Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy decyzję o zastosowaniu tymczasowego aresztu wobec byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, podejrzanego w śledztwie dot. Funduszu Sprawiedliwości.


Środowe orzeczenie zapadło po wielogodzinnym posiedzeniu, podczas którego obrona byłego ministra składała liczne wnioski formalne – w tym między innymi te dotyczące wyłączenia sędziów ze składu, czy o zawieszenie sprawy. Sąd jednak nie uwzględnił tych wniosków. Sprawę zażalenia rozpoznawał trzyosobowy skład sędziowski i zasiadali w nim: sędzia Adam Chocholak, sędzia Danuta Grunwald oraz sędzia Anna Szymacha-Zwolińska.
O decyzji w sprawie aresztu dziennikarzy poinformowała późnym wieczorem sędzia Anna Ptaszek, rzeczniczka sądu do sprawy karnych.
Jak wskazała, zdaniem sądu okręgowego „bardzo obszerne i bardzo szczegółowe zażalenia złożone przez trójkę obrońców odnosiły się w dużej mierze do oceny materiału dowodowego”. Zaznaczyła, że w odniesieniu do niektórych zarzutów wobec byłego ministra sąd ocenił, że sprawstwo Ziobry nie jest uprawdopodobnione w wymagany sposób, ale „były to zarzuty mniejszej wagi”.
– Natomiast sąd uznał, że te zarzuty, które są najistotniejsze, dotyczą najpoważniejszych przestępstw, tam gdzie wchodzi duża szkoda wyrządzona Skarbowi Państwa, te zarzuty zostały uprawdopodobnione – podkreśliła sędzia Ptaszek.

Jednocześnie zaznaczyła, że zdaniem sądu wszystkie przesłanki do stosowania aresztu – także związane z obawą matactwa, zagrożeniem surową karą, ucieczki i ukrywania się – zostały spełnione. Sędzia Ptaszek zastrzegła, że sąd „na tym etapie nie wypowiadał się o winie lub braku winy” Ziobry. Dodała, że postanowiono o odroczeniu na siedem dni sporządzenia pisemnego uzasadnienia środowej decyzji.
Prok. Piotr Woźniak, prowadzący śledztwo w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, poinformował, że w sprawie Ziobry „wniosek o ekstradycję zostanie sporządzony niezwłocznie”. – Będę się musiał zastanowić, czy ustne uzasadnienie jest wystarczające, czy jednak zaczekać na uzasadnienie pisemne – dodał prokurator.
Jeszcze przed posiedzeniem prok. Woźniak wskazywał, że - aby złożyć wniosek o ekstradycję b. szefa MS z USA - powinna być prawomocna decyzja o zastosowaniu aresztu. Zaznaczył, że formalnie nie jest to wymagane. Zwrócił jednak uwagę, że - patrząc na praktykę w USA - wnioski o ekstradycję bez prawomocnej decyzji ws. aresztu „mają małe szanse powodzenia”.
Natomiast obrońca Ziobry mec. Bartosz Lewandowski powiedział po posiedzeniu, że środową decyzję sądu ocenia krytycznie. – Te zarzuty są motywowane politycznie – dodał i sprecyzował, że w środę spośród zarzutów wobec Ziobry sąd uznał osiem za niewystarczająco uprawdopodobnione.
Sprawa dotycząca byłego ministra jest jednym z kluczowych wątków w śledztwie odnoszącym się do działalności Funduszu Sprawiedliwości w czasach rządów PiS. Prokuratura zarzuca Ziobrze m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i wykorzystywanie swojego stanowiska do działań o charakterze przestępczym. Według prokuratury Ziobro miał popełnić łącznie 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Decyzja o zastosowaniu tymczasowego aresztu wobec Ziobry zapadła 5 lutego br. w Sądzie Rejonowym dla Warszawy- Mokotowa.
Już wtedy b. szef MS przebywał na Węgrzech, gdzie dostał ochronę międzynarodową od ówczesnego rządu Viktora Orbana. 10 maja br. - już po przegranych przez Orbana wyborach — Ziobro poinformował, że przebywa w USA. Oświadczył, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, który otrzymał na Węgrzech.
Tymczasem obrońcy Ziobry jeszcze na początku lutego, bezpośrednio po decyzji sądu rejonowego, zapowiedzieli jej zaskarżenie do wyższej instancji. Mec. Lewandowski oceniał, że w świetle zgromadzonego materiału zarzuty prokuratury wobec Ziobry „nie są nawet w dużym stopniu uprawdopodobnione”.
W lutym takie zażalenie zostało skierowane do sądu. Następnie w sprawie tej, która trafiła do warszawskiego sądu okręgowego, rozpoczęły się postępowania dotyczące składu sędziowskiego mającego się nią zająć.
Do sprawy pierwotnie została wylosowana sędzia Anna Bator-Ciesielska. Złożyła ona jednak wniosek o jej wyłączenie i na początku marca br. została wyłączona ze sprawy. Nowym sędzią referentem został Adam Chocholak. On także złożył wniosek o swoje wyłączenie. W drugiej połowie marca wniosek ten nie został uwzględniony. W początkach maja rozszerzono jednak skład sędziowski do tej sprawy, do którego zostali dodatkowo wylosowani sędziowie Danuta Grunwald oraz Anna Szymacha-Zwolińska.
Z kolei jeszcze pod koniec lutego sąd okręgowy odmówił wstrzymania wykonania postanowienia dotyczącego zastosowania tymczasowego aresztowania wobec Ziobry. Samo rozpoznanie zażaleń zapowiadano pierwotnie na wrzesień. Ostatecznie wyznaczono termin na 1 lipca i dwa dodatkowe terminy: 3 oraz 6 lipca.
W związku z aresztem Ziobry toczy się jeszcze inna, równoległa batalia prawna. Po decyzji sądu rejonowego o areszcie za byłym ministrem wydano list gończy, następnie zaś skierowano do sądu wniosek o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Tam również doszło do wyłączenia — najpierw sędziego, a potem kolejnej sędzi — wyznaczonych do tej sprawy. Na początku czerwca wylosowany został nowy sędzia — Tomasz Grochowicz.
Jeszcze przed prawomocną decyzją ws. aresztu, obrona byłego ministra wnioskowała o zawieszenie postępowania o wydanie wobec niego ENA – właśnie do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia sprawy tego środka zapobiegawczego. W marcu br. sąd okręgowy nie uwzględnił tego wniosku. Obrońca Ziobry mec. Bogumił Zygmont złożył w terminie zażalenie na to postanowienie, zawierało ono jednak brak formalny - nie zostało podpisane przez obrońcę. Sąd wezwał adwokata do uzupełnienia zażalenia, czyli jego podpisania, do 7 maja. Zażalenie to zostało uzupełnione w terminie, nadano mu bieg.
Właściwy do rozpoznania zażalenia jest Sąd Apelacyjny w Warszawie. Wyznaczona do sprawy w SA sędzia została w końcu maja wyłączona na wniosek prokuratury. W wyniku losowania nowym referentem w sprawie zażalenia na odmowę zawieszenia sprawy ENA został sędzia Dariusz Drajewicz. Prokuratura jednak zawnioskowała w także o wyłączenie także tego sędziego i sprawa pozostaje w toku.
Prokuratura argumentuje, że - choć Ziobro przebywa obecnie w USA - to Europejski Nakaz Aresztowania jest niezbędny do jego zatrzymania, jeśli powróciłby na teren UE. (PAP)
Nina Leszczyńska, Marcin Jabłoński (PAP)
nl/ mja/ rbk/






























































