, rozwiązań i usług IT oraz IoT na rynkach Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki (EMEA) z lokalnymi operacjami w Europie Środkowo-Wschodniej, republikach bałtyckich, krajach byłego Związku Radzieckiego, Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej.
Firma posiada dwa główne centra dystrybucyjne zlokalizowane w Czechach i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, filie w 27 krajach, blisko 2200 pracowników i około 20 tys. aktywnych klientów w 56 krajach na całym świecie.
Piotr Rożek (PAP Biznes)
pr/


























































