Cena złota znajduje się w ciekawym miejscu, a inwestorzy, którzy w 2025 roku obserwowali bezprecedensowy rajd ceny kruszcu, dziś stają przed pytaniem: czy to jedynie przystanek przed atakiem na kolejne szczyty, czy może sygnał, że czas na dłuższy odpoczynek. Choć mocno zmieniły się oczekiwania dotyczące polityki monetarnej największych banków centralnych, analitycy podtrzymują swoje byczy prognozy co do cen złota.


W maju 2026 roku notowania złota znalazły się w interesującym, choć dla wielu niepokojącym punkcie. Metal szlachetny wyceniany jest obecnie w okolicach 4 500 USD za uncję i od blisko dwóch tygodni jego cena sukcesywnie spada. Obecnie do kilkumiesięcznego minimum z końca marca na poziomie 4 395 USD/oz. jest bliżej (wystarczy spadek o niespełna 3 proc.) niż do styczniowego szczytu (5 625,89 uSD/oz.), od którego kurs oddalił się już o prawie 20 proc. (z obecnych poziomów potrzebny byłby wzrost o blisko 25 proc.).
Obecne poziomy wywołuje falę spekulacji na temat momentum cen złota, które teraz determinowane jest przede wszystkim przez konflikt na Bliskim Wschodzie i blokadę Cieśniny Ormuz, która przełożyła się na ceny ropy naftowej. Wysokie ceny energii podsyciły oczekiwania inflacyjne, co zmusiło rynek do gwałtownej rewizji oczekiwań względem amerykańskiej Rezerwy Federalnej (Fed). Zamiast oczekiwanych wcześniej obniżek stóp procentowych, inwestorzy zaczęli wyceniać wyższe prawdopodobieństwo podwyżek.
Efektem tych zmian jest wzrost rentowności obligacji skarbowych (presja na ceny długu) oraz umocnienie dolara amerykańskiego, które tradycyjnie stanowią najsilniejszy hamulec dla cen złota. Pomimo tych przeciwności, większość uznanych banków inwestycyjnych traktuje obecne cofnięcie nie jako odwrócenie silnego trendu, lecz jako przejściowe problemy stojące za obecną korektą, czy też mówiąc bardziej optymistycznie konsolidacją (?) pod szczytem, stanowiącą i punkt wyjścia do dalszych wzrostów w przyszłości.
Od niedowierzania w 2025 do stabilizacji w 2026
Analizując prognozy czołowych banków, nie sposób jednak nie zauważyć zmiany perspektywy, jaka dokonała się w ciągu ostatnich 18 miesięcy. W 2025 roku złoto zyskało około 65%, notując ponad 50 nowych rekordów wszech czasów (w ujęciu nominalnym). Większość banków inwestycyjnych nie nadążała za tym tempem. Na początku 2025 roku konsensus rynkowy oscylował w granicach 2 800–3 200 USD.

Wraz z każdym kolejnym szczytem, domy maklerskie były zmuszone do gwałtownych, wielokrotnych rewizji swoich celów cenowych w górę. Cele, które w styczniu 2025 roku wydawały się agresywne lub wręcz nierealne, rynek weryfikował w ciągu zaledwie kilku miesięcy. W 2026 roku sytuacja uległa pewnej stabilizacji.
Choć prognozy nie są już podnoszone z taką częstotliwością jak rok wcześniej, to ich poziomy pozostają rekordowo wysokie z historycznego punktu widzenia. Rynek „oswoił się” z cenami powyżej 4 500 USD, co jeszcze kilka lat temu uznano by za utopię. Instytucje finansowe obecnie nie tyle ścigają cenę, co są przekonane o trwałości tych poziomów, wskazując na nową cenową podłogę na poziomie 4 000–5000 USD z ceną docelową w 2026 r. powyżej 6000 USD.
Zestawienie aktualnych prognoz na koniec 2026 roku
Projekcje dotyczące cen złota w prognozach największych banków i firm inwestycyjnych śledzi agencja Reutersa. Najciekawsze z nich prezentujemy w tabeli. Przy czym warto pamiętać, że wskazana cena na koniec roku jest scenariuszem bazowym, a raporty zastrzegają kilka czynników przez które ceny mogą być jeszcze wyższe, ale także niższe. Np. największy bank inwestycyjny na świecie chociaż podtrzymał cenę na koniec roku na poziomie 6000 USD, to jednak obniżył prognozę średniej ceny złota na 2026 r. do 5243 USD za uncję z wcześniejszego szacunku wynoszącego 5708 USD.
| Wybrane prognozy cen złota największych banków inwestycjnych | ||
|---|---|---|
| Bank | Prognozowana cena średnia (2026) USD/oz. | Cele i komentarze |
| JPMorgan | 5 243 USD | Oczekuje wzrostu cen w kierunku 6 000 USD do końca roku wraz z ponownym przyspieszeniem popytu w drugiej połowie 2026 r. |
| Wells Fargo | — | Spodziewa się poziomu 6 100 – 6 300 USD do końca 2026 r. |
| UBS | — | Celem do 6 200 USD na koniec czerwca i wrzesień 2026 r. |
| Deutsche Bank | 5 500 USD | Cel na poziomie 6 000 USD w 2026 r. |
| Morgan Stanley | 4 600 USD | Scenariusz optymistyczny zakłada 5 700 USD w drugiej połowie 2026 r. |
| Goldman Sachs | — | Cel na poziomie 5 400 USD do grudnia 2026 r. |
| Citi Research | 5 000 USD | Podniesienie krótkoterminowego celu (do 3 miesiący) do 5 000 USD |
| HSBC | 4 587 USD | Cel na poziomie 4 450 USD do końca 2026 r. |
| Bank of America | 4 438 USD | Cel na poziomie 5000 USD do końca 2026 r. |
| Źródło: Reuters | ||
Z kolei np. Deutsche Bank chociaż prognozuje średnią ceną na poziomie 5500
USD/oz w 2026 r. a na koniec grudnia celuje w nawet 6000 USD/oz. To jego analitycy w nocie do klientów z końca
kwietnia napisali, wybiegając w odleglejszą przyszłość, że po dedolaryzacji
cena złota może wzrosnąć do 8000 US, ponieważ państwa będą stopniowo
przestawiać się na ten metal i odchodzić od dolara amerykańskiego jako
podstawowego aktywa rezerwowego. Wspomniana cena wyszła analitykom z modelu,
w którym założyli, że udział złota w światowych rezerwach banków centralnych
może sięgnąć 40%, w porównaniu z obecnymi 30%.
Od utopii do nowej rzeczywistości
W debacie o długoterminowej wartości złota nie może zabraknąć analizy raportu In Gold We Trust (IGWT), który od lat wyznacza standardy w ocenie fundamentalnej rynku. Ich najnowsza publikacja celuje w optymistycznym wariancie nawet w poziom 20 800 USD do końca 2045 r. Bazowa cena złota prognozowana przez ten model na rok 2045 wynosi 16 600 USD za uncję. Wobec sceptyków, którzy poziomy te uważają za nierealne autorzy mają przypomnienie:
„Gdy w 2020 roku w raporcie In Gold We Trust zatytułowanym Świt złotej dekady publikowaliśmy naszą 10-letnią prognozę cen złota – zakładającą 4 800 USD w scenariuszu bazowym oraz 8 900 USD w scenariuszu inflacyjnym – wielu uczestników rynku uznało te poziomy docelowe za czystą utopię”.
Zauważając, że obecnie, gdy cena złota realnie oscyluje wokół 5 000 USD, tamtejsze „utopijne” prognozy stały się rzeczywistością. Autorzy raportu dodają, że „obecnie analitycy zdają się niemal co tydzień prześcigać w publikowaniu coraz bardziej byczych prognoz cen złota”, choć według nich stoją za tym mocne fundamenty.
Tymczasem w modelu IGWT dla obecnej dekady ścieżka dla cen złota pozostaje w korytarzu wyznaczonym jeszcze w 2020 r. z cenami sięgającymi około 4 900 USD w scenariuszu „miękkiego lądowania” i ok. 6 500 USD w scenariuszu deprecjacji i fragmentacji walut do końca 2030 r.
Co dalej ze złotem?
Obecna sytuacja na rynku złota to być może klasyczne zderzenie krótkoterminowego szumu informacyjnego dotyczącego prognoz makroekonomicznych z długoterminowymi trendami strukturalnymi. Większość wielkich banków zgadza się, że fundamenty hossy pozostają nienaruszone. Dla inwestora indywidualnego kluczowe powinno być zrozumienie, że rola złota w portfelu uległa zmianie. Nie jest ono już tylko „polisą ubezpieczeniową” na czas wojny, ale stało się kluczowym aktywem przetrzymującym wartość i zabezpieczeniem przed degradacją systemów pieniężnych.
Czy obecna cena jest atrakcyjna? Jeśli wierzyć prognozom celującym w 6 000 USD jeszcze przed końcem roku, to obecne cofnięcie od szczytów może okazać się jedną z ostatnich okazji do zajęcia pozycji przed kolejną falą wzrostową. Historia ostatniej dekady pokazuje, że każda większa korekta (2018, 2020, 2022) okazywała się jedynie przystankiem w długoterminowym trendzie wzrostowym. Co jednak jeśli polityka monetarna banków centralnych faktycznie ulegnie zaostrzeniu? Wyższe stopy procentowe to niesprzyjające otoczenia dla złota, ale czy skala ewentualnych podwyżek jest w stanie zatrzymać silny trend, czy tylko go wyhamować? O jego odwróceniu na razie nikt nie mówi.






























































