Czy boom na samochody elektryczne wygasa? Przed Teslą piętrzą się problemy, a Mercedes planuje powrót do klasycznej motoryzacji. Z projektu elektryków wycofał się też Apple, pomimo że prace trwały 10 lat - podaje Bloomberg.


Choć w pierwszej chwili, gdy myślimy o "elektrykach", zapewne widzimy Teslę, to nad własnym samochodem elektrycznym [projekt Titan - red.] pracował też Apple. W ostatnich godzinach poinformowano jednak, że producent iPhone'a porzucił ten projekt.
Według Bloomberg News, który jako pierwszy poinformował o porzuceniu projektu własnych samochodów elektrycznych, niektórzy pracownicy mają zostać przeniesieni do działu sztucznej inteligencji. Nad Titanem pracowało ok. 2000 osób.
"Jeśli to prawda, Apple położy większy nacisk na GenAI, co powinno napawać inwestorów większym optymizmem co do wysiłków firmy i jej zdolności do konkurowania na poziomie platformy w zakresie sztucznej inteligencji" – powiedział Ben Bajarin, dyrektor naczelny firmy konsultingowej Creative Strategies, cytowany przez Reuters.
Jak odnotowują analitycy, Apple do tej pory powstrzymywał się od większych posunięć w zakresie sztucznej inteligencji, co stanowiło wyraźny kontrast w stosunku do innych big-techów takich jak Alphabet czy Microsoft.
Trudne perspektywy motoryzacji w USA
Wysokie stopy procentowe mające na celu stłumienie inflacji pogorszyły nastroje konsumentów i doprowadziły do spowolnienia popytu na zwykle droższe pojazdy elektryczne, co skłoniło branżę do redukcji miejsc pracy i ograniczenia produkcji.

Tesla przewiduje, że wzrost produkcji i sprzedaży samochodów może być w tym roku "znacznie niższy" niż w ubiegłym. Wcześniej Tesla osiągnęła wzrost sprzedaży kosztem ogromnych redukcji cen i patrząc na cały zeszły rok pozostała globalnym liderem sprzedaży samochodów elektrycznych. Jednak w czwartym kwartale 2023 r. koronę odebrała jej jednak chińska spółka BYD.






























































