Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Najmniej i najbardziej awaryjne auta. Nowy raport ADAC

Najmniej i najbardziej awaryjne auta. Nowy raport ADAC

Toyota aygo, audi a1, chętnie sprowadzane do Polski audi a4, a wśród SUV-ów hyundai tucson. To jedne z najmniej awaryjnych aut według najnowszego raportu niemieckiego automobilklubu ADAC. Sprawdź, które modele wybierać, a których unikać, aby jak najrzadziej odwiedzać serwis.

W raporcie ADAC na 2020 rok pod uwagę zostały wzięte najpopularniejsze modele wyprodukowane w latach 2010-2017. Ranking powstał w oparciu o blisko 3,8 mln zgłoszeń awarii przez niemieckich kierowców, a warunkiem wzięcia pod uwagę danego modelu, było co najmniej 10 tys. rejestracji w ciągu roku. Im mniej zgłoszeń awarii tym lepiej.

Najmniej awaryjne auta segmentu A

Wśród najmniejszych aut, najlepszy wynik osiągnęła toyota aygo. Właściciele tego japońskiego modelu, w zależności od posiadanego rocznika, zgłaszali średnio od 2,5 do 8,7 usterek na 1000 pojazdów), która wyprzedziła innego przedstawiciela azjatyckiej motoryzacji – hyundaia i10 (4,9 – 19,3 usterek na 1000 aut).

W przypadku hyundaia awarie zgłaszali najczęściej właściciele egzemplarzy drugiej generacji wyprodukowanych w 2014 r. Problemy dotyczyły przede wszystkim akumulatora i świec zapłonowych.

Najbardziej awaryjne auta segmentu A

Na drugim biegunie w gronie najmniejszych aut znalazł się smart fortwo, którego właściciele zgłaszali średnio od 7,5 do nawet 32,8 usterek na 1000 pojazdów. Najczęściej pojawiające się wady dotyczyły automatycznej skrzyni biegów (rocznik 2010), akumulatora (roczniki 2015-2017), wału rozrządu (roczniki 2010-2013) oraz świec (roczniki 2012-2013).

Niewiele lepiej w zestawieniu spisał się fiat 500 (7,1 – 29,5 usterek na 1000 aut). W niemal wszystkich analizowanych rocznikach (2011-2017) psuł się akumulator (roczniki 2011-2017), ponadto zgłaszano awarie skrzyni biegów (roczniki 2012-2015) i układu chłodzenia (rocznik 2010).

Najmniej awaryjne auta miejskie (segment B)

Wśród miejskich aut z segmentu B najmniej awaryjnym modelem okazało się audi a1 (4 – 11,2 usterek na 1000 pojazdów). Jeśli właściciele tego modelu mieli z czymś kłopot, to był to przewód wysokiego napięcia.

Jeszcze lepszy wynik od audi a1 osiągnął citroen c3. Model z rocznika 2017 osiągnął wynik 2,4 usterek na 1000 pojazdów. Ogólny pogląd na citroena c3 zaburzył jednak najstarszy rocznik z 2010 r. W jego przypadku kierowcy zgłaszali średnio 25 usterek na 1000 aut.

Niewiele powodów do niepokoju mieli także właściciele fiatów punto. Włoskie auto może pochwalić się wynikiem 5,4 – 10,5 usterek na 1000 aut.

Na kolejnych miejscach uplasowały się: honda jazz, mazda cx-3, mini mini, mitsubishi spacer star i peugeot 2008

Najbardziej awaryjne auta miejskie (segment B)

Zdecydowanie mniej powodów do zadowolenia mieli właściciele hyundaiów i20, który psuł się najczęściej spośród wszystkich modeli z segmentu B. Posiadacze modeli z roczników 2011-2014 zgłaszali średnio od 31,5 do 47,2 usterek na 1000 pojazdów. Problemy powodowały w szczególności akumulatory, świece zapłonowe, i antykradzieżowe blokady zapłonu.

Nowsze egzemplarze (roczniki 2015-2017) charakteryzowały się znacznie mniejszą liczbą wad – średnio od 3,1 do 9,7 usterek na 1000 pojazdów.

Częste problemy zgłaszali także posiadacze opli meriva (średnio od 11,9 do 28,8 usterek na 1000 aut). Usterki dotyczyły zwłaszcza roczników (2010-2012), a pomoc drogowa musiała przyjeżdżać do aut z zepsutymi pompami cieczy chłodzącej, przewodów grzewczych i chłodzenia oraz akumulatorów.

Najmniej awaryjne auta kompaktowe (segment C)

Wśród aut kompaktowych prym na niemieckich drogach wiodą głównie przedstawiciele tamtejszej motoryzacji. Najmniej awaryjnym modelem okazał się mercedes klasy a. Jego właściciele zgłaszali średnio od 2,5 do 10,4 usterek na 1000 egzemplarzy.

Dobre wyniki osiągnęły także auta produkowane przez BMW i Audi. W pierwszym przypadku były to m.in. modele z serii 1 (od 1,4 do 16 usterek na 1000 aut), a w przypadku Audi model a3. Choć starsze egzemplarze (roczniki 2010-2012) obfitowały średnio w kilkanaście (od 13 do 19,6) usterek na 1000 pojazdów, to nowsze egzemplarze osiągnęły wynik od 0,6 do 3,9 usterek na 1000 sztuk.

Równie dobrym wynikiem może pochwalić się nieco większy model produkowany przez Audi – q3 (średnio od 2,3 do 10,8 usterek na 1000 pojazdów).

Niemiecką hegemonię w tym segmencie zaburzył jedynie popularny w Polsce hyundai tucson. Modele z rocznika 2019 charakteryzowały się bardzo niskim współczynnikiem – 1,8 usterek na 1000 pojazdów.

Najbardziej awaryjne auta kompaktowe (segment C)

Listę najbardziej awaryjnych modeli kompaktowych otwiera inny przedstawiciel koreańskiej motoryzacji – kia ceed. Auta produkowane w latach 2011-2013, a więc oznaczane jeszcze jako cee’d osiągnęły współczynnik mieszczący się w przedziale od 33,3 do 70,5 usterek na 1000 egzemplarzy. W przypadku kii długa jest także lista wad. Problemy, oprócz tradycyjnie znajdujących się na liście akumulatorów, dotyczyły w szczególności sprzęgieł, pomp paliwowych, rozruszników, elektromagnesów rozrusznika, pasków rozrządu i katalizatorów.

W gronie najbardziej awaryjnych aut z segmentu znalazł się także ford kuga. W przypadku tego modelu widoczna jest jednak spora rozpiętość. Najnowsze egzemplarze (roczniki 2015-2017) cechują się współczynnikiem awarii pomiędzy 5,3 a 11,9 na 1000 aut. Z kolei pojazdy wyprodukowane w 2012 r. osiągnęły znacznie gorszy wynik 33,8 usterek na 1000 egzemplarzy. Kierowcy zgłaszali problemy m.in. z akumulatorami, dyferencjałami i filtrami cząstek stałych.

Sporo wad odnotowywali także właściciele aut marki nissan qashqai i co ciekawe, w szczególności najnowszych roczników. W pojazdach produkowanych w latach 2016-2017 (od 33,6 do 42,7 usterek na 1000 sztuk) psuły się głównie akumulatory. Nissan qashqai okazał się także najbardziej awaryjnym SUV-em.

Z częstymi awariami borykali się także właściciele modeli: ford c-max, hyundai i30, kia sportage, peugeot 308 i renault kangoo.

Najmniej awaryjne auta klasy średniej (segment D)

Wśród aut klasy średniej najmniej usterek dotyczyło modeli produkowanych przez Audi, BMW i Mercedesa.

Z wyników powinni ucieszyć się posiadacze najczęściej sprowadzanego do Polski modelu – audi a4, który osiągnął wynik mieszczący się w przedziale od 2,2 do 15,6 awarii na 1000 pojazdów. Do audi a4 idealnie pasuje stwierdzenie, iż młodsze auta psują się rzadziej. Najniższy współczynnik dotyczył bowiem modeli wyprodukowanych w 2017 r.

Spośród aut z czterema pierścieniami w logo dobry wynik osiągnął również model q5. Rocznik 2017 osiągnął współczynnik 1,7/1000. Jeśli kierowcy zgłaszali awarie to dotyczyły one głównie wtryskiwaczy paliwa.

Wśród BMW najmniej awaryjny okazał się model x3 będący jednym z liderów segmentu premium na polskim rynku. Prym wiodły w szczególności auta z rocznika 2016 (średnio 0,9 awarii na 1000 pojazdów) , a jeśli ich właściciele zgłaszali awarie, dotyczyły one turbosprężarek.

Niski współczynnik awaryjności dotyczył także bmw serii 3 i serii 4, mercedesów glc i glk oraz audi a5.

Najbardziej awaryjne auta klasy średniej (segment D)

Znacznie gorzej w najnowszym rankingu ADAC zostały ocenione zwłaszcza bliźniacze modele: volkswagen sharan (średnio 10,1 – 40,6 usterek na 1000 aut) i seat alhambra (średnio 12,9 – 38,5 usterek na 1000 aut). W sharanach i alhambrach psuły się głównie akumulatory, układy wydechowe i rozruszniki.

Z szeregiem wad musieli mierzyć się także posiadacze opli insignii. Najwyższy współczynnik awaryjności osiągnęły modele wyprodukowane w latach 2010-2011 i 2013 (od 31,7 do 38,7 usterek na 1000 sztuk). W insygniach psuły się przede wszystkim paski klinowe, turbosprężarki i będące zmorą większości zgłaszających usterki kierowców akumulatory.

Najmniej awaryjne auta klasy wyższej (segment E)

Jeśli przy wyborze auta radzić się raportem ADAC, decydując się na segment E warto sięgnąć po audi a6. To 9. Najpopularniejszy model sprowadzany do Polski z zagranicy. W kwietniu nad Wisłą i Odrą zarejestrowano 519 egzemplarzy tego modelu, sprowadzonych głównie z Niemiec. Najmłodsze roczniki (2013-2017) osiągnęły współczynnik od 3,4 do 7,7 awarii na 1000 sztuk. W przypadku najstarszych z analizowanych pojazdów (rocznik 2010) usterki zgłaszało średnio niespełna 22 kierowców na 1000, a dotyczyły one głównie automatycznej skrzyni biegów.

Najmniej awaryjnymi autami klasy wyższej okazały się także: bmw serii 5 i mercedes gle.

Najbardziej awaryjne auta klasy wyższej (segment E)

Zdecydowanie mniej powodów do radości mieli właściciele innego z mercedesów – klasy e. Problemy nawarstwiły się szczególnie w przypadku starszych roczników (2010-2011). W ich przypadku awarie zgłaszało średnio 49 – 59 kierowców na 1000. Auta trafiały najczęściej do serwisów z zepsutymi rozrusznikami, akumulatorami i układami kierowniczymi.

Tematy
Komentarze
Najmniej i najbardziej awaryjne auta. Nowy raport ADAC
Marcin Kaźmierczak
Podziel się