Zacznijmy od faktów, które dla posiadaczy akcji były dziś bardzo nieprzychylne. W Europie kontynuowana była wyprzedaż długu Włoch i Hiszpanii. Rentowność hiszpańskich obligacji 10-letnich znów otarła się o rekordy i zbliżyła do krytycznej bariery 7%. Włosi musieli zaakceptować niemal 4% odsetek od rocznych bonów skarbowych! (dla porównania Polska płaci niecałe 5,3% rocznie na papierach 10-letnich).
Ponadto fatalnie zaprezentowały się dane o sprzedaży detalicznej w USA. Obroty handlowców spadły w maju o 0,2% mdm a wynik za kwiecień zrewidowano w dół z +0,1% na -0,2%. Sprzedaż bez samochodów zmniejszyła się o 0,4% mdm, choć oczekiwano jej stagnacji. W dół zrewidowano rezultat kwietniowy (z 0,1% na -0,3% mdm). Wątpliwym pocieszeniem był tylko głębszy od prognoz spadek cen producentów mierzony indeksem PPI.
Na to wszystko nałożyły się bardzo niepokojące informacje z Grecji, gdzie miejscowa ludność masowo wypłaca depozyty z banków przed niedzielną powtórką wyborów parlamentarnych. Do gry wchodzi też quasi-kolonia Hellady – Cypr zamierza zwrócić się o pomoc finansową do Unii Europejskiej. Chodzi o „drobne” 4 mld euro, ale to może być piąty z 17 krajów strefy euro błagających o wsparcie. Jakby tego było mało kanclerz Angeli Merkel nie udało się przekonać opozycji do poparcia paktu fiskalnego, czyli sztandarowej propozycji Niemiec zmierzającej do przezwyciężenia kryzysu nadmiernego zadłużenia.
Źródło: Bankier.pl
Przy takim zestawie informacji dziwi tylko to, że nowojorskie indeksy przez pół dnia były w stanie utrzymać się powyżej poziomów z wtorkowego zamknięcia. Ale druga część handlu to był już spadek swobodny cen akcji. Ostatecznie S&P500 stracił 0,7%, Nasdaq 0,9% ,a Dow Jones 0,6%.
Środowa sesja o niczym nie przesądza, ale obrazuje nerwowość panującą na rynkach. W tej chwili równie prawdopodobna wydaje się całkowita zapaść strefy euro jak i kolejne „cudowne ocalenie” dla eurobankrutów finansowane przez niemieckich i francuskich podatników. Tyle że następnym razem chętnych do ratowania może być więcej niż chętnych do niesienia pomocy.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl































































