REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Armia patriotów" na ulicach Warszawy

2014-11-11 09:40
publikacja
2014-11-11 09:40

15 tysięcy osób, uczci święto narodowe startując w 26. Biegu Niepodległości w Warszawie. Zawodnicy wystartują punktualnie o godzinie 11.11. Mają do pokonania 10 kilometrów. Trasa biegu będzie prowadzić przez centrum stolicy: Alejami Jana Pawła II, ulicą Chałubińskiego i Alejami Niepodległości.

"Armia patriotów" na ulicach Warszawy
"Armia patriotów" na ulicach Warszawy
fot. Krystian Maj / / FORUM

Dwóch rannych policjantów, poszkodowanych co najmniej kilku cywili i zatrzymanych około 200 osób. To wstępny bilans zamieszek podczas Marszu Niepodległości w Warszawie.

Zamieszki podczas Marszu Niepodległości (fot. Krystian Maj / FORUM)

Do incydentów doszło niedługo po tym, jak uczestnicy pochodu wyruszyli z Ronda Dmowskiego. Do największych starć chuliganów z policją doszło w okolicach Ronda Waszyngtona, w pobliżu Stadionu Narodowego. Grupy bojówkarzy obrzucały policję kamieniami i petardami.

Policja użyła armatek wodnych oraz broni gładkolufowej. W akcji wzięły udział między innymi jednostki antyterrorystyczne.

Starcia z policją

Po godzinie 16:00 policja starła się z chuliganami koło Stadionu Narodowego. Zajścia zatrzymały Marsz Niepodległości.

Przed kolumną marszu, koło Stadionu Narodowego, wciąż dochodzi do starć kilkuset chuliganów z policją. Reporter IAR był świadkiem wyrywania płyt chodnikowych, którymi chuligani obrzucili policjantów. Na funkcjonariuszy poleciały race, butelki. Napastnicy wyrywali znaki drogowe a nawet miejskie, bezpłatne rowery, którymi starali się rzucać w policjantów. W zamieszkach na Rondzie Waszyngtona ranny został jeden z interweniujących policjantów. Zabrała go karetka pogotowia. Policja użyła armatek wodnych i broni gładkolufowej.

Obecnie uczestnicy Marszu Niepodległości omijają miejsce starć, przechodząc chodnikiem przy Stadionie Narodowym.

Marsz wyruszył z Ronda Dmowskiego około godziny 15.30. Na wysokości dworca Warszawa-Powiśle doszło do przepychanek zakapturzonych mężczyzn. Na miejscu jest policja. W stronę funkcjonariuszy poleciały race, kamienie i butelki. Straż marszu starała się powstrzymać atakujących.

Na Moście Poniatowskiego, którym przechodzi Marsz Niepodległości, doszło do kilku incydentów. Na czele pochodu interweniowała Straż Marszu Niepodległości. W demonstracji uczestniczy, według organizatorów, kilkadziesiąt tysięcy osób.

Przy wejściu na most grupa kilkunastu zamaskowanych osób rzucała petardy w miejsca, gdzie stoją policjanci. Jeden z organizatorów Marszu, Krzysztof Bosak z Ruchu Narodowego powiedział, że kilka osób próbowało wyprzedzić czoło pochodu. Jest problem, tak jak co roku, z osobami, które wyprzedzają marsz, pojawiła się plotka, że przed pochodem są osoby związane z lewicą, ale to nieprawda - powiedział IAR Krzysztof Bosak.

Wcześniej na Moście Poniatowskiego interweniowała karetka pogotowia ratunkowego. Kilkanaście minut wcześniej na wysokości dworca Warszawa-Powiśle doszło do przepychanek zakapturzonych mężczyzn. Interweniowała policja i Straż Marszu Niepodległości.

Ponad 60 osób zatrzymała stołeczna policja przed rozpoczęciem Marszu Niepodległości. Jak mówi rzecznik stołecznej policji Mariusz Mrozek, wszyscy zatrzymani mieli przy sobie materiały pirotechniczne. Policjanci tłumaczą, że to element działań prewencyjnych. Mundurowi skonfiskowali race, petardy i flary.

Policja ochrania całą trasę Marszu Niepodległości. Mariusz Mrozek zaznacza, że dotychczas współpraca z organizatorami pochodu układała się poprawnie. Strony spotykały się kilka razy i ustaliły, że policja będzie prowadzić intensywne działania prewencyjne, by zapobiec ewentualnym incydentom. Mimo to pierwszego z nich doszło niedługo po rozpoczęciu pochodu. Na wysokości stacji Warszawa - Powiśle doszło do przepychanek. Policja została obrzucona kamieniami.

Marsz Niepodległości ma się zakończyć na Kamionku, w miejscu urodzin Romana Dmowskiego.

Organizator współpracuje z policją i innymi służbami porządkowymi, aby powstrzymać zamieszki podczas Marszu Niepodległości. Tak szefowa wydziału bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego w urzędzie miasta Ewa Gawor komentuje wydarzenia w Warszawie.

W okolicach Ronda Waszyngtona doszło do starć między chuliganami a policją. Ewa Gawor zaznacza, że osoby, które wywołują burdy, nie są uczestnikami marszu. Organizator poinformował o tym podczas pierwszych incydentów w czasie przemarszu. Ewa Gawor podkreśliła, że w tej chwili nie ma powodów, aby rozwiązywać zgromadzenie.

Zakończył się marsz prezydencki

Zakończył się marsz "Razem dla Niepodległej". Prowadził go prezydent Bronisław Komorowski. Trasa marszu prezydenckiego, podobnie jak w latach poprzednich, wiodła szlakiem bohaterów narodowych zasłużonych dla niepodległości.

Prezydent, w towarzystwie m.in. premier Ewy Kopacz, złożył kwiaty przy pominach: Kardynała Stefana Wyszyńskiego (ulica Krakowskie Przedmieście), Wincentego Witosa ( Pl. Trzech Krzyży), Stefana Roweckiego"Grota" (róg Chopina i Al. Ujazdowskich), Ignacego Jana Paderewskiego (Park Ujazdowski) oraz Romana Dmowskiego (u zbiegu Al. Szucha i Al. Ujazdowskich). Marsz zakończył się pod pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego koło Belwederu. Tam przemówił Bronisław Komorowski.

Armia Patriotów na ulicach Warszawy

"Armia Patriotów" - pod tym hasłem przez ulice Warszawy idzie Marsz Niepodległości. Obecnych może być na nim nawet 50 tysięcy osób. Największy tego dnia pochód organizują środowiska związane z Ruchem Narodowym.

W tym roku trasa Marszu wyniesie niecałe 4 kilometry. Pierwszy raz w historii narodowcy przejdą przez Most Poniatowskiego na druga stronę Wisły. Trasa gwarantuje większy komfort i bezpieczeństwo - wyjaśnia Prezes Stowarzyszenia "Marsz Niepodległości" Witold Tumanowicz. Tym szlakiem regularnie odbywają się masowe pochody, na przykład powroty z imprez organizowanych na Stadionie Narodowym. Jak dotąd na tym szlaku nie dochodziło do wypadków czy większych zakłóceń porządku.

Tegoroczna odsłona Marszu nieodłącznie związana jest z postacią Romana Dmowskiego. Uczestnicy zakończą pochód na Kamionku. To tam urodził się główny ideolog polskiego nacjonalizmu - przypomina członek Ruchu Narodowego, Artur Zawisza. Dmowski jest dla tych środowisk moralnym autorytetem, a przypadająca w tym roku 150. rocznica jego urodzin jest dodatkowym powodem, dla którego Marsz jest z nim związany jeszcze mocniej.

Jeden z liderów narodowców, Krzysztof Bosak liczy na bezpieczny pochód bez prowokacji. Jego zdaniem, z roku na rok bezpieczeństwo na pikiecie poprawia się. Osłaniająca uczestników imprezy straż marszu przeszła też w październiku kolejne szkolenia doskonalące. Wszystko po to, by nie dopuścić do incydentów mających miejsce przed rokiem, takich jak: bijatyki przed squotem przy ulicy Skorupki, podpalenie tęczy na Placu Zbaiwciela czy zamieszki przed ambasadą Rosji.

OCEŃ ZUS [ANKIETA]

W stałym kontakcie z organizatorami Marszu jest Biuro Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego miasta stołecznego Warszawy. Jego dyrektor, Ewa Gawor zapowiada, że służby porządkowe będą na bieżąco przyglądać się pochodowi.

"Obrońcy tęczy" na stanowiskach

Niewielka grupa obrońców tęczy i znacznie liczebniejsze siły policji - tak wygląda akcja "Bronimy Tęczy jak Niepodległości". Akcję zorganizowano na stołecznym placu Zbawiciela, gdzie w ubiegłym roku w Święto Niepodległości uczestnicy manifestacji podpalili tęczę.

Przewodniczący stowarzyszenia Stop Nienawiści, Polska dla Wszystkich Maksymilian Wudecki powiedział reporterowi IAR, że celem akcji nie jest obrona samej tęczy, ale pewnych grup społecznych, na których skupia się nienawiść środowisk skrajnie prawicowych. Chodzi o mniejszości narodowe, seksualne, wyznaniowe oraz przeciwników politycznych, dla których tęcza stałą się symbolem wolności.

Organizator akcji dodał, że chce, aby 11 listopada nie kojarzył się tylko z zamieszkami.

Akcja ma potrwać około trzech godzin. Wszystkie drogi dojazdowe do placu Zbawiciela obstawione są policją. Funkcjonariusze przygotowali też wóz z armatką wodną.


Przed marszem - bieg niepodległości

Tegoroczny bieg będzie poświęcony pamięci rotmistrza Witolda Pileckiego - dobrowolnego więźnia Auschwitz, zamordowanego po wojnie przez komunistyczne władze. Jego syn Andrzej Pilecki będzie honorowym starterem biegu.

W tym roku obok upamiętnienia szczególnych wydarzeń z historii Polski organizatorzy zwracają uwagę na problemy osób cierpiących na mukowiscydozę. Jest to choroba genetyczna, która atakuje między innymi płuca, które są uszkadzane śluzem wytwarzanym przez organizm. Dlatego choremu trudno jest oddychać, a każdy dzień jest dla niego walką o oddech.

Organizatorzy planują ustawienie specjalnego stoiska na terenie miasteczka biegowego, gdzie będą prezentowane informacje o chorobie oraz rozdawane materiały edukacyjne. Zostanie również przeprowadzona zbiórka pieniędzy na stworzenie w centralnej Polsce ośrodka leczenia mukowiscydozy.

Utrudnienia dla kierowców będą, ale minimalne. Tak trasę tegorocznego Biegu Niepodległości ocenia Tadeusz Samul ze Stołecznego Centrum Sportu AKTYWNA WARSZAWA.

Tadeusz Samul powiedział, że pierwsze odcinki dróg zostały wyłączone już o świcie. O godzinie 6:00 zamknięty został odcinek między Rondem Radosława a ulicą Anielewicza. O 10:40 zamykane będą kolejne odcinki w kierunku ulicy Rakowieckiej. Szacuje się, że trasa Biegu Niepodległości zostanie opuszczona przez biegaczy najpóźniej o godzinie 13:30.

Przez dwie godziny biegacze zamienią się w długą, polską flagę. To dlatego, że dostawali oni białe i czerwone koszulki. Ci w białych będą biec jedną stroną jezdni, a Ci w czerwonych drugą.

Na starcie pojawi się Jan Marchewka, zwycięzcą pierwszego Biegu Niepodległości w 1989 roku. Mówi, że to wydarzenie ma dla niego specjalne znaczenie. Symbole narodowe czy hymn państwowy sprawiają, że biegacz ma ciarki na całym ciele.

Do organizacji biegu dołączyło się Ministerstwo Obrony Narodowej. Stąd też udział 250-osobowej reprezentacji naszych sił zbrojnych. Marcin Kuriata ze Stołecznego Centrum, Sportu AKTYWNA WARSZAWA zapowiada, że wśród nich będą też nasi olimpijczycy, m.in. starszy szeregowy Henryk Szost i kapral Piotr Małachowski.

Warszawa: całodniowe utrudnienia w ruchu

10 zgromadzeń publicznych i trzy wydarzenia innego typu - tak będzie wyglądało Święto Niepodległości w Warszawie. Tak pokaźna liczba imprez oznacza utrudnienia w ruchu.

W związku z uroczystą zmianą warty przy Grobie Nieznanego Żołnierza, zmiany odczują przejeżdżający wokół Placu Piłsudskiego - zawiadamia Tomasz Kunert ze stołecznego ratusza. Od 10.30 do 14 wyłączone z ruchu będą okoliczne ulice. Nie będzie tam można również parkować.

Utrudnienia spowoduje też prezydencki marsz "Razem dla Niepodległej". Dotyczą one okolic Starego Miasta. Trakt Królewski będzie wyłączony z ruchu w godzinach 4-18. Dodatkowo, wraz z przemieszczającym się tłumem, zamykane będą ulice poprzeczne do Traktu.

Od 11 do 15 reorganizacja ruchu w innej części Śródmieścia. To przez kolejną odsłonę Biegu Niepodległości. Tam wyłączona z ruchu będzie trasa pokonywana przez uczestników. Mowa o Alejach: Jana Pawła II i Niepodległości oraz ulicach: Chałubińskiego i Rakowieckiej.

O 14 wyruszy motorowy Rock Niepodległości. Zmiany odczuwalne będą przez godzinę. Najpierw na Trakcie Brzeskim, później na: Płowieckiej, Grochowskiej, Targowej, Moście Gdańskim, Okopowej i Alei Prymasa Tysiąclecia.

Najliczniejszy pochód - Marsz Niepodległości - wystartuje o 15. Z ruchu wyłączona będzie cała jego trasa oraz sąsiednie uliczki wewnątrz osiedli. Narodowcy przemaszerują od Ronda Dmowskiego przez Most Poniatowskiego na błonia Stadionu Narodowego. Utrudnienia związane z Marszem zakończyć się mają około godziny 20-ej.

Co jeszcze nas czeka w dniu Święta Niepodległości? Czytaj na następnej stronie


Przed pomnikiem Marszałka przy pl. Piłsudskiego w Warszawie przeszła parada wojskowa. Wojsko Polskie chce tym samym powrócić do tradycji capstrzyku. Obecny na uroczystości Tomasz Siemoniak odniósł się w przemówieniu do sytuacji międzynarodowej. Minister obrony narodowej podkreślił, że w sprawach bezpieczeństwa Polski nie ma kompromisu.

Wcześniej "przeciw faszyzmowi" manifestowała antifa (fot. Krystian Maj / FORUM)

Polska nigdy więcej nie może być samotna - mówił Tomasz Siemoniak. Po piętnastu latach członkowstwa w Sojuszu Północnoatlantyckim mamy czas realnego wyzwania - dodał. Minister zaznaczył, że kryzys ukraińsko-rosyjski zburzył dotychczasowy spokój w Europie, a NATO wyciąga wnioski.

Do kryzysu ukraińskiego odnosił się także w swoim przemówieniu dowódca Garnizonu Warszawa gen. bryg. Wiesław Grudziński. Tegoroczny capstrzyk , będący swoistym pomostem łączącym historię z teraźniejszością, organizowany jest w sytuacji destabilizacji w sferze bezpieczeństwa międzynarodowego, którego Polska jest aktywnym uczestnikiem - mówił dowódca. Jak dodał, w obliczu wciąż rodzących się konfliktów niepodległość jest wartością cenioną w sposób szczególny.

Przed paradą odbył się Apel Pamięci. Następnie pod pomnikiem Marszałka złożono wieńce i zapalono znicze.

Capstrzyk Niepodległościowy wpisuje się w obchody odzyskania przez Polskę Niepodległości 11 listopada 1918 roku.

Dzień Niepodległości w Muzeum Narodowym

Niepodległość świętują również instytucje kultury. Bogatą ofertę przygotowało Muzeum Narodowe w Warszawie. Placówka oferuje zajęcia dla grup młodzieżowych i dorosłych. Dziś będzie ona otwarta dla wszystkich nieodpłatnie.

Najmłodsi mogą liczyć na zajęcia w holu głównym budynku. Od 11 odbywać się tam będą między innymi "Niepodległościowe Animacje" - zapowiada Sylwia Betcher z działu edukacji. Dla najmłodszych słowo niepodległość może się wydawać trudne, może nawet abstrakcyjne. A wystarczy zastanowić się nad tym, co w Polsce lubimy najbardziej. Za czym byśmy tęsknili, gdyby nam to zabrano. Właśnie na te tematy dyskutować mają najmłodsi.

Dla dorosłych przygotowano trzy półgodzinne cykle spotkań przy obrazach. Mają być to wykłady i pogawędki o różnym podejściu do niepodległości na przestrzeni wieków i różnym sposobie ich ujęcia przez artystów.

Spotkania odbędą się o 11, 13 i 15. Dodatkowo z Muzeum Narodowego otwarte będzie dziś bezpośrednie przejście do Muzeum Wojska Polskiego.

Niepodległości uczą na motorach

Nie tylko piesze pochody, ale i motorowa parada. W ramach Dnia Niepodległości w Sulejówku i Warszawie odbędzie się przejazd jednośladów w rytmie muzyki rockowej. Impreza odbędzie się po raz czwarty.

Na trasę wyruszyć może nawet 400 pojazdów. Do przejeżdżającej kolumny będzie mógł dołączyć każdy chętny. Impreza jest bowiem apolityczna - wyjaśnia organizator, Jacek Durlik. Każdy posiadający motor, bez względu na: rasę, religię, status materialny czy wiek, może wziąć udział w Rocku Niepodległości. Nie obowiązują żadne zapisy, do imprezy można dołączyć również w czasie jej trwania.

Obserwujący przejazd będą mogli zapytać o motory, zrobić zdjęcie czy poprosić o przejażdżkę. Rzecznik imprezy Małgorzata Lendzion dodaje, że na zebranych czeka jeszcze jedna atrakcja - gitara Rocka Niepodległości. Uczestniczyła ona w wielu sesjach ze słynnymi muzykami, na przykład: Marylą Rodowicz czy Braćmi. Tylko raz w roku, w Dniu Niepodległości, będzie ona dostępna dla chętnych.

Przejazd rozpocznie się o godzinie 14.00 w Sulejówku. W stolicy, motory pojawią na trasie: Trakt Brzeski - Płowiecka - Grochowska - Targowa - aleja Solidarności - Jagiellońska - Most Gdański - Słomińskiego - rondo Zgrupowania AK Radosław - Okopowa - Towarowa - Aleje Jerozolimskie - Aleja Prymasa Tysiąclecia. Szacowany czas przejazdu to godzina.

Muzyczny bieg przez wieki w Muzeum Powstania Warszawskiego

Muzyczny bieg przez wieki zawarty w 16 utworach. Tak ma wyglądać tegoroczny Koncert Niepodległości. Imprezę po raz szósty gościć będzie Muzeum Powstania Warszawskiego.

Przewodnim motywem tegorocznego grania będzie służba polskich wojsk w obcych armiach. Wkład naszego oręża w wyzwalanie innych narodów jest często pomijany. Stąd pomysł na oddanie hołdu cichym bohaterom ostatnich wieków - wyjawia Jacek Wiejski-Górski ze Stowarzyszenia Federacja Młodzieży Walczącej. Począwszy od udziału śląskich Piastów w wyprawach krzyżowych, przez walki Polaków w armii Napoleona i wojskach secesyjnych w Ameryce po amerykańskiego lotnika polskiego pochodzenia Franciszka Gabryszewskiego i historię Polaka walczącego w 1984 r. w Afganistanie przeciwko armii sowieckiej.

Dyrektor Muzeum Jan Ołdakowski dodaje, że koncert będzie miał złożony charakter. Skorzystać mają na tym zarówno melomani, jak i zainteresowani historią. Misją przedsięwzięcia jest połączenie muzyki z edukacją. Przed każdym utworem przedstawiane będzie odpowiednie tło historyczne ukazujące moment, w jakim powstawał.

W programie tegorocznego Koncertu Niepodległości znajdą się: "Marsz Polonii", "Idzie żołnierz borem lasem", "Przy sadzeniu róż", "Nadir - utwór instrumentalny", "Wąwóz Somosierry", "Sen o szpadzie", "Ta, co nie zginęła", "Czerwone maki", "Karpacka brygada", "Enigma - utwór instrumentalny", "Od Kłajpedy do Szczecina", "Lwowskie puchacze", "Obława", "Azymut +W+", "Powrót" i "Mazurek Dąbrowskiego".

Początek koncertu zaplanowany jest na godzinę 20.00. Wstęp na to wydarzenie jest bezpłatny. Patronuje mu Polskie Radio.

Dziś dzień św. Marcina - patrona kowali, żebraków i żołnierzy

Dla wielu osób 11 listopada to przede wszystkim Święto Niepodległości. Ale dziś obchodzony jest też dzień świętego Marcina, patrona dzieci, ale też kowali, żebraków i żołnierzy.

Klara Sielicka-Baryłka z Państwowego Muzeum Etnograficznego podkreśla w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową, że to ważne święto w polskiej tradycji ludowej. Etnograf przypomina, że kiedyś także w Adwencie obchodzono post, więc była to ostatnia okazja do dobrego najedzenia się przed Bożym Narodzeniem. Stąd w tych dniach odbywały się uczty, a na stołach królowała gęsina. W zachodniej częsci Polski popularne były pochody przebierańców.

Klara Sielicka-Baryłka dodaje, że dzień świętego Marcina jest hucznie obchodzony w krajach niemieckojęzycznych, gdzie do dziś dzieci organizują marsze z lampionami. To pozostałość "świętomarcińskich ogni", które zapalano dla dusz, idących do nieba. W Estonii Dzień Świętego Marcina przypomina Halloween - najmłodsi przygotowują sobie specjalne, straszne stroje i układy choreograficzne, a potem chodzą po domach i domagają się słodyczy. Podobnie jest na Malcie, tam jednak dzieci zamiast słodyczy zbierają orzechy.

Mieszkańcy Wielkopolski będą natomiast mieli dziś okazję spróbowania tradycyjnego rogala świętomarcińskiego, wypelnionego nadzieniem z białego maku.

Co na to Rosja? Czytaj na następnej stronie

 

Polskie Święto Niepodległości śledzą niektóre media w Rosji. Jedne zwracają uwagę na organizację obchodów. Inne widzą je w bardzo pragmatyczny sposób.


Nawet 50 tys. ludzi przejdzie ulicami Warszawy w Marszu Niepodległości (fot. Krystian Maj / FORUM)

Agencja prasowa TASS poinformowała, że w Warszawie zaplanowano przeprowadzenie 10 zgromadzeń. Oddzielny akapit w informacji poświęciła Marszu Niepodległości. Zaznaczyła, że co roku organizują go - jak to napisano - "przedstawiciele organizacji nacjonalistycznych". Autorka korespondencji przypomniała, że w roku ubiegłym w trakcie Marszu Niepodległości doszło do incydentów pod Ambasadą Rosji w Warszawie.

Tymczasem portal internetowy "Nowyj Kaliningrad" w artykule o Święcie Niepodległości zwrócił głównie uwagę na fakt, że dziś w Polsce jest dzień wolny od pracy. Dlatego są zamknięte sklepy i urzędy państwowe. Z publikacji można jednocześnie się dowiedzieć, że małe sklepiki dziś mogą pracować a od jutra handel i urzędy znów będą normalnie funkcjonować. Ta praktyczna informacja podana przez portal internetowy nie jest bez znaczenia. Mieszkańcy Kaliningradu chętnie robią w Polsce zakupy i powinni wiedzieć, że dziś lepiej nie jechać do naszego kraju w podróż po supermarketach.

Rok 1918 przyniósł Europie państwa narodowe

Koniec I wojny światowej zapoczątkował nowy obraz Europy, zniknęły mocarstwa, a powstały państwa narodowe.

Dziś 11 listopada Święto Niepodległości. 96 lat temu zakończyła się I wojna światowa, a zwycięskie państwa ententy zaaprobowały plan utworzenia niepodległego państwa polskiego.

I wojna była jednym z najkrwawszych konfliktów zbrojnych, toczyła się na trzech kontynentach, ale to dzięki wojnie Polska po 123 latach odzyskała niepodległość.

Prof. Włodzimierz Borodziej, historyk z Uniwersytetu Warszawskiego przypomina, że rok 1918 przyniósł wolność nie tylko Polsce. Powstały: Finlandia, Estonia, Litwa, Łotwa, Polska, Czechosłowacja, Rumunia i Królestwo SHS (Królestwo Czechów, Chorwatów i Słoweńców) w 1929 roku przemianowane na Jugosławię.

Największym zwycięzcą I wojny światowej jest ruch pacyfistyczny - dodaje prof. Borodziej. Wojna była wielkim katalizatorem postaw, które istniały już wcześniej, ruch pacyfistyczny w latach 20-tch cieszy się bardzo dużą popularnością przyznaje Borodziej.

W 1918 roku światowi dyplomaci przekonali się, że wojna nie jest sposobem na rozwiązywanie sporów dodaje historyk. I wojna światowa wybucha dlatego, że politycy-dyplomaci latem 1914 roku uważają, iż wojna jest uprawnionym sposobem rozwiązywania sporów. W 1918 roku dyplomaci już wiedzą, że wojny łatwo i szybko wygrać nie można i że kolejna może być straszna wyjaśnia historyk. 21 lat później w 1939 roku wybuchła kolejna, II wojna światowa.

Dzień 11 listopada ustanowiono świętem narodowym dopiero ustawą z kwietnia 1937 roku, czyli prawie 20 lat po odzyskaniu niepodległości. Przed II wojną światową święto obchodzono tylko dwa razy - w roku 1937 i 1938.

11 listopada datą symboliczną

Wyznaczenie 11 listopada na Święto Niepodległości miało swoje uzasadnienie. Te datę należy jednak traktować głównie jako symbol, bo przed 96 laty tego dnia w Polsce nic przełomowego się nie zdarzyło - przypomina profesor Wojciech Roszkowski.

Historyk wskazuje, że sanacja, zastanawiając się nad wyborem odpowiedniego dnia na to święto, miała poważny problem, bo odzyskiwanie przez Polskę niepodległości było trwającym dłuższy czas procesem. Jak mówi profesor Roszkowski, takiej dobrej daty po prostu brakowało, więc wybrano ją trochę przypadkowo. 11 listopada - jak podkreśla historyk - w Polsce nie wydarzyło się nic szczególnego, choć za takie wydarzenie przyjmuje się przejęcie dowodzenia nad stacjonującymi w Warszawie oddziałami wojskowymi przez Józefa Piłsudskiego. Tego dnia zawarto też rozejm na froncie zachodnim I wojny światowej.

Profesor Roszkowski tłumaczy, że ta data to przede wszystkim symbol, ale ma ona swoje twarde uzasadnienie, bo rozejm w Compiegne zdecydował w dużej mierze także o przyszłości naszego kraju. Poza tym, ustanowienie Święta Niepodległości tego dnia wpisywało świętowanie niepodległości przez Polskę w kontekst europejski.

11 listopada jest dniem wolnym od pracy. W wielu miastach organizowane są marsze i manifestacje, składane są też kwiaty pod pomnikami polskich bohaterów.


Informacyjna Agencja Radiowa

Źródło:IAR
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (141)

dodaj komentarz
~lel
wielkie uznanie dla "cienkiej pomarańczowej linii". Woluntariusze jak mniemam tworzący straż marszu zostali poświęceni na ołtarzu "obrony polskiego nepotyzmu" przez policję. Ze strachem obserwowałem czy chuliganom się coś nie odmieni i po prostu nie poślą do szpitala (a może i na cmentarz) połowy z nich.
~lądą
czemu zdjecie z Londynu ?
~Grzechu_comeback
NIKOGO nie interesuje FAKT obecności grupek inicjujących bitwę. Nawet ci, którzy na początku marszu atakowali wszystko, policję, uczestników, straż marszu... Policja jest tak obstukana w działaniach wobec zidiociałych wandali, że powinna wiedzieć czego, kiedy i gdzie się spodziewać. Jednak pomimo ciągle powtarzającego się scenariusza NIKOGO nie interesuje FAKT obecności grupek inicjujących bitwę. Nawet ci, którzy na początku marszu atakowali wszystko, policję, uczestników, straż marszu... Policja jest tak obstukana w działaniach wobec zidiociałych wandali, że powinna wiedzieć czego, kiedy i gdzie się spodziewać. Jednak pomimo ciągle powtarzającego się scenariusza nie potrafi zadziałać przeciwko garstce (w stosunku do całej maszerującej masy tysięcy uczestniczących). Policja czeka sobie spokojnie aż zaczną latać koktajle, wtedy uderzy całą masą we wszystko łącznie w tych czuwających nad porządkiem (bo i o takich sytuacjach pojawiają się informacje).Trzeba być wyjątkowym idiotą by podejrzewać organizatorów o wywoływanie zniszczenia warszawki, w sytuacji gdy to właśnie uczestnicy marszu są atakowani. W sytuacji, gdy liczność lewactwo jest tak wielka, że pozwala im się organizować wyłącznie w warszawce. W ubiegłym roku, lub 2 lata temu, sięgnęli po bratnią pomoc z Niemiec. Ile tej pomocy było w tym roku?Może czas zacząć rozliczać policję. Sama "masa", ściągana z całej Polski i metody ZOMO to za mało.
~andrzejgdański
co za kretyński tytuł!!!!!!!!!! Nie zna Pan redaktor pojęcia bandyty i bandytyzmu?
~arewy
A ci co pąłują ludzi mają emerytury wysokie w wieku 45 lat po 3800 netto i całe życie zusu ani 1 pln nie płacili to jest państwo to bezprawie przywileje mundurowych.
~Vilentretenmerth
Ciekawe po co ten cudzysłów w "Armii patriotów" ? I oczywiście nie napiszą że któryś kibic został ranny tylko zawsze poszkodowany jest biedny policjant -.- POLSKA TO MY, POLSKA TO MY, A NIE DONALD I JEGO PSY !!!
~Życzliwy
W taki dzień umawianie się na ustawkę przeciw policji, to nie jest manifestowanie patriotyzmu ani takiej armii nie można nazywać armią patriotów - stąd zapewne cudzysłów. Wstyd mi za tych wszystkich małolatów, co tak łatwo dają się manipulować i dają upust swojej agresji i bezmyślności. To nie wy jesteście Polska. Na takich jak wy W taki dzień umawianie się na ustawkę przeciw policji, to nie jest manifestowanie patriotyzmu ani takiej armii nie można nazywać armią patriotów - stąd zapewne cudzysłów. Wstyd mi za tych wszystkich małolatów, co tak łatwo dają się manipulować i dają upust swojej agresji i bezmyślności. To nie wy jesteście Polska. Na takich jak wy Putin wszedł na Ukrainę a pseudo politycy tacy jak Zawisza mogą przez chwilę zaistnieć w TV, mając was głęboko w "poważaniu". Przykro na to wszystko patrzeć. Proponuję się zastanowić czyim interesom takie zachowanie służy i jak to się ma do uczczenia pamięci ludzi, którzy poświęcali swoje życie dla odzyskania niepodległości. Żenada i gówniarstwo.
~Grzechu_comeback odpowiada ~Życzliwy
to nie był wpis kibica :) za bardzo zalatuje lewackim celem...
~endi
Dlaczego ludzi którzy nie utożsamiają się z tym państwem wyrażając to np rzucaniem kamieniami w policję nazywa się chuliganami ? nie rzucają w przechodniów tylko w mundurowych , a to zasadnicza różnica
~rer
Maleńczuk to nawet wyśpiewał, i z humorem!

Powiązane: Marsz niepodległości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki