Ponad 14 miliardów 150 milionów złotych wypłaciła Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w ramach płatności bezpośrednich za ubiegły rok. Realizację wypłat instytucja kończy jutro, ale już wiadomo, że będzie ona rekordowa.


Jak wskazuje prezes ARiMR Daniel Obajtek, unijne fundusze na ten cel wykorzystano w ponad 99 procentach. "W poprzednich latach ten wskaźnik wahał się między 97, a 98 procent. Około 150-200 milionów złotych na koniec zawsze zostaje. Wynika to między innymi z tego, że część wnioskodawców podczas realizowania procedury dopłat umiera i nie kończy jej. Te pieniądze są jednak zabezpieczone w przypadku uruchamiania procedur spadkowych" - wyjaśnia szef ARiMR.
Prezes Daniel Obajtek przypomina, że polscy rolnicy otrzymali pieniądze szybciej, niż przewidują unijne terminy. "Nie chcę porównywać nas do mniejszych krajów, ale z płatnościami 2015 nie poradzili sobie Brytyjczycy. To na ich wniosek dopłaty w Unii można wypłacać do października. Nie poradzili sobie także Francuzi i Rumuni. A my przy zawirowaniach związanych z systemem informatycznym i realizacją aż 16 rodzajów dopłat, poradziliśmy sobie" - zauważa prezes.
Zobacz także
Wnioski o przyznanie ubiegłorocznych płatności bezpośrednich złożyło ponad milion trzysta pięćdziesiąt tysięcy rolników
Informacyjna Agencja radiowa (IAR)/Michał Fedusio/dyd




























































