REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Amerykański rynek pracy zadziwił ekonomistów

2018-03-09 14:30
publikacja
2018-03-09 14:30

Amerykańska gospodarka w lutym utworzyła 313 tysięcy nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych – poinformowało rządowe Biuro Statystyki Pracy. To największy przyrost zatrudnienia w USA od listopada 2014 roku.

Amerykański rynek pracy zadziwił ekonomistów
Amerykański rynek pracy zadziwił ekonomistów
fot. Mike Blake / / FORUM

Lutowy rezultat był zdecydowanie wyższy od mediany prognoz ekonomistów, którzy spodziewali się wyniku na poziomie 200 tys. etatów. W styczniu amerykańskie listy płac wydłużyły się o 239 tys. pozycji (po rewizji z 200 tysięcy). Rewizje danych za poprzednie dwa miesiące dodały kolejne 54 tys. etatów.

Świetne wyniki odnotowano w budownictwie, gdzie przybyło 61 tysięcy miejsc pracy – o połowę więcej niż w styczniu. Solidny przyrost – o 32 tys. – wykazał też przemysł.  Natomiast tradycyjnie za gros wzrostu zatrudnienia odpowiadała sektor usług, gdzie pracę znalazło 187 tys. Amerykanów.

Roczna dynamika płacy godzinowej wyniosła w lutym 2,6% i była niższa od 2,9% (2,8% po rewizji) odnotowanych miesiąc wcześniej. Styczniowy wzrost przeciętnej stawki godzinowej w USA był najszybszy od czerwca 2009 roku, co wówczas wzbudziło wśród inwestorów obawy o wzrost inflacji.Zatem zaobserwowany w lutym spadek dynamiki płac powinien się spodobać akcjonariuszom.

Stopa bezrobocia wyniosła 4,1%. Według badania ankietowego, przy pomocy którego BLS mierzy bezrobocie – przyrost zatrudnienia osiągnął rzadko spotykaną wartość 785 tysięcy. Aż o 653 tysiące zmniejszyła się liczba biernych zawodowo (tj. niepracujących i nieposzukujących zatrudnienia). Liczba bezrobotnych pozostała bez większych zmian na poziomie 6,7 mln.

Dzięki temu wskaźnik aktywności zawodowej podniósł się z 62,7% do 63%. Wskaźnik zatrudnienia – czyli relacja liczby pracujących do liczby ludności w wieku produkcyjnym – wzrósł z 60,1% do 60,4%, wyrównując w ten sposób najlepszy wynik od czasu recesji z 2008 roku. Należy jednak przypomnieć, że przed recesją wskaźnik ten był zdecydowanie wyższy i sięgał 63%.

Rynki finansowe pozytywnie przyjęły dane z amerykańskiego rynku pracy. O 14:55 notowania kontraktów terminowych na S&P500 rosły o 0,6%. Taka reakcja nie powinna dziwić. Solidny wzrost zatrudnienia świadczy o dobrej koniunkturze gospodarczej i będzie wspierał popyt konsumpcyjny. Z kolei niska dynamika płac ograniczy wzrost kosztów giełdowych spółek i zniechęci Rezerwę Federalną do zbyt „pochopnego” podnoszenia stóp procentowych.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Itaka buduje nowe filary biznesu. Hotele i linia lotnicza mają poprawić rentowność
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (10)

dodaj komentarz
chryzo
Ukryte bezrobocie mają ogromne, ale jak widać spada. Co nie zmienia faktu, że i tak większość Amerykanów nadal korzysta z kartek i pomocy społecznej... a jakość nowych miejsc pracy jest słaba.
O tym ile wart jest ten wzrost zatrudnienia okaże się po tym czy dynamika wzrostu płac będzie utrzymana (i tu ze statystyki wypadałoby
Ukryte bezrobocie mają ogromne, ale jak widać spada. Co nie zmienia faktu, że i tak większość Amerykanów nadal korzysta z kartek i pomocy społecznej... a jakość nowych miejsc pracy jest słaba.
O tym ile wart jest ten wzrost zatrudnienia okaże się po tym czy dynamika wzrostu płac będzie utrzymana (i tu ze statystyki wypadałoby wyciąć bonusy z wallstreet, bo sorry ale giełda jest już na księżycu i pewnie jeszcze chwilę będzie lecieć na marsa), bo to realnie informuje czy presja na pracodawców istnieje czy to tylko miraż i skomplikowany system luster.
forfun
no bo analitycy to osoby wiecznie zaskoczone - albo dlatego że nie trafili albo dlatego że udało im sie trafić i sami nie wierzą.
sel
Tylko 32000 w przemyśle i 300000 kierowanie ruchem na pasach i fryzjerstwo?
silvio_gesell
Ktoś musi robić na starzejącą się resztę świata.
open_mind
Ludzi w USA zaczyna to irytować, bo pracują wytwarzając prawdziwe wyroby a płacone mają w dolarach które mogą tylko zainwestować w dymanie baniek spekulacyjnych. !
sharkhunter
Jedny poirytowany LOSER to jestes ty. Blacha i blacha i spamowanie i ciagle to samo bla bla bla bla bla
ajwaj
Ekonomisci nie powinni sie dziwic, mimo dywersji-slabnacej deep state-devil state, prez. Trump robi co mówil w kamp. wyborczej.

Zdazy czy nie, uda sie czy nie to inna sprawa, ale spelnia obietnice wyborcze>wzrost miejsc pracy i to nie smieciówek. Samo to zaskakuje wielu :)
kimdzongtusk
Niech Pan Panie Krzysztofie pogrzebie w internecie i sprawdzi, jaka jest jakość tych nowych miejsc pracy.
skaurus
Ciiiiiii

Jesteśmy na etapie gdzie tylko się zachwycamy, gospodarki się rozwijają, miejsc pracy przybywa, ludzie wydaja więcej. Ekonomia 21 wieku w pełnej krasie. Przecież pod to uruchomiono drukarki.

Naciekawsze jest to, że kłopoty nie przychodziły wtedy kiedy było źle :) Każdy większy kryzys który pojawił się ł w
Ciiiiiii

Jesteśmy na etapie gdzie tylko się zachwycamy, gospodarki się rozwijają, miejsc pracy przybywa, ludzie wydaja więcej. Ekonomia 21 wieku w pełnej krasie. Przecież pod to uruchomiono drukarki.

Naciekawsze jest to, że kłopoty nie przychodziły wtedy kiedy było źle :) Każdy większy kryzys który pojawił się ł w ostatnim stuleciu zdarzył się właśnie w takim ekonomicznym otoczeniu jakie mamy dzisiaj :)

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki