REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Światowa Rada Złota: jesteśmy w punkcie zwrotnym. Jeszcze 15 procent w dół, czy powrót do 5000 USD?

Michał Kubicki2026-07-02 12:28redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-07-02 12:28
Dodaj Bankier.pl w Google

Gwałtowne spadki cen złota i przebicie ważnych barier psychologicznych zelektryzowały rynki finansowe w połowie roku. Najnowszy raport Światowej Rady Złota wskazuje jednoznacznie, że po okresie wzmożonej zmienności znaleźliśmy się w newralgicznym momencie, w którym rynek nabiera tchu przed kolejnym, potencjalnie potężnym ruchem cenowym, a kierunek tego wybicia zdefiniuje koniunkturę na kolejne kwartały.

Światowa Rada Złota: jesteśmy w punkcie zwrotnym. Jeszcze 15 procent w dół, czy powrót do 5000 USD?
Światowa Rada Złota: jesteśmy w punkcie zwrotnym. Jeszcze 15 procent w dół, czy powrót do 5000 USD?
fot. Lemonsoup14 / / Shutterstock

Wnioski płynące z podsumowania pierwszego półrocza przez ekspertów Światowej Rady Złota opublikowane 1 lipca w raporcie „Gold Mid-Year Outlook 2026: Point Break” idealnie wpisują się w gorącą dyskusję, jaka toczy się obecnie na temat złota.

Główną jej oś opisuje Krzysztof Kolany w artykule „Złoto poniżej 4000 USD. Czy to tylko korekta czy już zmiana trendu”. Mój redakcyjny kolega zwraca uwagę na fakt, że notowania kruszcu z ostatnich kilku miesięcy rodzą fundamentalne pytania o trwałość dotychczasowej hossy.

Złoty rollercoaster i co dalej?

Pierwsza połowa 2026 roku zafundowała inwestorom na rynku złota prawdziwy rollercoaster, a gwałtowne wahania notowań przyprawiały o zawrót głowy nawet najbardziej zaprawianych w bojach spekulantów. Po spektakularnym rajdzie z początku roku, kiedy uncja kruszcu przebiła na krótko barierę 5500 dolarów, w czerwcu byliśmy świadkami zjazdu poniżej 4000 dolarów.

qnews.pl/Tomasz Hońdo

Jak zauważył Tomasz Hońdo z Quercus TFI „czerwiec przyniósł przecenę szlachetnego metalu o ponad 12 proc. (w dolarze) i był to miesiąc najgorszy od października 2008 roku, kiedy to notowaniami złota wstrząsnęło (chwilowo) powszechne poszukiwanie płynności na rynkach po upadku Lehman Brothers”.

Wakacje na giełdzie

Choć dzięki wzrostom ze stycznia i lutego złoto notuje obecnie umiarkowany spadek od początku roku (-6%), wciąż pozostaje jednym z najbardziej zyskownych aktywów ostatnich dwunastu miesięcy (+21%). Przegrywając tylko z aktywami z rynków wschodzących, gdzie hossa AI podniosła indeksy giełdowe Korei Płd czy Tajwanu, napędzające stopy zwrotu całego koszyka.

Punkt zwrotny, czyli cisza przed rynkową burzą

Eksperci WGC uspokajają, wskazując na strukturalny popyt azjatycki oraz konsekwentne zakupy banków centralnych jako twardą poduszkę cenową dla złota. Piszą, że obecne poziomy cenowe (około 4100 USD/oz.) są w dużej mierze dokładnym odzwierciedleniem globalnego konsensusu makroekonomicznego.

Zakłada on scenariusz umiarkowanego wzrostu światowej gospodarki, powolnego spadku wciąż lepkiej inflacji oraz oczekiwań na bardzo ostrożne zacieśnianie polityki pieniężnej przez główne banki centralne. Analitycy zwracają uwagę na fakt, że przy braku nowych, silnych impulsów, notowania kruszcu w drugiej połowie roku powinny poruszać się w relatywnie wąskim trendzie bocznym, oscylując wokół poziomu 4100 dolarów za uncję z marginesem wahań na poziomie zaledwie pięciu procent.

Jednak to właśnie owa chwilowa stabilizacja ma stanowić fundament do kolejnego przełomu na rynku złota. Autorzy raportu tłumaczą, że „scena jest już całkowicie gotowa na wybicie”, a każdy istotny wstrząs może stanowić katalizator, który wyrwie złoto z obecnej konsolidacji i pchnie jego wycenę na nowe, wyższe tory, otwierając drogę do poziomów 4500, a przy bardzo mocnych sygnałach nawet 5000 dolarów za uncję.

Geopolityka i stopy procentowe w centrum uwagi

Kluczowym pytaniem pozostaje to, co może stać się iskrą zapalną dla kolejnej fali wzrostów. W raporcie akcentuje się, że powrót do trwałego trendu byka wymaga wyraźnego pogorszenia koniunktury gospodarczej lub eskalacji napięć geopolitycznych, które zmuszą kapitał do poszukiwania bezpiecznej przystani. Analitycy zwracają szczególną uwagę na niebagatelne znaczenie amerykańskich wyborów uzupełniających zaplanowanych na listopad 2026 roku.

Perspektywa mocno podzielonego Kongresu i rosnąca z tego tytułu niepewność polityczna historycznie sprzyjają notowaniom złota, skutecznie napędzając popyt na monety i sztabki. Kolejnym potężnym argumentem za wzrostami byłaby zmiana rynkowych oczekiwań co do ścieżki stóp procentowych, zwłaszcza w kierunku bardziej gołębiej, łagodniejszej polityki amerykańskiej Rezerwy Federalnej.

gold.org

Z drugiej strony, autorzy raportu Światowej Rady Złota z całą stanowczością podkreślają, że absolutnie nie można ignorować ryzyka spadkowego. Utrzymanie solidnego tempa wzrostu gospodarczego, silny dolar oraz wyższe od oczekiwań rentowności obligacji mogłyby skłonić inwestorów do powrotu do bardziej ryzykownych klas aktywów.

W takim scenariuszu złoto mogłoby zostać przecenione się o kolejne dziesięć do piętnastu procent, choć analitycy uspokajają, że potencjał do drastyczniejszej wyprzedaży jest mocno ograniczony ze względu na szybko uaktywniający się na niższych poziomach popyt inwestorów polujących na cenowe okazje.

Azjatycki motor napędowy i apetyt banków centralnych

Odrywając się na chwilę od zachodniego kręgu makroekonomicznego, analitycy zwracają uwagę na fundamentalne przesunięcia popytu, a zwłaszcza inwestorów ze Wschodu. Autorzy zauważają, że to właśnie podczas azjatyckich sesji giełdowych złoto znajdowało w tym roku najsilniejsze wsparcie cenowe i to inwestorzy z tego regionu najskuteczniej odrabiali straty generowane podczas handlu w Stanach Zjednoczonych. Ponadto potężnym filarem, na którym opiera się długoterminowa siła kruszcu, pozostają bezustannie banki centralne.

gold.org

Mimo pewnych zawirowań w pierwszym kwartale bieżącego roku (m.in. sprzedaż złota przez Rosję, Turcję), banki wciąż pozostają konsekwentnymi nabywacami netto. Autorzy raportu podkreślają, że strukturalny popyt z tej strony nie tylko fizycznie zdejmuje ogromne ilości kruszcu z rynku, ale również wysyła niezwykle silny, prowzrostowy sygnał do reszty uczestników.

Niewielką rysą na tym popytowym obrazie pozostają jedynie Indie, gdzie radykalna podwyżka rządowych ceł importowych z sześciu do piętnastu procent może nieco schłodzić lokalny rynek biżuteryjny. Indie są drugim co do wielkości rynkiem złota, z popytem netto na poziomie 800 ton rocznie. Jednak w przeciwieństwie do Chin muszą importować całe swoje złoto.

Korekta czy zmiana trendu?

Warto zaznaczyć, że analitycy Światowej Rady Złota rysują obraz rynku uśpionego, ale niezwykle wrażliwego. Przełom wspomniany w tytule raportu półrocznego na temat rynku złota zależy teraz od tego, czy globalna gospodarka podąży scenariuszem bezpiecznego, stabilnego wzrostu czy też ulegnie presji geopolitycznej i bardziej gołębim zmianom polityki monetarnej amerykańskiego banku centralnego.

Ostateczna odpowiedź na pytanie, czy obserwowany zjazd to jedynie głęboka okazja zakupowa w korekcie, czy też sygnał wyczerpania trendu wzrostowego, rozstrzygnie się w najbliższych miesiącach, gdy ważyć się będą kluczowe kwestie geopolityczne i monetarne.

Dla inwestorów oznacza to jedno – należy przygotować się na opuszczenie obecnej strefy rynkowego komfortu, gdyż nowy powiew niepewności może błyskawicznie wywindować notowania kruszcu z powrotem na historyczne szczyty, podczas gdy ewentualny gospodarczy optymizm zepchnie wyceny nawet o kilkanaście procent.

Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy

Komentarze (23)

dodaj komentarz
marianelektryk
Bla bla bla... Wróżka przewiduje, że jak spadnie, to pójdzie do góry a jak pójdzie do góry, to spadnie i tak dalej... A tak w ogóle, to jest potencjał tylko kupujta złoto, bo wielcy muszą się nachapać.
zoomek
Wielcy kiedyś oferowali uncję po 20,67$.
Wyciągaj wnioski skarbie.
kochan
Jako prezes galaktycznej rady złota, mogę potwierdzić iż jesteśmy w ciągłym kontakcie z miedzygalaktyczną radą złota. Nasze ustalenia wskazują na to, że jesli cena nie będzie stała w miejscu to może spadać lub rosnąć.
od_redakcji
## Głos Sowizdrzała: Prognozy pod ochroną, czyli rynkowa klasyka

Patrząc na raport Światowej Rady Złota (WGC) przez pryzmat „sowizdrzalskiego” oka, trudno nie uśmiechnąć się pod nosem. Eksperci zaserwowali nam klasyczne rynkowe proroctwo: **złoto pójdzie mocno w górę, zaliczy ostry zjazd albo... będzie stało w miejscu**. Nazwanie
## Głos Sowizdrzała: Prognozy pod ochroną, czyli rynkowa klasyka

Patrząc na raport Światowej Rady Złota (WGC) przez pryzmat „sowizdrzalskiego” oka, trudno nie uśmiechnąć się pod nosem. Eksperci zaserwowali nam klasyczne rynkowe proroctwo: **złoto pójdzie mocno w górę, zaliczy ostry zjazd albo... będzie stało w miejscu**. Nazwanie tego „punktem zwrotnym” (Point Break) brzmi dumnie, ale w praktyce oznacza, że po rajdzie na 5500 USD i czerwcowym locie koszącym poniżej 4000 USD, analitycy po prostu wolą zabezpieczyć swoje tyły.

Sowizdrzał zauważyłby tu piękną ironię: złoto – odwieczny symbol stabilności – w pierwszej połowie 2026 roku zachowywało się jak rasowy mem-coin, fundując inwestorom najgorszy miesiąc od upadku Lehman Brothers w 2008 roku.

---

## Chińskie tąpnięcie: Blokada papierowego złota?

Twoje słuchy o Chinach idealnie kleją się z tym rynkowym chaosem i wyjaśniają, dlaczego czerwiec był tak brutalny.

W warunkach gigantycznej zmienności (zjazd o 12% w miesiąc) zawieszanie lub ograniczanie handlu „papierowym złotem” (instrumentami pochodnymi, funduszami ETF czy kontami walorowymi w bankach) przez chińskie instytucje to sprawdzona linia obrony. Dlaczego to robią?

* **Chłodzenie spekulacji:** Chińscy inwestorzy detaliczni masowo uciekali od kryzysu na tamtejszym rynku nieruchomości i giełdzie prosto w złoto. Gdy cena zaczęła spadać z poziomu 5500 USD, panicznym wyprzedażom kontraktów terminowych nie było końca.
* **Ochrona przed drenażem kapitału:** Zawieszenie części handlu papierowego odcina spekulantów grających na spadki (krótką sprzedaż) i stabilizuje lokalny rynek.
* **Wymuszenie powrotu do fizyka:** Pekin woli, aby kapitał płynął w realny kruszec (sztabki, monety), który faktycznie zostaje w kraju, zamiast w wirtualne papiery, które mogą wyparować w ułamku sekundy.

---

### Co z tego wynika?

Artykuł z *Bankier.pl* wyraźnie wskazuje na **azjatycki motor napędowy**. Jeżeli Chiny rzeczywiście przykręcają śrubę papierowym instrumentom, to na placu boju zostaje głównie popyt fizyczny (w tym zakupy Ludowego Banku Chin).

> **Wnioski na drugą połowę roku:** Rynek jest obecnie "wyczyszczony" z najsłabszych rąk. Jeśli powstrzymanie spekulacji na Wschodzie uspokoi nastroje, poduszka cenowa na poziomie 4100 USD może wytrzymać. Jeśli jednak listopadowe wybory uzupełniające w USA przyniosą polityczny paraliż, powrót w kierunku 5000 USD nastąpi szybciej, niż spekulanci zdążą odkupić swoje papierowe kontrakty.
sterl
Nie myl prawdziwego złota i srebra z papierowym , my sprzedajemy 1200 ton rocznie prawdziwego srebra żeby kupić trochę papieru na złoto którego nie ma..
zoomek odpowiada sterl
Jest to bardzo anty7ydzicka wypowiedź.
prawnuk
Jak będzie dalej wojna, to musimy dalej pomagać Putinowi i kupować złoto
zoomek
Pucia to Ty szanuj!
Gostek w jeden dzień straszliwą plaNdemię zakończył!
f_kruggeri
No i macie dowód, że astrologia to też nauka.
zoomek
Zawsze była. Przypominam że astrologowie wiedzeni gwiazdą przybyli podziwiać małego któremu obcięli skórkę na dzyndzelku.

Powiązane: Złotowieści. Biuletyn o złocie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki