REKLAMA

200 mln zł dla Columbusa zawieszone. Brak uzasadnienia ekonomicznego

2022-07-01 10:12, akt.2022-07-01 10:47
publikacja
2022-07-01 10:12
aktualizacja
2022-07-01 10:47
200 mln zł dla Columbusa zawieszone. Brak uzasadnienia ekonomicznego
200 mln zł dla Columbusa zawieszone. Brak uzasadnienia ekonomicznego
fot. PRAPAN CHANKAEW / / Reuters

Columbus Energy poinformował o zawieszeniu negocjacji w sprawie zaangażowania kapitałowego ze strony amerykańskiego funduszu inwestycyjnego na kwotę 200 mln zł. To decyzja samej spółki, która nie widzi obecnie uzasadnienia ekonomicznego dla tej transakcji. Mimo to spółka ogłosiła plany przejścia na rynek główny bez emisji nowych akcji.

Sprawa dotyczy term-sheet z kwietnia 2022 r., w ramach którego spółka otrzymała propozycję inwestycyjną zaangażowania kapitałowego o wartości 200 mln zł przy wycenie min. 23 zł za 1 akcję. Jednym z warunków brzegowych negocjacji było zobowiązanie Columbusa do zapewnienia w okresie 12 miesięcy od podpisania właściwej umowy inwestycyjnej na rzecz funduszu akcji o wartości co najmniej 45 mln zł, (istniejących lub nowej emisji)

Cena oferowanych do nabycia akcji ustalana miała być w oparciu o średnią ważoną wolumenem kursów akcji z okresu 15 dni poprzedzających ofertę, jednak nie mogła być niższa niż 23 zł za akcję. Na zakończenie czwartkowego handlu kurs akcji wynosił 4,54 zł. a w ciągu ostatnich 3 miesięcy, od początku kwietnia, akcje potaniały o 66 proc. 

Bankier.pl

Właśnie tych warunków Columbus nie jest w stanie spełnić po tym jak Zarząd GPW zakwalifikował spółkę do segmentu NC Alert i przesunął jego akcje do systemu notowań jednolitych. 

"Zawieszenie negocjacji jest konsekwencją braku uzasadnienia ekonomicznego w chwili obecnej dla tej transakcji, w związku z niską kapitalizacją Columbus oraz mniejszą płynnością akcji w obrocie giełdowym z uwagi na przeniesienie akcji Columbus do notowań jednolitych, gdyż wartość finansowania, jaką Columbus może pozyskać, jest skorelowana z wielkością obrotów na akcjach. Ponadto, opisane powyżej czynniki uniemożliwiają Columbus wywiązanie się z ustaleń dotyczących zapewnienia funduszowi w ciągu 12 miesięcy od podpisania właściwej umowy inwestycyjnej akcji o wartości co najmniej 45 mln zł" - informuje komunikat spółki.

Jednocześnie zarząd zaznacza, iż po ustaniu opisanych wyżej przesłanek oraz w przypadku wyrażenia dalszej woli inwestycji przez Fundusz, rozważy wznowienie negocjacji.

Celem GPW, prospekt jeszcze w wakacje

Zaraz po tym Columbus ogłosił, że chce złożyć prospekt emisyjny jeszcze w wakacje i wprowadzić notowania do obrotu na GPW bez publicznej oferty akcji. ZWZ zatwierdziło uchwałę na temat ubiegania się przez spółkę o dopuszczenie oraz wprowadzenie do obrotu na rynku regulowanym Giełdy Papierów Wartościowych wszystkich akcji. 

Obecnie Columbus, wraz z partnerami, pracuje nad aktualizacją prospektu emisyjnego, który planuje złożyć do KNF w III kwartale 2022 r. - informuje komunikat prasowy.

"Columbus od 1 lipca br. jest notowany na dwóch fixingach, co zapewne odbije się na płynności na walorze. Spóźniliśmy się kilka godzin z publikacją opinii audytora, na co regulamin GPW przewiduje minimalną karę, czyli upomnienie. Przez dwa upomnienia, które otrzymaliśmy od GPW, lądujemy w NC Alert" - komentuje świeżą sprawę prezes, Dawid Zieliński.

"Warto jednak przypomnieć, że przez ostatnie kilka lat inwestorzy przeprowadzili transakcje akcjami Columbusa na ponad 1 mld zł na NewConnect, więc czas przenieść się na rynek regulowany. Być może będzie to połączone z powrotem do dobrych wyników finansowych. Konsekwencją fixingu jest również to, że potencjalna umowa z inwestorem z USA nie jest dla nas atrakcyjna, bo wartość equity, jaką możemy pozyskiwać z tego finansowania, jest skorelowana z wielkością obrotów w danym miesiącu"- tłumaczy.

"Również emisja akcji przy kapitalizacji kilkuset milionów złotych nie jest dla nas korzystna, dlatego podjęliśmy decyzję o wstrzymaniu się z negocjowaniem umowy, z możliwością wznowienia negocjacji, gdy sytuacja w Spółce i na rynku kapitałowym się poprawi - dodaje Dawid Zieliński.

MKu

Źródło:
Tematy
10% zwrotu za paliwo! Sprawdź iKonto Biznes z kartą z Plusem!

10% zwrotu za paliwo! Sprawdź iKonto Biznes z kartą z Plusem!

Komentarze (7)

dodaj komentarz
ketevan
Fotośmieci to taka wisienka na torcie jeśli chodzi o cały bałagan związany z eko-klimatem. Za kilka-kilkanaście lat firmy od utylizacji tych śmieci będą robiły lepsze wzrosty niż pfizer i BTC razem wzięte w czasach swojej świetności. Za woreczek o pojemności 100l do samodzielnej utylizacji - 500 euro
jasiek2017
Jako typowy Polak bez wiedzy zioniesz nienawiścią i zazdrością do tych, którzy maja PV i cieszą się z braku rachunków za prad.
Ścisnę Twoje gardło jeszcze mocniej. Już teraz firmy utylizacyjne PŁACĄ za stare panele w celu pozyskania pierwiastków.
ketevan odpowiada jasiek2017
"brak rachunków za prąd" - spokojnie jasiu, już weekend.
beju
Firmy fotowoltaiczne padają , monopole energetyczne generują historyczne przychody, cena energii dla firm sięgą 2zł za kWh - chyba trochę przesadzili z tym hamowaniem fotowoltaiki.
zoomek
Musimy rozmawiać poważnie na temat OZE.
Ci ktòrzy nie są w stanie gwarantować ciągłości dostaw nie mogą być traktowani priorytetowo. To nonsens. Destabilizują tylko sieć.
beju odpowiada zoomek
To ciekawe spostrzeżenie, te właśnie monopole energetyczne zapowiadają i budują wielkie farmy fotowoltaiczne + planują budowę dużego offshore, i jakoś problemy z destabilizacją sieci nie są wtedy na pierwszym miejscu. Jak drobne firmy i obywatele chcieliby skorzystać z tego "tortu produkcji energii" to zaczynają się tego To ciekawe spostrzeżenie, te właśnie monopole energetyczne zapowiadają i budują wielkie farmy fotowoltaiczne + planują budowę dużego offshore, i jakoś problemy z destabilizacją sieci nie są wtedy na pierwszym miejscu. Jak drobne firmy i obywatele chcieliby skorzystać z tego "tortu produkcji energii" to zaczynają się tego typu problemy. Drobną fotowoltaikę trzeba było zatrzymać, bo stała się groźną konkurencją w produkcji energii.
adam.1983 odpowiada beju
Farmy PV nie są podłączone do lokalnej stacji trafo tylko do sieci przesyłowej tak jak elektrownia a to problem z przeciążaniem niektórych stacji lokalnych jest kłopotliwy dla sieci w kwestii mikroinstalacji a nie przepustowość sieci przesyłowych.
Coraz częściej w niektórych miejscach jest tak że prawie każdy na dachu ma panele
Farmy PV nie są podłączone do lokalnej stacji trafo tylko do sieci przesyłowej tak jak elektrownia a to problem z przeciążaniem niektórych stacji lokalnych jest kłopotliwy dla sieci w kwestii mikroinstalacji a nie przepustowość sieci przesyłowych.
Coraz częściej w niektórych miejscach jest tak że prawie każdy na dachu ma panele a nie ma w okolicy dużego odbiorcy więc nikt nie chce tego prądu odbierać a za to każdy chce go oddawać co podnosi napięcie w sieci na danym terenie do tego stopnia że instalacje muszą się wyłączyć

Powiązane: Fotowoltaika

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki