Blue chipy warszawskiego rynku zgodnie dzisiaj wzrosły. Skalą wzrostu wyróżniły się: Agora (+1.89%) oraz TPSA (+13.95%). Z punktu widzenia AT szczególnie interesująco wygląda zachowanie pierwszej z wymienionych spółek – pokonanie w cenach zamknięcia ostatniego lokalnego szczytu może sugerować możliwość kontynuacji zwyżki do poziomu 51zł. Ciężkich chwili spodziewali się zapewne dzisiaj akcjonariusze Elektrimu po informacji, która sugeruje możliwość złożenia wniosku o upadłość przez obligatariuszy Elektrimu. Mimo ponad 3-procentowego spadku przebieg dzisiejszych notowań należy chyba interpretować pozytywnie – poziom 2.50 zł znowu został obroniony, co może być interpretowane jako uformowanie krótkoterminowego, podwójnego dna i lokalnego dołka na wykresie kursu. Ponad 4% wzrósł kurs walorów Jelfy, co można tłumaczyć powtórnym dyskontowaniem informacji o zamiarze wypłaty 2.2zł dywidendy.
Miniony tydzień przyniósł kolejny znaczący wzrost indeksu WIG20 – w ujęciu tygodniowym mamy do czynienia z kolejną białą świecą, gdyby nie drugi tydzień czerwca byłaby to kolejna, ósma biała świeca. Powyższego defektu jest pozbawiony wykres WIG-u gdzie została ukształtowana kolejna, dziewiąta biała świeca, co zgodnie z japońskimi technikami analitycznymi jest ostrzeżeniem przed możliwością odwrócenia trendu. WIG 20 dotarł do silnej, w moim mniemaniu, strefy oporu pomiędzy 1250 – 1260pkt., obroty nie potwierdziły kolejnego szczytu, a na wskaźnikach technicznych zaczynają być widoczne negatywne dywergencje. Wydaje się, że otwieranie długich pozycji w najbliższym czasie staje się coraz bardziej ryzykowne. Taktyką wartą chyba polecenia jest realizacja ewentualnych zysków i pozostanie poza rynkiem do momentu rozstrzygnięcia pojedynku między inwestorami zachodnimi a OFE, które stanowią na razie stronę podażową rynku (takie odnoszę wrażenie). Przystąpienie przez OFE do bardziej zdecydowanych zakupów na tych poziomach cenowych oznaczać będzie duże wzmocnienie trendu wzrostowego, a wtedy wzrost do poziomu 1370pkt. jest zupełnie realny. Osobiście stawiam jednak na lipcową korektę.
Sławomir Koźlarek
































































