Ambasada USA w Jerozolimie zakazała w czwartek swoim pracownikom podróży poza aglomeracje Tel Awiwu, Jerozolimy i Beer Szewy z powodu wzrostu napięcia na Bliskim Wschodzie. Stany Zjednoczone już wcześniej poinformowały, że wycofują część swoich dyplomatów i ich rodzin z państw regionu.


Amerykański Departament Stanu powiadomił w środę, że zgodził się na wyjazd niektórych pracowników i ich rodzin z Bahrajnu i Kataru. Według mediów USA przygotowują się też do częściowej ewakuacji ambasady w Iraku.
Misje dyplomatyczne i bazy wojskowe USA w regionie funkcjonują obecnie w stanie podwyższonej gotowości.
Media łączą ewakuacje i ostrzeżenia dla amerykańskich dyplomatów z napięciami wokół Iranu, w tym pojawiającymi się w mediach doniesieniami o zbliżającym się ataku Izraela na to państwo.
W niedzielę ma odbyć się szósta runda amerykańsko-irańskich rozmów o porozumieniu nuklearnym. Jednocześnie nic nie wskazuje na to, by w tych negocjacjach miał nastąpić przełom. Prezydent USA Donald Trump przyznał w środę, że nie jest pewien, czy uda mu się przekonać Teheran, by przestał wzbogacać uran. Iran deklaruje, że nie zgodzi się na to kluczowe żądanie USA.

Waszyngton podkreśla, że jego głównym celem jest uniemożliwienie zbudowania broni atomowej przez Iran. Zachód oskarża Teheran o potajemne rozwijanie zdolności koniecznych do jej produkcji. Iran zaprzecza, przekonując, że jego program nuklearny ma wyłącznie cywilny charakter.
Trump wielokrotnie groził konsekwencjami militarnymi i gospodarczymi, jeżeli Teheran odrzuci porozumienie. Jednocześnie podkreślał, że woli rozwiązanie dyplomatyczne.
Izrael jest gotowy do ataku na irańskie instalacje nuklearne i może to nastąpić w najbliższych dniach - poinformowały za źródłami amerykańskie stacje CBS i NBC. Dziennik "New York Times" dodał, że jeżeli uderzenie doszłoby do skutku, Iran jest przygotowany do natychmiastowego kontrataku na Izrael.
Dla rządu w Jerozolimie Iran pozostaje najważniejszym i najgroźniejszym wrogiem. Reżim w Teheranie deklaruje chęć zniszczenia Izraela. Według mediów Izrael w ostatnich miesiącach zintensyfikował przygotowania do prewencyjnego ataku na Iran, nawet mimo nieprzychylności Trumpa wobec tego posunięcia.
Z Jerozolimy Jerzy Adamiak (PAP)
adj/ szm/





























































