REKLAMA

Zyski banków o 15 mld zł większe od oczekiwań

Ignacy Morawski2021-06-17 10:20założyciel SpotData.pl
publikacja
2021-06-17 10:20
Zyski banków o 15 mld zł większe od oczekiwań
Zyski banków o 15 mld zł większe od oczekiwań
fot. ingimage / / inseco.pl

Straty banków z tytułu ryzyka kredytowego wracają do poziomu sprzed kryzysu, szacuje Narodowy Bank Polski w półrocznym raporcie o stabilności systemu finansowego. Z tego też powodu wyniki finansowe netto banków mają być aż o 15 mld zł wyższe, niż bank centralny oczekiwał w analogicznym raporcie pół roku temu. Wiele wskazuje, że obecna analiza jeszcze nie docenia skali poprawy. Głównym ryzykiem dla stabilności banków są natomiast kredyty frankowe.

W grudniu NBP oczekiwał, że ze względu na straty wywołane epidemią banki będą musiały w 2021 r. dokonać aż 20 mld zł odpisów (redukcji szacowanej wyceny aktywów z powodu spadku wskaźników spłacalności). Miało to doprowadzić cały sektor do pierwszej straty netto (2 mld zł) od 1993 r., czyli okresu, gdy trwało jeszcze sprzątanie portfeli po transformacji.

Minęło jednak sześć miesięcy, a obraz sektora w analizie stabilności systemu finansowego zmienił się o 180 stopni. Dziś odpisy na ryzyko kredytowe konieczne w 2021 r. są szacowane na 9 mld zł, czyli 0,8 proc. portfela kredytowego – tyle, co w 2019 r. Banki komercyjne mają natomiast osiągnąć w całym roku zysk rzędu 13,4 mld zł, czyli o 0,5 mld zł większy niż w 2019 r.

fot. / / Puls Biznesu

To nie jest prognoza sensu stricto (czyli odpowiedź na pytanie, co się wydarzy), ale tzw. scenariusz bazowy w analizie ryzyka (czyli odpowiedź na pytanie, co się wydarzy jeżeli przyjmiemy określone założenia). Bank centralny podejmuje takie analizy, by określić, na jakie zagrożenia jest narażony system finansowy w różnych scenariuszach makroekonomicznych. W tym scenariuszu bazowym NBP przyjął, że polska gospodarka urośnie w tym roku o 4,1 proc., inflacja sięgnie 3,1 proc., a liczba pracujących spadnie o 0,4 proc. (jest też scenariusz szokowy z recesją na poziomie 0,5 proc., w którym stopa strat kredytowych banków lekko rośnie w porównaniu z 2020 r., do 1,4 proc. portfela kredytów). Uważni czytelnicy zauważą zapewne, że założenia NBP w scenariuszu bazowym są konserwatywne. Dziś prognozy rynkowe wskazują na wzrost PKB w okolicach 5 proc., inflację w okolicach 4 proc. i wzrost zatrudnienia.

Sytuacja makroekonomiczna powinna być zatem lepsza niż scenariusz bazowy, więc odpisy banków mogą być niższe, a wynik finansowy netto wyższy.

Inwestorzy giełdowi dostrzegli zresztą poprawę wyników banków już jakiś czas temu. Indeks WIG-Banki znajduje się na takim poziomie jak przed pandemią COVID-19 i są powody, by był jeszcze wyżej. Pandemia wpłynęła na istotne przyspieszenie cen i jest wielce prawdopodobne, że doprowadzi do wyższych stóp procentowych. Wyższe stopy procentowe są korzystne dla wyników banków, które mogą podnieść marże (przy zerowych stopach nie mogą obniżać oprocentowania depozytów poniżej zera, więc różnica między oprocentowaniem kredytów i depozytów, decydująca o ich zyskach, zawęża się w niekorzystnym dla nich kierunku).

Na drodze takiego pozytywnego dla akcjonariuszy banków scenariusza stoi tylko jeden problem – kwestia kredytów frankowych. W sądach leżą dziesiątki tysięcy pozwów dotyczących naruszeń praw konsumentów przez banki. Łącznie 15 proc. wartości portfela kredytów walutowych stanowią kredyty kwestionowane w sądach. NBP podkreśla, że „mimo rosnącej liczby orzeczeń korzystnych dla kredytobiorców, do chwili obecnej nie ukształtowała się jednolita linia orzecznicza sądów. Dotychczas uprawomocniła się stosunkowo niewielka liczba wyroków (…) Koszty dla banków potencjalnych wariantów rozstrzygnięć wahają się od względnie umiarkowanych do bardzo wysokich, które miałyby konsekwencje systemowe dla stabilności sektora bankowego w Polsce”.

Wkrótce Izba Cywilna Sądu Najwyższego ma wydać wyrok, który pomoże sądom interpretować sprawy. W zależności od kształtu wyroku straty banków mogą sięgnąć od 35 proc. do 1340 proc. wyniku brutto banków. Rozpiętość scenariuszy jest, jak widać, potężna.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
założyciel SpotData.pl

Ignacy Morawski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych ekonomistów rynkowych. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty odpowiedzialnego za analizy makroekonomiczne. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach prognostycznych, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez Narodowy Bank Polski i „Rzeczpospolitą”. Był również członkiem zespołu przygotowującego prognozy makroekonomiczne w Polskiej Akademii Nauk, pracował także w think tanku WiseEuropa. Karierę rozpoczynał jako reporter ekonomiczny „Rzeczpospolitej”. Jest absolwentem ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

Advertisement

Komentarze (8)

dodaj komentarz
bha
Wystarczy że co roku obracają coraz większymi setkmi miliardów swoich klientów wzamian dają nieproentowane konta i ciągle podwyżki i naganianie na kredyty non stop. Cóż.... i mało i mało wory bez dna brak słów.
drzaraza
Banksterzy, co roku mają ogromne zyski i gdzie one trafiają ? A gdy chodzi o kredyty walutowe to są niewinni, uczciwi , biedni, i na skraju bankructwa.
men24a
A ty kończyłeś studia i nie wiedziałeś że kredyty 30letnie bierze się w walucie której się zarabia ?
prawdziwynierobot odpowiada men24a
a ty kończyłeś studia i nie wiedziałeś, że nie oferuje się produktów ryzykownych, niedopasowanych do profilu klienta (unikanie misselingu)?
damamad
Czyli jednak będzie z czego zwrócić frankowiczom i sektor się nie załamie.
Skoro są o 15 mld większe.. a koszt najgorszego scenariusza NBP szacuje na 100mld to nie ma dramatu. Przez 5 lat spłacą frankowiczów z "nadwyżki" jak się dobrze postarają.
andregru
Banki zawsze zarobią szczególnie na podnoszeniu cen za obsługę rachunków , obniżeniu oprocentowania lokat do 0,01% i pożyczkach na 8-15 % . Gdzie tu jest RPP i Glapiński ta różnica to jest lichwiarski procent .
hal9ooo
i ty możesz zarobić ...trzeba było kupować akcje banków i pzu na covidowej wyprzedaży.

wizytator odpowiada hal9ooo
Mam nadzieję że wydałeś już książkę ze swoimi "mondrościamy".

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki