W czwartek wynikami pochwalił się Bank Pekao. Bank ten w bardzo szybkim tempie zarabia na klientach. Zawdzięcza to w dużej mierze przychodom z opłat i prowizji. Pod względem wysokości zysków Pekao nie zdołał jednak odebrać palmy pierwszeństwa państwowemu PKO BP, który zarobił w I kwartale na czysto 408 mln zł.
Przyzwoite zyski zaczął też generować ING Bank Śląski. Jako jeden z nielicznych banków zdołał on również zwiększyć udział w rynku depozytów. Wartość portfela kredytowego ING od roku stoi jednak w miejscu.
Świetnymi wynikami mogą się pochwalić BZ WBK i BPH, choć dużo im brakuje do osiągnięć największych banków. BZ WBK zarobił w pierwszym kwartale 129 mln zł, co jest najwyższym rezultatem w historii firmy. Z kolei BPH zarobił 162 mln zł. Oba banki mają wysoki wskaźnik zwrotu kapitału własnego ROE – nieco ponad 7%.
Pod względem wzrostu kredytów na głowę wszystkim bije BPH. Jego portfel, głównie dzięki ekspansji na rynku kredytów hipotecznych oraz kart kredytowych, zwiększył się od I kwartału 2003 r. aż o jedna piątą.




























































