„Pewnie dla kupujących lepiej byłoby, gdyby cena była niższa. Jednak przy dużym popycie błędem w sztuce byłoby inne określanie ceny. Mógłby nawet pojawić się zarzut złego określenia transz” – powiedział analityk Domu Inwestycyjnego BRE Banku Andrzej Powierża. Według niego, inwestorzy na tym nie stracą, nawet po uwzględnieniu kosztów kredytu zaciągniętego na zakup akcji.
Dyrektor działu zarządzania aktywami IDM S.A. Robert Nejman także nie jest zaskoczony zapowiadaną ceną walorów banku. Twierdzi jednak, że duży popyt nie musi oznaczać dużego przebicia cenowego podczas debiutu. „PKO BP nie jest takie tanie, jest podobnie wyceniane jak inne banki, choć inne banki mają lepsze wykorzystanie kapitału. Znaczna część inwestorów funduszowych kupuje akcje nie dlatego, że są tanie, ale dlatego, że spółka jest duża” – powiedział Nejman agencji PAP.
Cena emisyjna zostanie ustalona 3 listopada. Debiut giełdowy PKO BP ma nastąpić 10 listopada.
P.K.































































