REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    2,5 mln Polaków na garnuszku państwa

    Łukasz Piechowiak2013-07-31 13:48główny ekonomista Bankier.pl
    publikacja
    2013-07-31 13:48

    Ponad 2,5 mln ludzi pracuje w sektorze budżetowym, a łączna suma ich wynagrodzeń stanowi ok. 10% PKB całego kraju. Nie licząc nauczycieli i pracowników państwowego sektora medycznego, przeciętnie na 1 tys. mieszkańców przypada ok. 30 urzędników. To poniżej średniej UE.

    2,5 mln Polaków na garnuszku państwa
    Źródło: iStockphoto/Thinkstock

    System płac i zasad wynagradzania pracowników sfery budżetowej jest skomplikowany i nieczytelny. To prowadzi do wielu nieporozumień. Mówienie, że pracownicy sektora publicznego zarabiają za dużo, będzie krzywdzące dla tych, którzy mają bardzo niskie pensje nawet pomimo dobrego wykształcenia, odpowiedzialnej pracy i długiego stażu pracy. Z drugiej strony twierdzenie, że urzędnicy zarabiają za mało, byłoby dużym nadużyciem, zwłaszcza w kontekście społecznego odbioru ich pracy.

    Blisko 20% PKB stanowią wydatki na wynagrodzenia urzędników w Danii. Jednak równocześnie w tym kraju na 1 tys. mieszkańców przypada 27 pracowników administracji państwowej, czyli ich udział jest mniejszy niż w Polsce. Słowem, Duńczycy mają mniej urzędników, ale za to dobrze im płacą.

    Kolejne kontrowersyjne działanie ZUS-u» Kolejne kontrowersyjne działanie ZUS-u

    Wydatki na pensje w sektorze publicznym w Polsce nie należą do najwyższych w Unii Europejskiej. Przeciętna w UE to 11% PKB danego państwa. Więcej od nas wydają m.in. Węgrzy, Grecy, Francuzi i Hiszpanie. To wcale nie usprawiedliwia rosnącej w Polsce biurokracji. Raczej pokazuje, że choroba ta dotyczy całej Unii, a my jeszcze nie osiągnęliśmy apogeum.

    2,5 mln ludzi zatrudnionych w sektorze publicznym

    W państwowej sferze budżetowej pracuje ok. 600 tys. ludzi. 250 tys. z nich to wojskowi i policjanci. W sądach i prokuraturach pracuje ok. 70 tysięcy. Pozostający w służbie cywilnej, czyli pracownicy urzędów podlegających rządowi to grupa ok. 120 tys. osób. Drugie tyle to pracownicy nieobjęci systemem mnożnikowym, czyli np. pracownicy biurowi, którzy nie należą do korpusu służby cywilnej.

    W samorządach pracuje ponad 700 tys. ludzi. Do tego dochodzi pół miliona nauczycieli, blisko 60 tys. pracowników funduszy ubezpieczeń społecznych i 80 tys. pracowników szkół wyższych. W innych agencjach, w tym w państwowym sektorze medycznym, pracuje ok. 1 mln ludzi. W sumie w sektorze publicznym zatrudnionych jest ponad 2,5 mln ludzi.

    164


    Kłopotliwy bałagan

    Urzędnikiem służby cywilnej można zostać po zdaniu egzaminu i otrzymaniu nominacji. Z założenia członkowie KSC mieli stanowić ok. 20%. Paradoks polega na tym, że tytuł ten przyznawany jest poszczególnym osobom, a nie przypisany do konkretnego stanowiska. W efekcie dwóch urzędników na tym samym stanowisku może mieć zupełnie inne wynagrodzenie i przywileje, m.in. dłuższe urlopy, lepszą ochronę przed zwolnieniem, a także dodatek z tytułu posiadanego stopnia służbowego przysługujący tylko członkom korpusu. Takich stopni służbowych jest aż 9. To prowadzi do znacznych nierówności w poziomie płac.

    Potrzebna jest reforma płac urzędników

    Poważnym kłopotem jest rozpiętość płac, która zależy od mnożnika. W 2013 roku kwota bazowa dla członków KSC ustalona została na poziomie 1873 zł brutto. Właściwe wynagrodzenie to iloczyn tej kwoty i przyjętego mnożnika. W przypadku stanowisk niższego szczebla większość pracowników zarabia bardzo podobnie. Np. 88% starszych specjalistów objętych jest mnożnikiem od 2,2 do 2,6, czyli otrzymują wynagrodzenie od 4127 zł brutto do 4877 zł brutto. 87% inspektorów objętych jest mnożnikiem od 1,4 do 2, a 82% sekretarek mnożnikiem od 1,7 do 2,2. Takiej koncentracji nie ma już w przypadku wyższych stanowisk, np. 69% dyrektorów departamentu objętych jest mnożnikiem od 5,3 do 5,9, czyli zarabiają od 9 do 11 tys. zł brutto.

    Podatek od deszczu» Czy grozi nam podatek od deszczu?

    O wiele mniej transparentne są wynagrodzenia urzędników niemnożnikowych. Tutaj mamy aż 21 kategorii wynagrodzeń, które są różne np. dla pracowników KRUS-u, nadleśnictwa czy kancelarii Polskiej Akademii Nauk. Oprócz tego istnieje szeroki wachlarz dodatków funkcyjnych, który sprawia, że wynagrodzenie np. powiatowego inspektora budowlanego może się wahać od 2,5 tys. do prawie 6 tys. zł brutto.

    Administracja też chce zmian

    Przeciętna pensja urzędnika to 4,2 tys. zł brutto. Z kolei średnie wynagrodzenie nauczyciela kontraktowego zatrudnionego na pełen etat to nieco ponad 3 tys. zł brutto. Jeszcze inaczej zarabiają zwykli policjanci, których średnie zarobki to 2,2 tys. zł netto. To wszystko pokazuje, jak mocno skomplikowane są zasady ustalania wynagrodzenia urzędników i innych pracowników sektora budżetowego. Większość zarabia znacznie poniżej średniej.

    Stąd potrzeba zmian. Wynagrodzenia są wciąż zamrożone, ale ma to bardziej polityczny charakter. Naturalnie za usystematyzowaniem płac przemawia nie tylko chęć ich podniesienia, lecz przede wszystkim likwidacja tych stanowisk, które są bardzo dobrze opłacane, ale tak naprawdę nikomu nie służą. Sprowadza się to do stwierdzenia, że mało komu przeszkadzają wysokie płace urzędników pod warunkiem, że znacząco spadnie ich liczba, a zatrudnienie w administracji nie będzie zależne od układów koleżeńskich, tylko od rzeczywistych kwalifikacji kandydatów.

    Łukasz Piechowiak
    Bankier.pl
    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (17)

    dodaj komentarz
    ~wawa
    Właśnie NIE LICZĄC nauczycieli , medycynę a czemu nie ma wojska ,policji a właściwie wszystkich mundurowców , posłów ,senatorów i samorządowców przecież to z naszych podatków oni żyją .
    ~radek
    "przeciętnie na 1 tys. mieszkańców przypada ok. 30 urzędników." - a ilu ich przypada na 1 tys. pracujących poza administracją? Tu pewnie jesteśmy w unijnej czołówce... :)
    ~duren
    Musimy gonic Unie wiec:
    1. POdniesc pensyje:, urzenikom, mundurowym, poslom, nauczycielom, sedziom,.
    2 zatrudnic jeszcze z 500 -1000 tys

    Po tym zabiegu PKB polski skoczy, a jak vincentemu brakuje to niech.

    - podniesie VAT 25%
    -wprowadzi bykow
    - katastral
    - I prog podatkowy na 25%,
    - CIT podnies na
    Musimy gonic Unie wiec:
    1. POdniesc pensyje:, urzenikom, mundurowym, poslom, nauczycielom, sedziom,.
    2 zatrudnic jeszcze z 500 -1000 tys

    Po tym zabiegu PKB polski skoczy, a jak vincentemu brakuje to niech.

    - podniesie VAT 25%
    -wprowadzi bykow
    - katastral
    - I prog podatkowy na 25%,
    - CIT podnies na 50%
    - Zabrac kase z OFE
    -opodatkowac emigracje by
    -podniesc wiek emerytalny do 85 lat, z zachowniem obecnych przywileii dla mundurowych
    - zwolinc rolnikow ze skldek i dac doplaty do paliwa, a tak 4 zyle/litr.




    To tylko propozycja zielonej wyspy donalda
    ~rabbiss
    coraz większa "banda " nierobów i pseudo urzedasów wymyśla coraz głupsze przepisy by udawać że są potrzebni
    powinno się to znacząco ukrócić i co najmniej z 90% etatów urzędniczyćh ZLIKWIDOWAĆ
    ~aqq
    Zatrudnionych wg GUS:
    Administracja państwowa >431 tys.
    Prokuratorów i asesorów > 6 tys. urzedników i pracowników prokuratur > 7,6 tys
    Sędziów 9,9 tys, pracowników sądów ok 40 tys.(na 14 tys złatwionych spraw...)
    Nauczycieli: 490 tys. w przedszkolach 83 tys
    Lekarzy i pracowników medycznych 390 tys.
    Personel
    Zatrudnionych wg GUS:
    Administracja państwowa >431 tys.
    Prokuratorów i asesorów > 6 tys. urzedników i pracowników prokuratur > 7,6 tys
    Sędziów 9,9 tys, pracowników sądów ok 40 tys.(na 14 tys złatwionych spraw...)
    Nauczycieli: 490 tys. w przedszkolach 83 tys
    Lekarzy i pracowników medycznych 390 tys.
    Personel jedn. badawczych i naukowych 85 tys.
    Policja 181 tys
    Wojsko 139 tys
    więzienia 29 tys
    -----------------------------------------------------------
    Lekko licząc wychodzimy na > 1900 tys...

    ~ech
    Zołnierzy jest niewiele ponad 90 tys. Chyba ujęto cywili na etatach w wojsku. Moim zdaniem to skandal żeby żołnierzy było mniej niż milicjantów czy strażaków.
    ~qwer odpowiada ~ech
    spoko, w razie czego mamy 500 tys w administracji publicznej na mięso armatnie :)
    ~online
    To się trochę pomyliłem ;), bo myślałem o ludziach bez pracy, czyli na zasiłkach.
    A tych jest porównywalna ilość.., i nie zmieni się to dopóki po drugiej stronie
    Pracodawcy będą cwaniakowali, szukając na pewno nie pracownika tylko
    (ciężko nazwać) za minimalną krajową pt. 1600brutto. A potem się dziwią,
    że nie mogą znaleźć
    To się trochę pomyliłem ;), bo myślałem o ludziach bez pracy, czyli na zasiłkach.
    A tych jest porównywalna ilość.., i nie zmieni się to dopóki po drugiej stronie
    Pracodawcy będą cwaniakowali, szukając na pewno nie pracownika tylko
    (ciężko nazwać) za minimalną krajową pt. 1600brutto. A potem się dziwią,
    że nie mogą znaleźć pracowinka... Pracownika dziś można znaleźć, tylko trzeba "Mu"
    zaproponowac pensję - nie jałmużnę. Moim skromnym zdaniem dobrym
    "pułapem startowym" jest pensja brutto pt. 2000zł.
    ~coto
    Różnica między minimum krajowym a 2000zł brutto wynosi tylko 278,10zł netto, a od nowego roku jeszcze się zmniejszy. Czy te pieniądze Cię jakoś zbawią i zasadniczo zmienią Twoją sytuację materialną i sprawią że staniesz się szczęśliwszy? Warto się zabijać o te nędzne grosze? 2000zł brutto to takie samo g..o jak 1600zł. Porządne zarobki Różnica między minimum krajowym a 2000zł brutto wynosi tylko 278,10zł netto, a od nowego roku jeszcze się zmniejszy. Czy te pieniądze Cię jakoś zbawią i zasadniczo zmienią Twoją sytuację materialną i sprawią że staniesz się szczęśliwszy? Warto się zabijać o te nędzne grosze? 2000zł brutto to takie samo g..o jak 1600zł. Porządne zarobki zaczynają się gdzieś od 5000zł.
    ~polaczek
    Autor podaje fałszywe dane byle by tylko wzbudzić sensację. Liczba sędziów - 10k, liczba prokuratorów - trochę ponad 6k. Niech żyje dziennikarska rzetelność...

    Powiązane: O tym mówią ludzie

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki