REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Amerykanie mają broń przeciwko rynkowym manipulacjom

Marcin Dziadkowiak2018-02-02 06:00zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl
publikacja
2018-02-02 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Amerykański Departament Sprawiedliwości przeprowadził, jak to sam określa, największą w swojej historii akcję przeciwko manipulacjom na rynkach finansowych. Niebagatelną rolę w tej akcji odegrał Navinder Sarao, brytyjski trader, który został aresztowany i skazany za wywołanie najprawdopodobniej pierwszego w historii rynków finansowych flash crashu. Amerykanie chwalą się, że są teraz w posiadaniu narzędzi, które pozwolą im sprawnie wykrywać manipulacje na rynkach finansowych.

Amerykanie mają broń przeciwko rynkowym manipulacjom
Amerykanie mają broń przeciwko rynkowym manipulacjom
fot. REUTERS/Carlo Allegri/File Photo / / FORUM

Wydział Kryminalny Amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości pochwalił się na początku tygodnia zakończeniem największej w jego historii akcji skierowanej przeciwko manipulacjom na rynkach finansowych. W sześciu sprawach skierowano oskarżenia wobec ośmiu osób, które miały brać udział w manipulacjach na rynku kontraktów terminowych. Oskarżeni mieli manipulować cenami kontraktów na metale szlachetne oraz na kontrakty terminowe na indeksy S&P 500, Dow Jones i Nasdaq. W akcji brały także udział FBI oraz jeden z organów amerykańskiego nadzoru finansowego - Commodity Futures Trading Commission.

Oskarżeni przez amerykańskie władze mieli podejmować się na rynkach „spoofingu”. Jest to nielegalna praktyka polegająca na składaniu zleceń maklerskich, które z założenia nigdy nie mają zostać wykonane. Takie lecenia często są anulowane już kilka sekund zaraz po ich złożeniu. Jednak w momencie pojawienia się takich zleceń w arkuszu, sprawiają fałszywe wrażenie istnienia dużego popytu lub podaży na danym instrumencie finansowym. Celem składania takich zleceń jest wywołanie na rynku dużego wzrostu lub spadku ceny.

Jak informują amerykańskie organy ścigania, w śledztwie wykorzystano różne metody śledcze, od tradycyjnych, przez współpracę z korporacjami, aż po zaawansowane techniki analizy danych. Szczególnie na te ostatnie zwracają uwagę przedstawiciele Departamentu Sprawiedliwości, który ma teraz dysponować zaawansowanym oprogramowaniem pozwalającym zidentyfikować wzorce  wykorzystywane przy rynkowych manipulacjach. Organy ścigania ostrzegają, że nie zawahają się użyć tego oprogramowania w znacznie szerszym zakresie na rynkach, aby walczyć z oszustwami. W komunikacie jest napisane wprost: „Obserwujemy i monitorujemy rynki z bliska. I nie ustaniemy w wysiłkach zmierzających do zwalczania i eliminowania nielegalnych, oszukańczych i manipulacyjnych zachowań rynkowych.”

Z amerykańskimi organami ścigania współpracował Navinder Sarao, który został aresztowany w 2015 roku i oskarżony o wywołanie najprawdopodobniej pierwszego w historii rynków finansowych flash crashu (tzw. nagły krach). Miało to miejsce 6 maja 2010 roku, kiedy to indeks Dow Jones spadł gwałtownie o ponad 9 proc. Wszyscy gubili się wtedy w domysłach, co spowodowało tak głęboki spadek głównego indeksu nowojorskiej giełdy, który to spadek został niemal równie szybko odrobiony. „Nie wiadomo, czy to spanikowani inwestorzy w pośpiechu pozbywali się akcji, czy też ktoś próbował manipulować rozemocjonowanym rynkiem” – pisał wtedy w Bankier.pl o całej sytuacji Krzysztof Kolany.

Wakacje na giełdzie

W pierwszej wersji amerykański nadzór giełdowy uznał za przyczynę krachu kombinację nerwowości rynku, działania automatycznych systemów handlujących na zasadzie obrotu wysokich częstotliwości (HFT) i dużej transakcji jednego z funduszy inwestycyjnych. Wtedy winnych jednoznacznie nie wskazano. Dopiero w kwietniu 2015 roku Navinder Singh Sarao został aresztowany pod zarzutami doprowadzenia do flash crashu, a w listopadzie 2016 roku skazany na 30 lat więzienia.

fot. Toby Melville / / FORUM

Nie był to jednak jedyny punkt oskarżenia brytyjskiego tradera, dlatego wciąż wisi nad nim widmo kolejnych wyroków sądowych w innych sprawach, ale także możliwość złagodzenia kar w zamian za współpracę. Dlatego zapewne zdecydował się on na współpracę z organami ścigania. Jednym z oskarżonych w tym tygodniu o udział w manipulacjach rynkowych jest Jitesh Thakkar, założyciel i szef Edge Financial Technologies. Ta mająca siedzibę w Chicago firma specjalizowała się w przygotowywaniu specjalistycznego oprogramowania dla traderów działających na rynkach surowcowych. To właśnie Thakkar przygotował dla Sarao oprogramowanie, którego Sarao używał przy manipulowaniu cenami na rynkach finansowych. Jak jednak wynika z akt prokuratury, współpraca między oskarżonymi rozpoczęła się dopiero w 2011 roku. Zatem pierwszy flash crash z 2010 roku nie został wywołany za pomocą tego oprogramowania.

W akcji amerykańskich organów ścigania zatrzymano także kilka innych osób, które zostały oskarżone o „spoofing” w latach 2008-16. Manipulacje miały zostać prowadzone na rynkach metali szlachetnych (kontrakty terminowe na złoto, srebro, platynę i pallad) oraz na kontraktach terminowych na amerykańskie indeksy. Jak się okazuje, są to byli pracownicy trzech dużych banków: UBS, Deutsche Bank, HSBC. Samym bankom manipulacje prowadzone przez ich pracowników także nie uszły na sucho. Zgodnie z informacjami CFTC, Deutsche Bank będzie musiał zapłacić 30 mln dolarów kary, UBS 15 mln dolarów, a HSBC 1,6 mln dolarów. Kary nie są wygórowane, ponieważ banki zdecydowały się pomóc w śledztwie, a UBS nawet sam poinformował o nielegalnych działaniach swoich pracowników.

Źródło:
Marcin Dziadkowiak
Marcin Dziadkowiak
zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

Zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl. Już w czasie studiów na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu rynki kapitałowe stały się jego pasją, która pozwoliła mu rozpocząć pracę w Bankier.pl i rozwijać dział giełdowy. Zainteresowanie sprawami krajowymi i zagranicznymi pozwoliło mu także spełnić się w pracy w prowadzeniu newsroomu. Jego ambicją jest, aby Bankier.pl był wciąż najlepszym źródłem informacji, nie tylko dla inwestorów giełdowych. T +48 71 748 95 03 K +48 601 560 819

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (6)

dodaj komentarz
sel
Sąd sądem a sprawiedliwość musi być po ich stronie...
open_mind
Jak pan widzi po komentarzach panie Dziadkowiak prosty lud nie jest aż tak prosty - tak że nie występuj pan jako echo propagandy manipulatorów.
konra74
Rynek = manipulacja. Tu bardziej chodzi o to kto może manipulować a kto nie może manipulować.
silvio_gesell
Przecież rynek z założenia jest manipulacją. Gdyby regulatorom zależało na ukróceniu manipulacji to zakazałby kontraktów bez fizycznej dostawy.
slc350
Przecież największym manipulantem jest sam rząd......
open_mind
"Amerykanie mają broń przeciwko rynkowym manipulacjom" Do pierwszego kwietnia jeszcze trochę zostało, tak że spokojnie panowie!

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki