Polityka pieniężna stała się zdecydowanie bardziej restrykcyjna niż rok lub dwa lata temu i może negatywnie wpływać na wzrost gospodarczy oraz inflację - ocenili w swoim tygodniowym raporcie analitycy Citi Handlowego. Wskazali na wysokie stopy realne i umocnienie realnego kursu walutowego.


Jak zauważyli, na restrykcyjność polityki pieniężnej wpływa poziom realnych stóp procentowych, czyli stóp procentowych pomniejszonych o oczekiwaną inflację, oraz poziom realnego kursu walutowego, czyli kursu skorygowanego o zmiany kosztów pracy/cen.
"Po raz pierwszy od dawna realne stopy procentowe są nie tylko dodatnie, ale również wysokie. Obecnie wynoszą one około +2 proc., podczas gdy historycznie oscylowały średnio w okolicach 1 proc. W sytuacji, gdy inflacja za rok ma szansę być w celu inflacyjnym, a wzrost gospodarczy rozczarowuje, jest to wysoki poziom" - napisali.
Dodali, że ostatnie dwa-trzy lata przyniosły też bardzo wyraźne umocnienie realnego kursu walutowego, które wynika przede wszystkim ze wzrostu kosztów pracy w Polsce.
"Łącznie oznacza to, że polityka pieniężna stała się zdecydowanie bardziej restrykcyjna niż rok lub dwa lata temu i może negatywnie wpływać na wzrost gospodarczy oraz inflację" - ocenili ekonomiści.

Zauważyli, że obniżki stóp procentowych pozwoliłyby na stopniową redukcję stopy realnej i – co może ważniejsze w obecnej sytuacji – na słabszego złotego.
"Biorąc pod uwagę realną aprecjację, globalne osłabienie presji inflacyjnej oraz istotne zmiany strukturalne zachodzące w przemyśle (automatyzacja, wchodzenie nowych technologii, zielona transformacja) stopniowe osłabienie nominalnego kursu złotego wydaje się opcją, której nie można odrzucić. Chociaż w krótkim okresie złoty może być wspierany przez ostrożną retorykę NBP, w dłuższym horyzoncie ryzyko jego osłabienia staje się realne i z punktu widzenia gospodarki może być korzystne" - napisali. (PAP Biznes)
jz/ asa/





























































