REKLAMA

Antyrządowe demonstracje na Kubie. Władze oskarżają USA o ich wywołanie

2021-07-12 01:40, akt.2021-07-12 12:13
publikacja
2021-07-12 01:40
aktualizacja
2021-07-12 12:13
Antyrządowe demonstracje na Kubie. Władze oskarżają USA o ich wywołanie
Antyrządowe demonstracje na Kubie. Władze oskarżają USA o ich wywołanie
fot. MARIA ALEJANDRA CARDONA / / Reuters

W kilku miastach Kuby doszło w niedzielę do antyrządowych demonstracji - według opozycyjnych portali internetowych - największych od 1994 roku. Kubańskie władze oskarżyły Stany Zjednoczone o ich wywołanie.

Kuba przeżywa najgłębszy od 30 lat kryzys gospodarczy. Sytuację na wyspie dodatkowo pogarsza pandemia koronawirusa.

Agencja Reutera napisała, że tysiące Kubańczyków wyszło w niedzielę na ulice, aby by wyrazić frustrację z powodu ograniczeń pandemicznych, tempa szczepień przeciwko COVID-19 i zaniedbań rządu.

Uczestnicy demonstracji wznosili m.in. okrzyki "Wolność" i "Precz z dyktaturą".

Pierwszą, położoną niedaleko Hawany miejscowością, z której nadeszły relacje z demonstracji, było położone o 33 km od Hawany osiedle San Antonio de los Banos. Słychać tam było okrzyki kilkuset uczestników: "Nie boimy się!" i zbiorowy śpiew pieśni ułożonej przez opozycyjnego barda kubańskiego "Patria y Vida" – "Ojczyzna i życie" , która jest dziś odpowiedzią kubańskich opozycjonistów na historyczne zawołanie "Patria o Muerte", "Ojczyna albo śmierć" rewolucjonistów Fidela Castro.

Podczas protestów nie odnotowano poważniejszych incydentów. Policja i wojsko nie interweniowały.

Demonstracje przeciwko polityce rządu odbywały się w dniu, w którym na Kubie zarejestrowano kolejny rekord zachorowań na koronawirusa: 6 923 nowe przypadki, a zmarło 47 osób. Łączna liczba śmiertelnych przypadków to 1 537.

Uczestnicy demonstracji protestowali przeciwko brakom w zaopatrzeniu w żywność i artykuły pierwszej potrzeby. Sytuację szybko pogarsza spadająca ze względu na pandemię liczba zagranicznych turystów oraz kryzys gospodarczy w Wenezueli, która jest dla Kuby głównym dostawcą ropy naftowej.

Prezydent Kuby i szef Partii Komunistycznej Miguel Diaz-Canel wezwał w niedzielnym wystąpieniu telewizyjnym zwolenników rządu, aby również wyszli na ulice i "dali odpór" przeciwnikom rewolucji.

"Wzywamy wszystkich rewolucjonistów, wszystkich komunistów, aby ruszyli na ulice i pojawili się w miejscach tych wszystkich prowokacji" – apelował Diaz-Canel.

Kubański przywódca powiedział, że to Stany Zjednoczone odpowiedzialne są za niedzielne zamieszki. 

Media: niedzielne protesty mogą stać się początkiem przemian na wyspie

Zarówno prorządowe gazety, jak i niezależne portale wskazują, że pokojowe pierwotnie protesty przerodziły się w powszechny chaos na ulicach, wskazują jednak na inne źródła problemu.

Dziennik "Granma", organ Komunistycznej Partii Kuby, podsumowując niedzielne zamieszki, potwierdza, że miały one pierwotnie pokojowy charakter. Wskazuje jednak, że chaos został wywołany przez grupę prowokatorów.

Wydawany w Hawanie dziennik twierdzi, że inicjatorzy zamieszek to amerykańscy wysłannicy, którzy wykorzystali pandemię koronawirusa do realizacji swojego głównego celu: obalenia rządów komunistycznych na Kubie. "Ci kontrrewolucjoniści próbują wywrócić porządek w czasie, kiedy Kuba walczy nie tylko z COVID-19, ale też od ponad 60 lat z blokadą gospodarczo-handlową i finansową, którą utrzymują wobec niej USA" - czytamy w gazecie.

Tymczasem niezależne portale wskazują, że prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel nie tylko nasila zamieszki, wysyłając przeciwko manifestantom policję oraz nawołując sympatyków reżimu do "stawienia czoła" uczestnikom protestów, ale rozpoczął już realizację siłowego scenariusza.

"Reżim militaryzuje ulice Hawany z obawy o kolejne protesty" - napisał w poniedziałek portal Periodico Cubano, wskazując, że na ulicach pojawiły się już jednostki specjalne wojska oraz policji.

Inny niezależny portal CiberCuba publikuje zdjęcia osób pobitych lub postrzelonych gumowymi kulami przez siły policyjne reżimu, które w niedzielę pacyfikowały wielotysięczne manifestacje w kilku miastach wyspy. Wśród rannych jest m.in. fotoreporter agencji AP.

CiberCuba wskazuje na napływające z całego świata wsparcie dla protestujących przeciwko trudnym warunkom życia i przeciwko reżimowi, a także na blokowanie internetu na wyspie przez jej władze. Portal ten, podobnie jak Periodico Cubano, spodziewa się, że zamieszki mogą stać się początkiem przemian w kraju.

Wskazuje, że niezadowolenie społeczeństwa pogłębiają restrykcje przeciwepidemiczne i trudności w dostępie do szczepionek.

USA ostrzegają Kubę przed użyciem przemocy wobec demonstrantów

Doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan ostrzegł w niedzielę władze Kuby przed użyciem przemocy wobec "pokojowych demonstrantów".

"Stany Zjednoczone wspierają wolność słowa i zgromadzeń na Kubie i zdecydowanie potępiają wszelkie akty przemocy (...) wymierzone w pokojowych demonstrantów, którzy korzystają ze swoich powszechnych praw" – podkreślił na Twitterze Jake Sullivan.

Marcin Zatyka (PAP)

zat/ cyk/ ap/ ik/ sp/

Źródło:PAP
Tematy
Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Komentarze (10)

dodaj komentarz
demeryt_69
Określenia "Patria o muerte" użył Che Guevara podczas swojego słynnego przemówienia w ONZ w 1964 roku:

https://m.youtube.com/watch?v=0q3kTj7tTiE

Hasło wyniesione na sztandary przez Fidela Castro - identyczne do jakobińskich - to: "Socialismo o muerte!"

Ten 'portal' to już praktycznie
Określenia "Patria o muerte" użył Che Guevara podczas swojego słynnego przemówienia w ONZ w 1964 roku:

https://m.youtube.com/watch?v=0q3kTj7tTiE

Hasło wyniesione na sztandary przez Fidela Castro - identyczne do jakobińskich - to: "Socialismo o muerte!"

Ten 'portal' to już praktycznie tabloid - żałosne!

wrecker
A mlodzi ludzie chodzą w koszulkach z Guevarą i nie kumają, że to komuch, który przyczynił się do tego, że od 50 lat ludzie na Kubie żyją gorzej od zwierząt
demeryt_69 odpowiada wrecker
Coś takiego ... kiedy ostatnio byłeś na Kubie?
wrecker odpowiada demeryt_69
2014r a Ty?
and00 odpowiada wrecker
Też tam byłem i nie uważam że mają tak źle, szczególnie na tle okolicznych państw.
Nie mają analfabetyzmu, mają powszechna służbę zdrowia...
A żyło by im się lepiej gdyby nie sankcje USA
wrecker odpowiada and00
Zarobki na poziomie 30 dolarów miesięcznie świadczą jednak trochę inaczej, weź za to żyj na poziomie, wyjedź na wakacje z rodziną, miej oszczędności na gorsze czasy. Jeśli faktycznie byłeś na Kubie to mam nadzieję, że widziałeś jak Ci ludzie żyją, stary telewizor i bujany fotel to dwa najcenniejsze rekwizyty w Zarobki na poziomie 30 dolarów miesięcznie świadczą jednak trochę inaczej, weź za to żyj na poziomie, wyjedź na wakacje z rodziną, miej oszczędności na gorsze czasy. Jeśli faktycznie byłeś na Kubie to mam nadzieję, że widziałeś jak Ci ludzie żyją, stary telewizor i bujany fotel to dwa najcenniejsze rekwizyty w domu. Mam nadzieję, że przezwyciężą strach i obalą rząd tak jak my kiedyś komunę bo to jedyna droga żeby Ci ludzie mieli jakąś przyszłość
and00 odpowiada wrecker
O czym ty piszesz? Jakie wakacje?
Masz pojecie o standardzie życia w Ameryce środkowej?
Myślisz że mieszkańcy np kapitalistycznej Nikaragua jeżdżą na wakacje i mają płaskie telewizory?
Żyją tak samo albo gorzej, bo nawet nie mają dostępu do lekarza.
wrecker odpowiada and00
Akurat tak się składa, że tam również byłem i jest zamozniej niż na Kubie. Zobacz na przykłady Dominikany albo Jamajki, które są przyrodniczo mniej atrakcyjne dla turysty a są dużo bogatsze a ludzie zarabiają kilkadziesiąt razy więcej niż na Kubie. To pokazuje, że kraje wyspiarskie które mają tylko tytoń, banany,Akurat tak się składa, że tam również byłem i jest zamozniej niż na Kubie. Zobacz na przykłady Dominikany albo Jamajki, które są przyrodniczo mniej atrakcyjne dla turysty a są dużo bogatsze a ludzie zarabiają kilkadziesiąt razy więcej niż na Kubie. To pokazuje, że kraje wyspiarskie które mają tylko tytoń, banany, trzcinę cukrową i turystykę też mogą dać niezłe warunki do życia. Wystarczy normalny rząd
and00 odpowiada wrecker
Polecam nocny spacer po Kingston, najlepiej z komórką w ręku
Na Dominikanie jest dobrze? Za 200usd miesięcznie?
Ze znacznie droższym jedzeniem, ogólnie życiem i płatna opieka medyczna?
ajwaj_

Marzenia Jankesów
Kal-boje marza o powrót Kuby do stanu z lat 1950-tych,
tzn. do funkcji bardzo taniej "agencji towarzyskiej, w duzej czesci maloletniej" dla Jankesów z duza nadwaga itd. Reszta narodu mogla by spelniac de facto role niewolników.

Chca pójsc za ciosem, re-play Haiti
Wyslac najemników

Marzenia Jankesów
Kal-boje marza o powrót Kuby do stanu z lat 1950-tych,
tzn. do funkcji bardzo taniej "agencji towarzyskiej, w duzej czesci maloletniej" dla Jankesów z duza nadwaga itd. Reszta narodu mogla by spelniac de facto role niewolników.

Chca pójsc za ciosem, re-play Haiti
Wyslac najemników i zostawic jak zwykle kal-bojskie krwawe slady (mordestwo prezydenta Jovenela Moise)
Nawet na Haiti Jankesi maja problemy, wyslali rezydentów Floridy, mówiacych po hiszpansku (wielu Kolumbijczyków), Haiti mówi po francusku. Lapia organizatorów i wiele opowiedza

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki