REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Właściciel psów, które zagryzły kierowcę, przed sądem. Byłemu policjantowi grozi dożywocie

2026-07-04 16:00
publikacja
2026-07-04 16:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Zielonogórska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko właścicielowi psów, które w październiku 2025 r. zagryzły mężczyznę. 54-letniemu hodowcy grozi dożywocie. Do tragedii doszło w pobliżu drogi ekspresowej S3, kiedy ofiara podczas postoju udała się do lasu na grzyby.

Właściciel psów, które zagryzły kierowcę, przed sądem. Byłemu policjantowi grozi dożywocie
Właściciel psów, które zagryzły kierowcę, przed sądem. Byłemu policjantowi grozi dożywocie
fot. PawelKacperek / / Shutterstock

Jak poinformowała we wtorek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze prok. Ewa Antonowicz, śledztwo w sprawie zagryzienia mężczyzny przez psy zostało zakończone. 54-letni właściciel czworonogów został oskarżony o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym po ataku należących do niego psów oraz o znęcanie się nad zwierzętami. Grozi mu od 5 lat więzienia do dożywocia.

Ponad 50 ran szarpanych, ofiara zmarła w szpitalu

Pochodzący z Puław (woj. lubelskie) 46-latek, pracujący jako kierowca ciężarówki, zatrzymał się 12 października 2025 r. około południa na MOP-ie Racula przy trasie S3 w Zielonej Górze, na przepisową przerwę. Korzystając z wolnego czasu wybrał się do pobliskiego lasu na grzyby. Tam został zaatakowany przez trzy duże psy. Doznał co najmniej 53 ran szarpanych i gryzionych. Pomimo podjętych działań ratunkowych i operacji, po niespełna trzech dobach mężczyzna zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

Z ustaleń śledztwa wynika, że trzy psy - mieszańce w typie owczarka niemieckiego - należące do oskarżonego wydostały się poza teren prowadzonej przez niego strzelnicy sportowej i zaatakowały przechodzącego w pobliżu mężczyznę - wyjaśniła prok. Antonowicz.

Dodała, że według zgromadzonego materiału dowodowego, oskarżony miał świadomość wcześniejszych agresywnych zachowań należących do niego psów oraz zagrożenia, jakie mogły stwarzać dla osób postronnych. Jednocześnie teren, na którym przebywały zwierzęta, nie był właściwie zabezpieczony przed ich wydostaniem się poza ogrodzenie.

Opinie biegłych pogrążyły 54-letniego hodowcę

„W toku postępowania ustalono również, że przez dłuższy czas psy były utrzymywane w niewłaściwych warunkach bytowych, bez zapewnienia im odpowiedniej opieki, właściwego żywienia oraz zaspokojenia podstawowych potrzeb wynikających z ich gatunku i kondycji” - przekazali śledczy.

Wakacje na giełdzie

54-letni oskarżony, który jest byłym policjantem nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia. Śledczy uznali, że nie znalazły one jednak potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym. Oskarżony nadal jest aresztowany.

Prok. Antonowicz przekazała również, że w toku śledztwa przeprowadzono szereg czynności dowodowych, które miały wyjaśnić wszystkie okoliczności sprawy. Zgromadzono i poddano analizie obszerny materiał dowodowy, w tym liczne opinie biegłych z różnych dziedzin.

„Szczególne znaczenie miały ekspertyzy dotyczące zachowania zwierząt, zasad ich szkolenia, warunków utrzymania i dobrostanu, a także wpływu sposobu opieki nad psami na ich funkcjonowanie i poziom agresji” - powiedziała prok. Antonowicz.

Ponadto w sprawie sporządzono szereg opinii specjalistycznych, między innymi z zakresu medycyny sądowej, biologii oraz innych dziedzin niezbędnych do kompleksowej oceny przebiegu zdarzenia i jego następstw. To pozwoliło - jak twierdzą śledczy - na wszechstronne odtworzenie mechanizmu zdarzenia i sformułowanie końcowych wniosków śledztwa.

Sprawę rozpatrzy Sąd Okręgowy w Zielonej Górze. (PAP)

kak/ mark/ kcz/ js/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
pilsener
Dożywocie? Na podstawie niby jakiego paragrafu? Hodowanie psów, nawet najgroźniejszych nie jest u nas przestępstwem i można też je wprowadzać wszędzie bez żadnych zabezpieczeń, takie zdarzenia są traktowane po prostu jak nieszczęśliwy wypadek. Psy są już przeznaczone do adopcji a właściciel ostatecznie dostanie jakąś grzywnę za złą Dożywocie? Na podstawie niby jakiego paragrafu? Hodowanie psów, nawet najgroźniejszych nie jest u nas przestępstwem i można też je wprowadzać wszędzie bez żadnych zabezpieczeń, takie zdarzenia są traktowane po prostu jak nieszczęśliwy wypadek. Psy są już przeznaczone do adopcji a właściciel ostatecznie dostanie jakąś grzywnę za złą opiekę i tyle - ale o tym już nikt nie napisze.
trolley
Nikt go nie chce skazać za hodowlę. Tylko za to że JEGO psy ZABIŁY człowieka. Czego nie ogarniasz??? Co ci rozrysować???
mekm odpowiada trolley
a niby jakiego człowieka ?
yaro800
Obawiam się, że sąd łagodnie go potrakuje jak to w Polsce. A śmierć starszna!
A powinien wymierzyć bardzo surową karę, szczególnie że gość jest byłym policjantem i ma świadomość stwarzanego zagrożenia.

Jednak często "swoich" się traktuje bardzo pobłażliwie, choć sądy są różne, jednak ostatnie medialen informacje
Obawiam się, że sąd łagodnie go potrakuje jak to w Polsce. A śmierć starszna!
A powinien wymierzyć bardzo surową karę, szczególnie że gość jest byłym policjantem i ma świadomość stwarzanego zagrożenia.

Jednak często "swoich" się traktuje bardzo pobłażliwie, choć sądy są różne, jednak ostatnie medialen informacje o ściganym "adwokacie od trumien", który dostał 2 lata i sąd II instancji mu obniżył na 1,5 roku nie napawają optymizmem i wiarą w wymiar sprawiedliwości w tym kraju. Wiśniewski też nie oigarnia ile zarabia, bo jest "artystą" to może pożyczać i kasy nie oddawać - a nasi wybitni sędziowie nie widzą w tym nic zdrożnego. Czas na wymianę kadr i wprowadzenie wysokich standardów, bo ludzie będą brać sprawiedliwość w swoje ręce.
trolley
Dlatego skończy się rewoltą. Ludzie mają dość traktowania ich jak bezwartościowe bydło.
jer65
Nic mu nie zrobią nawet 3 miesięcy nie przesiedzi , liczy się tylko dobrostan psów a takich przypadków będzie co raz więcej bo tego chcemy .

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki