Piątek przyniósł kolejną spadkową sesję na WIG20. Rodzimy indeks blue chipów znajduje się coraz bliżej swoich sześcioletnich minimów. Na horyzoncie coraz wyraźniej rysuje się także psychologiczna granica 2000 punktów.


WIG, przy obrotach przekraczających 900 mln zł, zakończył piątkową sesję 1,05% pod kreską. Równie słabo wypadł WIG20, jeszcze gorzej mWIG (-1,56%). Najwięcej powodów do narzekań mają jednak inwestorzy zza oceanu, wyrażony w dolarach WIG20 zanurkował dziś aż o 2,5% i znalazł się na poziomach najniższych od sześciu lat. To konsekwencja nie tylko słabej formy spółek z GPW, ale także najmocniejszego od 11 lat dolara, który wystrzelił po zaskakująco dobrych danych z amerykańskiego rynku pracy, które zwiększyły prawdopodobieństwo grudniowej podwyżki stóp przez Fed.
W gronie blue chipów ciężko wyróżnić jakąkolwiek spółkę. Przyzwoity, przekraczający 1%, wzrost wypracowała jedynie próbująca odrabiać straty Bogdanka (+2,6%), reszta spółek wypadła albo neutralnie, albo słabo. Wśród tych drugich znalazły się m.in. banki: w okolice tegorocznych minimów zanurkował Alior (-4,8%), mocne straty ponieśli także akcjonariusze BZ WBK (-2,7%) oraz mBanku (-3,9%).
Liderem spadków było jednak PGNiG (-6,6%), które zaprezentowało wyniki finansowe. Zysk netto giganta spadł w III kw. do 291 mln zł z 616 mln zł i był niższy od średniej prognoz rynkowych na poziomie 512,7 mln zł. Spółka obniżyła prognozę przychodów Grupy za 2015 r. z 40,9 mld zł do 37,1 mld zł.
CCC słabsze po wynikach
Wyniki były również przyczyną spadków CCC (-7,1%). Zysk netto grupy wyniósł w trzecim kwartale 2015 roku 33,8 mln zł wobec 40,2 mln zł zysku rok wcześniej - podała spółka w raporcie kwartalnym. Konsensus PAP zakładał 31,1 mln zł zysku netto. Ponadto, CCC przesunęło część otwarć przewidzianych na rynku niemieckim na 2016 rok.
W drugim szeregu oprócz CCC wyróżniało się także PKP Cargo (+2,1%). Krajowy Komitet Protestacyjno Strajkowy działający w spółce poinformował dziś o zawieszeniu rozpoczęcia strajku generalnego do 9 grudnia.
Europejskie giełdy radziły sobie dziś zdecydowanie lepiej od GPW. Gorzej niż w Warszawie było jedynie na Ukrainie i w Turcji. Zachodnie indeksy dzień w przeważającej części kończyły wzrostami. DAX przed końcem sesji rósł o 1%, MIB o 1,2%, a IBEX o 0,2%.





























































