REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Amerykański specjalista od spraw Kuby nie przewiduje istotnych zmian po odejściu Fidela Castro

2008-02-19 20:18
publikacja
2008-02-19 20:18
Dodaj Bankier.pl w Google
Profesor Jose Azel z Instytutu Kubańsko-Amerykańskiego w Miami powiedział Polskiemu Radiu, że to,co dzieje się obecnie w Hawanie,to przekazanie władzy przez jednego dyktatora drugiemu.

"To co obserwujemy to zwykła sukcesja. Nie oznacza ona przejścia do demokracji i gospodarki rynkowej. Raul Castro stoi na czele sił zbrojnych od prawie 50 lat. Obowiązki przywódcy kraju przejmował on od lipca 2006 roku i nie zaobserwowaliśmy żadnych istotnych zmian na Kubie" - mówi profesor Azul. Dodaje, że prawdziwe przemiany na Kubie mogą nastąpić dopiero po śmierci obu braci Castro.

"Raul Castro ma już 76 lat i nie cieszy się dobrym zdrowiem. Tak więc w pewnym momencie nastąpi biologiczne rozwiązanie problemu. Dopiero gdy obaj bracia Castro zejdą z drogi i ich miejsce zajmą młodsi przywódcy, może pojawić się szansa na prawdziwe przemiany demokratyczne. Na razie mamy do czynienia z przekazaniem pałeczki przez jednego zawodnika drugiemu" - mówi profesor Azel. Specjalista przewiduje, że mimo odejścia ze stanowiska Fidel Castro pozostanie zakulisowym graczem na kubańskiej scenie politycznej.
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Kuba

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki