REKLAMA

Agencja S&P czuje się dość komfortowo z obecnym poziomem ratingu Polski

2020-02-06 17:50
publikacja
2020-02-06 17:50

Agencja S&P czuje się dość komfortowo z obecnym poziomem ratingu Polski - powiedział w czwartek w trakcie webcastu starszy dyrektor S&P Global Ratings, Frank Gill.

/ fot. Timur Emek / Reuters

Gill został zapytany o to, co musiałoby się stać, by Polska zasłużyła na podwyżkę ratingu.

"Gospodarka jest zrównoważona, lewarowanie zewnętrzne jest niewielkie, wzrost gospodarczy był mocny (...). Uważamy, że w następnych 2-4 latach Polska stanie przed kilkoma wyzwaniami, zaczynając od oczekiwanego spadku funduszy UE w kolejnej perspektywie budżetowej (...) nawet o 1,5 proc. PKB. To mogłoby wpłynąć do pewnego stopnia na potencjał wzrostu w Polsce. Uważamy ponadto, że wzrost gospodarczy w ostatnich latach w dużym stopniu opierał się na podaży pracy, przy wzroście aktywności zawodowej i bardzo szczęśliwemu zbiegowi okoliczności w postaci wyższej imigracji, szczególnie z Ukrainy. Czynniki związane z podażą pracy będą jedna wygasać, nie tylko z uwagi na bardzo prawdopodobne otwarcie rynku pracy UE dla Ukraińców" - powiedział Gill.

"Uważamy ponadto, że deficyt (sektora - PAP) w bieżącym roku wzrośnie, prawdopodobnie o 1 pkt. proc. w relacji do PKB. Wobec tego czujemy się dość komfortowo z obecnym poziomem ratingu" - dodał.

Spośród trzech największych agencji ratingowych wiarygodność kredytową Polski najwyżej ocenia Moody's - na poziomie "A2". Rating Polski wg Fitch i S&P to "A-", jeden poziom niżej niż Moody's. Perspektywy wszystkich ocen są stabilne.

Najbliższy przegląd ratingu Polski przez S&P zaplanowano na 10 kwietnia. (PAP Biznes)

tus/ gor/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Jak odzyskać pieniądze. Sposoby na dłużników.

Advertisement

Komentarze (1)

dodaj komentarz
sammler
Ukraińcy nie wyjadą masowo do Niemców. Nie ten krąg kulturowy, nie ten język (u nas mogą wykonywać większość prac, bo tak czy inaczej dogadają się z nami, a wielu naszego języka szybko się uczy przez praktykę), za duża odległość (co zwiększa koszty powrotów do domu i to znacząco - auto trzeba zamienić na samolot Ukraińcy nie wyjadą masowo do Niemców. Nie ten krąg kulturowy, nie ten język (u nas mogą wykonywać większość prac, bo tak czy inaczej dogadają się z nami, a wielu naszego języka szybko się uczy przez praktykę), za duża odległość (co zwiększa koszty powrotów do domu i to znacząco - auto trzeba zamienić na samolot albo zapomnieć o weekendowych powrotach do domu). Oczywiście, że wielu spróbuje, ale głównie ci, którzy i tak osiedli bliżej zachodniej granicy (Wrocław, Szczecin, może Poznań).

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki