REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Arctic Paper nie wyklucza w IV kw. '13 dalszych odpisów; w '14 liczy na zysk (wywiad)

2014-01-31 14:53
publikacja
2014-01-31 14:53
Dodaj Bankier.pl w Google

Arctic Paper, który w I-III kw. 2013 r. dokonał już odpisów na kwotę ponad 66 mln zł, nie wyklucza dalszych odpisów w IV kw. i pogłębienia straty zaraportowanej po 9 miesiącach. Zdaniem przedstawicieli spółki, perspektywy na 2014 r. są pozytywne, dlatego liczą na zysk i powrót do wypłaty dywidendy.

"2013 r. był dla producentów papierów graficznych bardzo trudny, najgorzej wyglądały II i III kwartał. Jednak już w IV kwartale zauważyliśmy zmianę negatywnych tendencji rynkowych: nastąpiła poprawa kondycji całego rynku, ceny celulozy kształtowały się korzystniej, a w końcówce roku nastąpiło osłabienie szwedzkiej korony, co sprawiło, że przynajmniej w przypadku naszych szwedzkich papierni, efekt walutowy był pozytywny. Również początek tego roku zaczął się dla nas pozytywnie" - poinformował w rozmowie z PAP Wolfgang Lbbert, prezes Arctic Paper.

Na pytanie, czy w związku z tym można spodziewać się w IV kwartale 2013 r. dodatniego wyniku na poziomie netto, prezes odpowiedział: "W IV kwartale nie można wykluczyć pewnych odpisów, bo II i III kwartał były bardzo trudne, co miało swoje negatywne skutki także w późniejszym okresie".

"Na koniec III kwartału 2013 r., mieliśmy 113 mln zł straty i najprawdopodobniej na koniec roku jeszcze się ona pogłębi, jednak chciałabym podkreślić, że mogą się do tego przyczynić w głównej mierze odpisy. Nie są one jeszcze przesądzone. W ubiegłym roku dokonaliśmy już odpisów na kwotę ponad 66 mln zł w papierniach Mochenwangen i Grycksbo i musimy teraz rozważyć, czy nie powinniśmy dokonać dalszych" - dodała Małgorzata Majewska-Śliwa, dyrektor finansowa spółki.

Wakacje na giełdzie

ARCTIC PAPER LICZY W 2014 NA ZYSK I POWRÓT DO WYPŁATY DYWIDENDY

Lbbert poinformował, że na razie perspektywy na 2014 r. są pozytywne i spółka zakłada, że uda jej się w całym roku pokazać zysk.

"Otoczenie biznesowe wygląda teraz dużo lepiej niż w trakcie minionych 12 miesięcy, ale jest jeszcze za wcześnie by powiedzieć, czy ten trend utrzyma się w całym roku. Nadal widzimy presję na cenę, choć ten czynnik może zostać zrównoważony m.in. przez spadające moce wytwórcze, ponieważ niektórzy gracze rynkowi zamykają swoje papiernie" - powiedział.

Dodał, że przewidywania co do kształtowania się cen celulozy w tym roku są zgodne z preferencjami spółki.

"Szacunki London Pulpweek z listopada 2013 r. wskazują, że ceny celulozy iglastej powinny nieco zwyżkować, a liściastej spadać. To dla nas dobra wiadomość, bo nasza spółka Rottneros produkuje celulozę iglastą, a Arctic Paper używa w większości celulozy liściastej. Należy zaznaczyć, że nie wiemy na pewno, czy tak się zdarzy - na razie jest to prognoza na II kwartał i to co widzimy, to jedynie tendencja, która idzie w korzystnym dla nas kierunku" - skomentował Lbbert.

Prezes przypomniał, że obecnie poziom cen celulozy zależy głównie od popytu ze strony chińskich odbiorców.

"W momencie gdy gospodarka Chin rośnie dynamicznie, wzrasta także popyt na ten surowiec, co wpływa na wzrost ceny celulozy, zwłaszcza liściastej. Obecnie Chiny nie są w szczytowej formie, wzrost PKB wynosi tylko ok. 7 proc., stąd nowa, korzystna dla nas tendencja na rynku celulozy, czyli obserwowany nieznaczny spadek cen tego surowca" - powiedział.

"Oczekuje się, że w tym roku na rynku pojawią się bardzo duże dodatkowe tonaże celulozy pochodzące od producentów z Ameryki Południowej, bazujących głównie na eukaliptusie. Ponieważ chińska gospodarka nieco zwolniła, popyt może nie być na tyle silny, by w pełni zagospodarować dodatkową produkcję" - dodał.

Lbbert zaznaczył, że nie spodziewa się, by spadek cen celulozy liściastej był wyraźny.

"Producenci celulozy także walczyli o rentowność w zeszłym roku, dlatego będą starali się kontrolować sytuację na rynku. Ale wierzymy, że ceny będą niższe. Może nie będzie to ogromny spadek, ale jednak pozytywnie zauważalny dla producentów papieru" - podał.

Prezes poinformował, że spółce sprzyjają teraz także stabilne ceny energii. Przypomniał, że na wyniki wpływ będą miały również zmiany kursów walutowych.

Lbbert oczekuje jednak, że w 2014 r. Arctic Paper będzie na plusie.

"Zakładamy, że w 2014 r. uda nam się wypracować zysk. Nasze wewnętrzne prognozy są pozytywne" - powiedział.

Prezes poinformował, że spółka powróciłaby wówczas do wypłaty dywidendy akcjonariuszom.

"Za 2013 r. nie ma szansy na dywidendę. Będziemy jednak chcieli do niej wrócić po tym, jak w spółce pojawią się zyski. To jest nasz priorytet" - podał.

Polityka dywidendowa Arctic Paper zakłada wypłatę 25-50 proc. zysku netto w formie dywidendy. Arctic Paper zrezygnował z wypłaty dywidendy za 2012 r., kiedy zysk netto wyniósł 13,5 mln zł. Akcjonariusze postanowili przeznaczyć 1,08 mln zł z zysku na kapitał zapasowy i 12,44 mln zł na kapitał rezerwowy z możliwością m.in. wypłaty dywidendy w przyszłości. Z zysku za 2011 r. firma wypłaciła w formie dywidendy 9,97 mln zł, co dało 0,18 zł na jedną akcję.

CAPEX NA 2014 MNIEJSZY NIŻ W 2013

Lbbert podał, że CAPEX spółki za 2014 r. nie będzie wyższy niż w roku 2013. Po trzech kwartałach 2013 r. wyniósł on ok. 76 mln zł.

"Nasze wydatki inwestycyjne w 2014 roku będą niższe niż w minionym roku. Będzie to głównie CAPEX odtworzeniowy, ale planujemy także niewielkie nowe projekty, głównie w związku z przystosowaniem naszych maszyn papierniczych do produkcji nowych produktów w naszej ofercie, nad którymi obecnie pracujemy" - dodał.

Arctic Paper zamierza m.in. rozwijać segment opakowań.

"Już w październiku 2013 r. wprowadziliśmy do oferty papier opakowaniowy, który produkowany jest w papierni Grycksbo. Obecnie papier ten jest testowany i dostosowywany do wymagań konkretnych klientów" - podał prezes.

"Marże na tych produktach są wysokie. Naszym celem na 2014 r. była produkcja 10 tys. ton opakowań, ale to może być trudne do osiągnięcia. Wiele będzie zależało od konsultacji z klientami, a to jest proces czasochłonny. W naszej branży okres od uruchomienia produktu do jego sukcesu sprzedażowego może trwać nawet 2 lata" - dodał.

Jolanta Wasiluk (PAP)

jow/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki