REKLAMA

5 lat temu wybory wstrząsnęły GPW. Jak będzie teraz?

Adam Torchała2020-06-24 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2020-06-24 06:00
fot. Grzegorz Kawecki / Puls Biznesu

Notowania głównych indeksów GPW zazwyczaj wykazują odporność na wyniki wyborów, choć przed 5 laty to właśnie wybory prezydenckie stały się pretekstem do zmiany trendu. Teraz o powtórkę może być jednak trudniej.

W piątek 8 maja 2015 roku indeks WIG wspiął się na najwyższe poziomy od wielkiego krachu lat 2007-08. By pójść dalej, indeks potrzebował jednak aż dwóch kolejnych lat, w poniedziałek 11 maja na GPW rozpoczęła się bowiem bessa, która zbiła notowania indeksu szerokiego rynku warszawskiej giełdy aż o 25 proc.

Data zwraca uwagę, 10 maja bowiem miała miejsce pierwsza sesja poprzednich wyborów prezydenckich w której Andrzej Duda zebrał 34,8 proc. głosów, Bronisław Komorowski zaś 33,8 proc. Na giełdzie wówczas pojawiły się lekkie spadki, które trwały do 22 maja, ostatniej sesji przed wynikami drugiej tury. Kolejną sesję, już po ogłoszeniu zwycięstwa Andrzeja Dudy, WIG zakończył spadkiem o 1,5 proc., podczas gdy europejski indeks Stoxx Europe 600 stracił wówczas tylko 0,4 proc. Rozpoczęta wówczas fala spadków na GPW trwała do stycznia 2016 roku.

/ Bankier.pl

To jeden z niewielu przypadków, gdy wyniki wyborów tak bezpośrednio wpłynęły na GPW. Do tej pory, jeżeli chodzi o wybory prezydenckie, mocna negatywna reakcja towarzyszyła tylko pierwszemu wyborowi Aleksandra Kwaśniewskiego w 1995 roku (spadki o 3,8 proc. podczas wzrostów w Europie), na przestrzeni 200 sesji od wyborów okazało się jednak, że był to najlepszy początek prezydentury dla WIG-u. Z drugiej strony ponowne wybranie Kwaśniewskiego w 2000 roku, na przestrzeni 200 sesji okazało się najgorszym dla WIG-u początkiem prezydentury. Gorszym nawet niż opisywany wcześniej debiut Dudy. 

Wiele czynników wpływa na notowania

Takie zróżnicowanie pokazuje, jak ciężkie jest przygotowywanie tego typu zestawień, giełda bowiem to nie laboratorium i na notowania wpływa wiele czynników. Po pierwsze światowa koniunktura, po drugie sytuacja wewnętrzna w spółkach, która wcale nie musi być zależna od obecnie rządzących. Dodatkowo obietnice podczas kampanii mogą wspierać jedne spółki, innym zaś szkodzić, czego szerokie indeksy teoretycznie nie oddają.

/ Bankier.pl

I te czynniki należy wziąć pod uwagę przy analizie wpływu wyboru Andrzeja Dudy na GPW. Przykładowo DAX w okresie 10 kwietnia 2015 - 3 lutego 2016 stracił 23,7 proc., spadki na GPW nie były zatem czymś odosobnionym. W zbiegnięciu się słabego wyniku WIG-u i wyborów było zatem sporo przypadku i pecha, warto jednak zauważyć, że propozycje Dudy i Prawa i Sprawiedliwości uderzały w sektor, który najmocniej wpływał na notowania głównych indeksów GPW - banki.

Specyficzny rok 2015

Po pierwsze wśród obietnic Andrzeja Dudy znalazła się pomoc frankowiczom, a konkretnie przewalutowanie kredytów po kursie zaciągnięcia. Nic z tej obietnicy nie wyszło, jednak w 2015 roku było o niej głośno. Dodatkowo wśród propozycji Prawa i Sprawiedliwości zaczął pojawiać się także podatek bankowy, który miał uszczuplić zyski sektora (wszedł w życie w nieco okrojonej formie w 2016 roku). WIG-Banki po wyborach 2015 do stycznia stracił aż 37 proc., a to przecież banki miały największy udział w WIG i WIG20. Obietnice nieprzychylne bankom zwiększyły więc skale spadków na GPW, ale przypisanie Dudzie łatki "grabarz hossy" byłoby przesadą. Szczególnie że przez kolejny rok kadencji nowego prezydenta WIG wzrósł o 54 proc. Jak wcześniej globalna koniunktura przeszkadzała, tak teraz zaczęła pomagać, a i banki (tymczasowo) "wystrzelały" się wówczas ze spadków.

/ Bankier.pl

Warto także pamiętać, że reakcja giełd w 2015 roku była dość mocna, ponieważ zwycięstwo Dudy było niespodziewane (to łączy zresztą Dudę z Kwaśniewskim w 1995 roku). Przez długi czas w sondażach prowadził Bronisław Komorowski i to ten scenariusz był bazowym dla rynku jeszcze na początku 2015 roku. W maju okazało się jednak, że sondaże były zwodne. Dodatkowo po wiosennych wyborach prezydenckich, jesienią 2015 roku miały miejsce parlamentarne i zwycięstwo Dudy postawiło będące do tej pory w opozycji Prawo i Sprawiedliwość w roli faworyta. Sam prezydent może niewiele, jednak zmiana i w Pałacu i w Sejmie to zupełnie inna historia. Stąd 2015 rok był dość specyficzny.

Teraz powinno być spokojniej

Teraz sytuacja jest inna. Zwycięstwo Andrzeja Dudy jest scenariuszem bazowym, co pokazują nie tylko sondaże, ale przede wszystkim notowania kandydatów u bukmacherów (bukmacherzy, w przeciwieństwie do ośrodków badań opinii, za swoje "sondaże" odpowiadają majątkiem). Nawet jeżeli wygrałby kandydat opozycyjny, to i tak jego rolą raczej byłoby blokowanie niektórych pomysłów rządu, niż własna inicjatywa. W przeciwieństwie do 2015 roku bowiem, po wyborach prezydenckich 2020, nie ma parlamentarnych. Chyba że pojawiłyby się jakieś tarcia w koalicji rządzącej, ale to scenariusze idące, póki co zbyt daleko.

Warto także dodać, że dwójka kandydatów liderujących w sondażach (Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski) i stojące za nimi partie prezentują zbliżone, lewicowe poglądy gospodarcze. Różnica gospodarcza pomiędzy Platformą Obywatelską, a Prawem i Sprawiedliwością jest obecnie niewielka. Zamiast alternatywy, mowa raczej o przerzucaniu się w stylu "kto da więcej". Różnice leżą gdzie indziej, ale to pola raczej nie budzące bezpośredniego zainteresowania szerokiego grona inwestorów. W programach brak także pomysłów mocno uderzających w główne sektory GPW (jak pomysły z 2015 roku z bankami). Z tej perspektywy ciężko spodziewać się istotnego wpływu tegorocznych wyborów na GPW.

Źródło:
Adam Torchała
Adam Torchała
redaktor Bankier.pl

Redaktor zajmujący się rynkami kapitałowymi. Zdobywca tytułu Herosa Rynku Kapitałowego 2018 przyznanego przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Swoją uwagę skupia głównie na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, gdzie trzyma rękę na pulsie nie tylko całego rynku, ale także poszczególnych spółek. Z uwagą śledzi również ogólnogospodarcze wydarzenia w kraju i poza jego granicami.

Tematy
Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Advertisement

Komentarze (6)

dodaj komentarz
gordon-gekko
Hola hola, mamy 11 kandydatow, nie 2! A co jak Bosak wygra w drugiej turze?!
makarena
Bosak może sobie wygrac w karty z Winnickim
1pepe
Cóż, koszerne grono miliarderów na świecie już przyzwyczaiło się, że musi liczyć się z innymi środowiskami przy żłobie niż tylko ich nieudolni zausznicy spod logo PO/ SLD, a obecnie elgiebeteitd. Po kryzysie imigracyjnym sprzed kilku lat w Europie znacznie zmieniły się nastroje w wielu państwach UE. PiS może i siermiężny,Cóż, koszerne grono miliarderów na świecie już przyzwyczaiło się, że musi liczyć się z innymi środowiskami przy żłobie niż tylko ich nieudolni zausznicy spod logo PO/ SLD, a obecnie elgiebeteitd. Po kryzysie imigracyjnym sprzed kilku lat w Europie znacznie zmieniły się nastroje w wielu państwach UE. PiS może i siermiężny, ale ma ogromne poparcie społeczne, co pokazują sondaże. I nie chodzi tylko o ich socjal, ale coś znacznie ważniejszego. Wrażenie szacunku dla przeciętnego i słabszego obywatela. Ale tego nie zrozumieją "wykształceni z wielkich miast", bo to wymaga empatii i zrozumienia polskiego społeczeństwa, a nie tylko wizję z Tewałenu i zza szyb pędzącego auta.
ptak1234
a teraz jak będzie druga tura i Duda przegra to pis może się pakować i hossa będzie
specjalnie_zarejstrowany1
Rozumiem ze taka jak za platformy? No to kupuj opcje call i wchodz w L-ki na WIGu - zarobisz kupe kasy. Ja bede po drugiej stronie tej tranzakcji.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Wybory prezydenckie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki